Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Berenika97

Użytkownicy
  • Postów

    8 455
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    185

Treść opublikowana przez Berenika97

  1. @APM Wiersz o nieuchwytności straty. To "Coś" nie ma imienia, bo może nie ma już słów - zostało tylko echo dotyku, cień obecności. Powtórzenia budują napięcie, a finałowe rozbicie na pojedyncze wyrazy to doskonałe oddanie rozpadania się pamięci, tego jak coś ważnego wymyka się między palcami. O tęsknocie za czymś, co było i czego już nie ma.
  2. @Whisper of loves rain Wiersz o poszukiwaniu sensu, które kończy się odkryciem, że sens tkwi w samym poszukiwaniu. Księga okazuje się lustrem - nie zawiera gotowych odpowiedzi, lecz odbija nas samych. "Życie" jako słowo-klucz to genialne rozwiązanie zagadki- nie szukamy znaczenia gdzieś tam, w starych manuskryptach, ale tworzymy go tu i teraz, oddychając, żyjąc, pisząc własną historię. Piękna metafora egzystencji.
  3. @andrew Wiersz o pięknie ulotności i czułości wobec tego, co było. "Tak się nam zdawało" - smutne. Pozdrawiam.
  4. @Radosław Ten wiersz to diagnoza naszej epoki- tragedia i konsumpcja w jednym scrollu, śmierć obok reklamy. Końcowe "Ale oni przynajmniej się urządzają" to mistrzostwo ironii. Czy kupowanie firanek to niemożność udźwignięcia ciężaru cudzego cierpienia? A może obojętność też jest sposobem na "urządzenie się" w okropności świata? Oni giną, my kupujemy firany. Brutalnie uczciwe. Takie same odczucia miałam, gdy pisałam wiersz "Front". Pozdrawiam.
  5. @infelia Bardzo proszę - ZOSTAŃ! Przyzwyczaiłam się do Twoich zabawnych i mądrych tekstów, pewnie nie tylko ja. Większość użytkowników to świetne, sympatyczne osoby. 😟
  6. @Marek.zak1 Na szczęście nie wszystkie kobiety lubują się w BB. :) Uwierz mi na słowo. :)
  7. @Leszczym To jak różnica między "coś się ze mną dzieje" a "ja coś robię". Czyli masz rację - dialog jest niemożliwy, bo te same fakty nabierają odmiennego znaczenia.
  8. @infelia No jasne! :))))
  9. @hollow man Świetne utożsamienie umysłu z ogrodem. Te "aksony czułe na światło" - neurobiologiczny szczegół w poetyckim obrazie. Ciekawe! :))
  10. @infelia Kopnął w kalendarz, ale ciekawa jestem w który. :)
  11. @Wiechu J. K. Bardzo dziękuję! To naprawdę jest świetne - "Erotyk ostrzegawczy!" :)) Pozdrawiam serdecznie!
  12. @Simon Tracy Niezwykły tekst - mroczna barokowa wizja pełna duchowości i historycznego ciężaru. Wiersz buduje atmosferę rozmowy z widmem, nieumarłym obrońcą stepów, kimś zarazem przeklętym i świętym w swojej wiecznej pokucie. Ciekawe jest też to, że bohater wie, że zawiera pakt przeklęty, ale czyni to świadomie, z pozycji człowieka już stojącego nad grobem. Czy to fragment dłuższego dzieła?
  13. @andrew To delikatny, intymny wiersz. Piękna czułość. "Zapach tamtych dni" - to śliczne i uniwersalne, chyba każdy ma swoje takie miejsce. Pozdrawiam.
  14. @Andrzej_Wojnowski Wiersz dotyka uniwersalnego dylematu - czy lepiej być sobą w samotności, czy zagubić się w zbiorowym komforcie. Ten wers o "głodnych sercach ludzi, co nie mają własnych marzeń" szczególnie uderza. Pozdrawiam.
  15. @huzarc Ta pozorna normalność jest najbardziej przeraźająca. "Jest lepiej" z karabinem pod łóżkiem - jakie to smutne, że to stało się naszą definicją bezpieczeństwa.To pytanie o karpia na końcu rozbija serce. Codzienność miesza się z absurdem, a my udajemy, że wszystko "jest jak było". Bardzo refleksyjny i smutny. Pozdrawiam.
