Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Berenika97

Użytkownicy
  • Postów

    8 418
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    185

Treść opublikowana przez Berenika97

  1. @lena2_ Bardzo dziękuję! To co w mroku wydaje się bliskie, w świetle staje się brutalną prawdą - dokładnie tak. Dziękuję i serdeczności :) @Robert Witold Gorzkowski Dzięki! Zanalazłam na razie różne wersje instrumentalne. A słowa są piękne! :). @Christine Bardzo dziękuję! I jest miło, że tak piszesz. Serdecznie pozdrawiam. :) @Nata_Kruk Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :)
  2. @Łukasz Jurczyk Krew i rdza mają ten sam kolor. Ziemia pije obie z tym samym spokojem.
  3. @Robert Witold Gorzkowski Bardzo mi miło. Wzruszyły mnie słowa pana Romana. Proszę - przekaż mu moje serdeczne pozdrowienia. Ja również znam pewnego człowieka, mieszka samotnie na przy mojej ulicy. Ma już ponad 80 lat, i jak kiedyś szliśmy razem w kieruku do naszych domów, on powiedział mi, że "już się wstydzi żyć". Bardzo mnie zabolały te słowa. Jako sąsiedzi staramy się mu pomóc, ale to człowiek z tych, co przepraszają, że jeszcze żyją.
  4. @Łukasz Jurczyk Ten fragment poematu to egzystencjalna konfrontacja dwóch skrajnie różnych światopoglądów- zdobywców (reprezentowanego przez maszerującego żołnierza Aleksandra Wielkiego) oraz nihilistycznego hedonizmu (reprezentowanego przez inskrypcję na grobie króla Asyrii). Inskrypcja „śmieje się” z wysiłku żołnierzy. Sugeruje, że ich marsze, podboje i poświęcenie są jałowe, bo ostatecznie liczy się tylko doraźna przyjemność. Świetna jest metafora starości i niemocy - "Zęby już wypadły" - refleksja nad marnością świata przychodzi dopiero wtedy, gdy człowiek nie ma już sił, by o cokolwiek walczyć lub... by realnie korzystać z życia. „Jedna ścieżka. Dla mędrca i dla głupca. Obaj dojdą do nocy” - klasyczny motyw memento mori. Niezależnie od tego, czy wybierzesz drogę ascezy i walki (żołnierz), czy drogę uciech (Sardanapal), finał jest ten sam - „noc”, czyli nicość lub śmierć. Ta świadomość odbiera sens dążeniom do wielkości. Najważniejszy jest koniec - słowa króla-hedonisty nie zostają odrzucone przez żołnierza - one „idą za nim”. Zasiały w nim ziarno wątpliwości. Fragment ten jest zapisem kryzysu egzystencjalnego. Mówi o tym, że w obliczu ostatecznego końca (grobu), każda ludzka aktywność - zarówno ta szlachetna, jak i ta gnuśna - wydaje się równie bezwartościowa. To bolesna lekcja dla kogoś, kto całe życie poświęcił „maszerowaniu” ku jakiemuś celowi. Wspaniały pomysł! Świetny tekst! Sława to tylko dźwięk metalu o inny metal. Wkrótce i to zardzewieje.
  5. @lena2_ Piękny jest Twój erotyk. Czuć w tych słowach prawdziwą potrzebę oddechu. Też tak czekam na wiosnę... "Głowę umyję ciepłym deszczem" - jaki wspaniały obraz! Twoje słowa oddają dokładnie to uczucie wyzwolenia, jakby natura miała moc zmyć wszystko, co ciąży.
  6. @Lenore Grey Te miniatury mają w sobie coś hipnotycznego - jak seria kadrów z tego samego snu, który ciągle się zmienia, ale zachowuje tę samą atmosferę. Zaczynasz od pytania o słowika i płatka w filiżance, tak delikatnie, a potem nagle - motyl z krwią na skroni, czerwieniejący nów. Ten kontrast między czułością a niepokojącym pięknem jest fascynujący. Każdy obrazek stoi osobno, ale razem tworzą coś większego - jakby migawki z granicy snu i jawy, gdzie rzeczy zwyczajne nagle nabierają dziwnej, symbolicznej mocy. Szczególnie urzeka mnie ta decyzja, żeby nie wchodzić do południowego ogrodu, bo nietoperze są "od ich strony" - to ma w sobie taką mądrość, szacunek dla cudzego snu. I to pytanie na końcu o nowy Parnas - jakbyś pytał, czy piękno może się odrodzić, czy ten blask to prawda, czy tylko mydlana bańka. Wracam do tych wierszy i za każdym razem widzę coś innego. Są przepiękne!
  7. @Marek.zak1 Marku - jest w dziale "Satyra" . Dopisałam, aby był parytet:)))
  8. Berenika97