  16. @Jacek_Suchowicz Bardzo dziękuję! No cóż mam rzec - no pięknie! Chylę czoła! Pozdrawiam. :)) @Lenore Grey Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :) @Marek.zak1 Bardzo dziękuję! Świetnie to wyjaśniłeś. Proza też może być poetycka, oby jak najdłużej. :) Pozdrawiam. @Andrzej_Wojnowski Bardzo dziękuję! Tak, pięknie. :) Serdecznie pozdrawiam. @huzarc Bardzo dziękuję! Świetnie wydobyłeś sedno. Serdecznie pozdrawiam. :) @Łukasz Jurczyk Bardzo dziękuję! Piękny komplement! Serdecznie pozdrawiam. :) @KOBIETA @infelia @Radosław @Łukasz Jurczyk @Simon Tracy @hollow man Pięknie dziękuję! Serdecznie pozdrawiam.
  17. @Radosław No tak, Księżyc był w pełni , a w lodówce pustka. :) a może jej nie wypełniać pozwolić jej brzmieć aż sama pokaże, czym chce się stać.
  18. @MIROSŁAW C. W naszej rodzinnej bibliotece były jego książki, ale nie czytałam. Słuchałam czasami o jego pracach, poglądach. Pozdrawiam.
  19. @MIROSŁAW C. Wiersz-epitafium dla Ericha von Dänikena, ale bez patosu - raczej gorzka refleksja nad tym, co po nim zostało. "Bogów już nie ma" brzmi jak podsumowanie jego poszukiwań - szukał ich w starożytnych cywilizacjach, w kosmosie, w niezwykłych teoriach - a wiersz mówi, że i tak ich nie ma, nigdzie. "Prawda nigdy nie tryumfuje" - to chyba najlepsze podsumowanie losu von Dänikena. Tysiące stron, miliony czytelników, a nauka go odrzuciła.
  20. @Anna_Koss Ten wiersz można odczytać jako bolesne wyznanie o toksycznej relacji. Wers - "Rzucone mimochodem z twoich ust" - sugeruje, że owo "nie dość" pochodzi z zewnątrz, od konkretnej osoby. To nie wewnętrzna refleksja, ale krytyka, która stała się częścią tożsamości mówiącej. "Taka jestem"- To gorzkie zaakceptowanie etykiety. Koniec to moment przełomu - "gdy prostując plecy , odchodzę" - to jedyne zdanie bez "nie dość". Prosty gest staje się aktem odzyskiwania godności. "Odchodzę" brzmi jak wyzwolenie. Wiersz dotyka uniwersalnego doświadczenia - jak cudze słowa mogą się zagnieździć w nas i kształtować naszą samoocenę. Końcowy obraz daje nadzieję na uwolnienie się z tej pułapki. Bardzo podoba mi się wiersz.
  21. @andrew Bardzo dziękuję! Piękny komentarz, jakby dalszy ciąg wiersza. Pozdrawiam serdecznie. :)
  22. @infelia Dialog z lustrem jako konfrontacja z własną prawdą to silny chwyt – zwłaszcza gdy odbicie nie pochlebia, tylko oskarża. Najbardziej przejmujące są te konkretne szczegóły - spóźniony widz życia, ucieczka na antypody, laurka z jednym słowem "Tato". To nie są abstrakcyjne żale, tylko wyrzuty z krwi i kości. Finałowa rada - "pluj w swoją własną żałosną twarz" - to rodzaj desperackiego gestu wobec niemożności cofnięcia czasu. Bardzo refleksyjny tekst. (pomimo formy)
  23. @Lenore Grey Pragnienie "osiąść" pojawia się dwukrotnie, jakby mówiąca osoba szukała wytchnienia, miejsca odpoczynku. Porównanie do zachodzącego słońca nadaje temu pragnieniu naturalności - osiąść tak, jak wszystko w naturze znajduje swoje miejsce. Ale jest tu też napięcie między "dołem" (gdzie ziała rozpadlina, przepaść) a "wysokością" (gdzie bielała, szeleszcząca dolina). To może być metafora egzystencjalnego wyboru - osiadać mimo zagrożenia, niebezpieczeństwa tuż obok.Utwór ma medytacyjny, nieco melancholijny ton. Może mówić o zmęczeniu życiowym, potrzebie zakorzenienia, albo o akceptacji niedoskonałego świata. Ciekawy , wielowymiarowy tekst! Pozdrawiam
  24. Spójrz na półcienie naszych niedopowiedzeń i ten głód jasnej frazy - jak czekanie, aż pauza nasiąknie do końca. Nie potrzebujemy już łąki, by ciało stało się liryką. Położymy się w moim wierszu, rozbierzemy go ze wstydu i z ostatniej kropki. Potem między udami a słowem dotkniesz puenty, której nie potrafi okiełznać żaden rym.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...