    Po gwarancji

    Spotkali się na sądowej sali. On prosił o rozwód błyskawiczny. Ona łkała, że się nie dobrali: " Przed ślubem byłam cennym klejnotem, z limitowanej serii aniołem, po ślubie - babą, zrzędą, kłopotem. "Nie wiem, skąd u niej taka przemiana - bezradnie wydukał małżonek- może to seria wybrakowana?" Ona zaś krzyknie: "A on? Spójrzcie sami! Był luksusowym produktem z salonu, dziś to jest bubel z wielkimi brakami. A na to sędzia odparł brutalnie: "Miłość jest sezonowym towarem, po gwarancji zmienia opakowanie".
  9. @Robert Witold Gorzkowski To jeden z tych wierszy, które zostawiają ciszę po przeczytaniu. Jest bolesny. Ten wiersz to portret kogoś na krawędzi. "Gotowy jestem już odejść, nawet otchłanie przemierzyć" - ta deklaracja brzmi jak testament. Ale ostatni wers to pęknięcie w tej pewności - "jak mam przekonać rozum by w tą sielankę uwierzyć". I tutaj jest cały dramat. Bo "sielanka" to pewnie obietnica spokoju, nirwany, końca cierpienia - ale rozum wie, że to może być tylko iluzja. Że decyzja jest nieodwracalna. Widzę w tym tekście kogoś, kto jest zmęczony do granic wytrzymałości, ale którego rozum - ten ostatni, uparty strażnik - wciąż zadaje pytania. I właśnie to pytanie na końcu jest najważniejsze. Bo dopóki ktoś pyta, dopóty jeszcze szuka. Dopóki wątpi, dopóty nie podjął ostatecznej decyzji. Przejmujący jest wiersz.
  10. @Marek.zak1 Wiem, że ona manipuluje mną bardziej, niż moje dziecko. :) Będą jeszcze pertraktacje. :)
  11. @Whisper of loves rain "Wojna wybiera szybciej niż człowiek potrafi zrozumieć" - cała bezradność i okrucieństwo historii w jednym zdaniu. A jednak na końcu - "kochajcie mocniej świat". To pisze ktoś, kto wciąż wierzy. To właśnie boli najbardziej. Ten list mógł być pisany w każdej wojnie, w każdym stuleciu. I właśnie dlatego powinien być ostatnim. Ale nie będzie, prawda? Więc niech przynajmniej zostanie zapamiętany. Przepiękny i wzruszający wiersz - będę do niego wracać. Pozdrawiam.
  12. @Marek.zak1 Właśnie zadzwoniła do mnie przyjaciółka , stwierdziła, że jest seksistowki i traktuje kobiety przedmiotowo Usunęłam, bo nie chcę sie jej narażać. :)
  13. @pablo bronco Wilk w mieście-klatce. Neony zamiast pochodni, kamery zamiast liści. A jednak wciąż ten głos - uparty, pierwotny. Pięknie pokazujesz, że technologia może zmienić formę obławy, ale nie zagłuszy potrzeby wycia. Wilki - zawsze mnie fascynowały. :) Pozdrawiam
  14. @Starzec Prosto, mocno, bez ozdobników. Dwie linijki, które są manifestem. Siła w prostocie.
  15. @Starzec Dzięki! No tak, to trochę "ciężko-betonowa" metafora. Ten wers miał mówić o pewnej zdradzie. "Beton" to metafora czegoś ostatecznego - jak betonowy mur albo grób. Nie da się tego zmienić, cofnąć, ożywić. Niezgrabnie wyszło - wybacz. Pozdrawiam. :)
  16. @Annie Bardzo dziękuję! Masz rację - czytałam mroczne teksty, ale nie w starej książce, tylko aktualne teksty poety Simona Tracy. Serdecznie pozdrawiam. :) @Andrzej P. Zajączkowski @Stukacz Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam. :)
  17. @Marek.zak1 Dzięki za to zdjęcie - nie widziałam go do tej pory, jest świetne! :) @Robert Witold Gorzkowski Bardzo dziękuję! Nie unurzałam w błocie, ale pajęczyny i satyna między snem a jawą - chyba wystarczy :) "Ich verlasse heute Dein Herz" - tak, to dokładnie ten ton. Dziękuję za tak plastyczny komentarz i za muzykę, która do tego pasuje idealnie. Pozdrawiam. :) @Waldemar_Talar_Talar Bardzo dziękuję! Lubię, jak jakaś fraza godna jest pochwały! Serdecznie pozdrawiam. :) @Simon Tracy Bardzo dziękuję! Wiem, że jest tu mało gotyku w gotyku. Ale Twój komentarz jest doskonały. "piękno śmierci i rozkładu ciał i miłości" - to bardzo piękne określenie. I to, że widzisz mrok nie jako groźbę, ale jako tło nocy wiecznej - tak, właśnie tak to było zamierzone. Serdecznie pozdrawiam. :)
  18. @hollow man Dynamika kata i ofiary opisana z przerażającą precyzją. To odwrócenie ról w drugiej części - gdzie ofiara śni oprawcę - pokazuje, jak głęboko strach wnika w psychikę. Więcej nie napiszę - znam to z autopsji.
  19. @Myszolak Piękna gra z perspektywą i niepewnością. To prawe zawsze wie, ale lewe już widzi dalej... a może to my sami jesteśmy tym zezem, próbując jednocześnie patrzeć w przyszłość i rozumieć teraźniejszość? Intrygujący wiersz. Pozdrawiam.
  20. @EsKalisia Wszystko w porządku! Przecież robisz na wspak! :)))
  21. @KOBIETA @A.Between @beta_b Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam. :) @Marek.zak1 Robi bardzo duże wrażenie. Wiem, że to nie znieszczenie, ale w moim wierszu miałam wyobrażenie takiego grobowca. :)))
  22. @vioara stelelor Bardzo dziękuję! To piękne odczytanie - ta granica między nocą a porankiem jako granica między tym, co możliwe w mroku, a prawdą światła. Nie narzucałam jednej wersji, więc cieszę się, że tekst otworzył się dla Ciebie w ten sposób. Dziękuję za tak uważną lekturę i świetny komentarz. Serdecznie pozdrawiam. :) @Myszolak Bardzo dziękuję! To, co napisałaś o tym, że tylko w nocy relacja „jako tako wypełnia potrzeby", bo noc nie szuka wrażeń, a spokoju - to bardzo celne. I ten koniec o tym, dlaczego trudno odejść mimo znużenia... tak, właśnie o to chodziło. O bezruch, który jest wyborem, bo sentyment okazuje się silniejszy niż życie. Serdecznie pozdrawiam. :) @Marek.zak1 Bardzo dziękuję! Jesteś niesamowity! Ale dlaczego zniszczyli grobowiec? !!! Serdecznie pozdrawiam. :) @andrew Bardzo dziękuję! sen bywa niepotrzebny kiedy mrok stał się jedynym co prawdziwe Serdecznie pozdrawiam:)
  23. @Migrena Bardzo dziękuję! Dziękuję za te słowa - to dla mnie ważne, że tekst do ciebie dotarł w taki sposób. Twoje odczytanie otwiera w nim coś, czego sama nie do końca widziałam. Serdecznie pozdrawiam. :) @Alicja_Wysocka Bardzo dziękuję! Ta „podejrzanie gładka cisza"- to perfekcyjne rozpoznanie. Wiersz nie krzyczał "to o martwej relacji!", tylko pozwolił się w nią wsunąć jak w coś kojącego - i właśnie dlatego późniejsze odkrycie jest tak niszczące. Serdecznie pozdrawiam. :) @[email protected] Bardzo dziękuję! Gratuluję kreatywności. Pozdrawiam. :) @iwonaroma Bardzo dziękuję! Twoje odczytanie o granicy śmierci - tak, to też tam jest. A co do tomiku... nie mam takowych ambicji. :) Lubię ten kącik. :) Serdecznie pozdrawiam. :) @Łukasz Jurczyk Bardzo dziękuję! To prawda - zaczyna się jak ukojenie, a kończy jak epitafium. Czasem nadzieja to tylko odwlekanie rozpoznania. Dziękuję, że przeszedłeś ze mną tę drogę - od bliskości do kurzu. Serdecznie pozdrawiam. :) @MIROSŁAW C. Bardzo dziękuję! Dziękuję za te słowa. Póki atrament pływa w kałamarzu , wiersze będą. :) Serdecznie pozdrawiam. :) @viola arvensis Bardzo dziękuję! Dziękuję, że widzisz te warstwy - znaczy dla mnie bardzo dużo. Serdecznie pozdrawiam. :)
  24. @MIROSŁAW C. Bardzo dziękuję! Pozdrawiam. :)
  25. @Starzec Pewnik to ściana, co widok zasłania, Wątpliwość to oddech i trud poszukiwania. Choć w pierwszej jest spokój, to martwa to cisza, W pytaniu dopiero się życie usłyszy. Zdrada, gdy pewna, to most już spalony, To zło, co zostawia świat osierocony. Lepsza miłość, co drży i niepewnie płonie, Niż zimny koniec w zdradzieckim betonie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...