Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Berenika97

Użytkownicy
  • Postów

    3 963
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    85

Treść opublikowana przez Berenika97

  1. @Annna2Aniu bardzo dziękuję za pozytywny odbiór mojego opowiadania, a zwłaszcza odpowiedź na końcowe pytanie. Czasami nie potrafię jednoznacznie odpowiedzieć sobie na takie pytanie. Samoocena jest najtrudniejsza, ocena własnej pracy bywa równie trudną, zwłaszcza jeżeli chodzi o młodych ludzi, na których możemy mieć jakiś wpływ. Bardzo dziękuję! To opowiadanie jest jedynie relacją z pewnego szkolnego wydarzenia. Ale miłe słowa zawsze motywują - nie tylko uczniów :)))
  2. @infeliaAle nie można, ani linijaką po rękach, ani zadawać prac domowych. :) A wiersz - już powstał. Pozdrawiam. @Alicja_WysockaBardzo dziękuję! Znalazłaś w tym opowidaniu tak dużo, że jestem pod dużym wrażeniem. Szkolna rzeczywistość potrafi bardzo zaskoczyć, niesie wiele emocji, nawięcej stresu, ale też i radości oraz satysfakcji.
  3. @Corleone 11Bardzo dziękuję! Ano nie ma, ciągłe emocje!
  4. przeminąłeś jak ślad po skrzydłach ćmy odtąd nie zapalam światła nie wracasz przestałam liczyć kroki w twoją stronę nie muszę już mówić żebyś mnie słyszał w ciszy mieści się wszystko czego nie nazwaliśmy lżej nie przygniatają już zbędne słowa o przyjaźni
  5. Dał mi szansę, nie mogę jej zmarnować. Proponuję ruszyć wyobraźnią i zabrać swoje smartfony do Warszawy do dnia 1 września 1939 roku. Pytam, jakiego by dokonali wyboru? Czy kręciliby filmy czy uciekliby do schronów. Ratowaliby życie czy dokumentowaliby swoim sprzętem tragiczną rzeczywistość. Głosy są podzielone, ale trzymają się tematu. Nareszcie mój mały sukces. - Poznałam Eugeniusza Starky, reżysera ze Stanów, polskiego pochodzenia – słyszę, jak się uciszają – który opowiadał, jak 20 lat temu przyjechał do Warszawy i w piwnicach Telewizji znalazł nieopisaną rolkę filmu. Zajął się tym filmem, pozwolono mu nawet zabrać go do USA. - Co to był za film? – niecierpliwi się lider, wyczuwam w jego głosie zainteresowanie. Opowiadam więc o Julienie Bryanie, który trafił z kamerą do Warszawy w dniu 7 września 1939 roku. Mógł ukryć się w amerykańskiej ambasadzie, Niemcy jej nie bombardowali. Ale czuł powołanie do tego, aby z narażeniem życia, dokumentować barbarzyństwo najeźdźców. Chcę jeszcze coś dodać, ale przerywa mi krępa blondynka. - Proszę panią, ale Lidka jeszcze nie wróciła. Zastygłam w paraliżującym strachu. Rzeczywiście, zapomniałam o niej. Oczami wyobraźni widzę leżące dziecko na posadce toalety. - Mogę pójść zobaczyć? – dopytuje blondynka. To Ewelina, energiczna i pewna siebie osoba. Szybko się zgadzam, nie mam wyjścia. Sama nie mogę opuścić klasy, byłoby to wbrew zasadom bezpieczeństwa. Ewelina otwiera drzwi i szybkim ruchem wciąga koleżankę do klasy. Lidka jest wściekła, krzyczy, że tyle się naczekała na korytarzu i wszystko na nic. Ewelina odpowiada jej również krzykiem, że mnie lubi i nie pozwoli abym wygrała konkurs. Jestem zaskoczona sytuacją, nic nie rozumiem. - Pani nie może brać udziału w konkursie, bo nas nie uczy – jednoznacznie zawyrokował Paweł. Część klasy szybko go poparła. - Bo my mamy taki konkurs dla nauczycieli – wyjaśnia Ewelina – Lidka wychodzi w czasie lekcji a my mierzymy czas, jak długo nauczyciel nie dopatrzy się, że jej nie ma. - Już rozumiem, a wygra ten, u którego na lekcji Lidka jest najkrócej. Czyli rzeczywiście, fatalnie jest wygrać taki konkurs - mówiąc to, ledwie utrzymuję powagę. Robi się niebezpiecznie, zaczynają z rozbawieniem oceniać swoich nauczycieli. Dowiaduję się, że matematyczka przez 23 minuty nie zauważyła braku uczennicy na lekcji. Ale pewnie to ja bym wygrała. Nie chcę już pytać o „nagrodę” dla zwycięzcy. Szybko muszę zmienić temat. Wrócić na tory rozmowy o filmie. - Chcecie zobaczyć fragment tego, co zostawił nam Bryan? - Szukam w torebce pendrive’a. - Nie ma szans – odzywa się chłopak z pierwszej ławki - Rzutnik jest popsuty od dwóch tygodni. No tak, szkolna rzeczywistość. Ciągle coś nie działa. Nagle mój wzrok pada na stos kartek A4 od polonistki. Całkiem o nich zapomniałam. Wyjaśniam uczniom, co powinniśmy dziś robić na lekcji, rozdaję karty pracy. Jeszcze 10 minut, może jakoś przetrwam. Proszę, by wspólnie spróbowali wypełniać. Nic z tego, składają samoloty lub grają na smartfonach. Znowu nie mam z nimi kontaktu. Odczytuję to jako swoją porażkę. Przyglądam się im uważnie. Zastanawiam się, jacy są naprawdę, o czym myślą, o czym marzą. Czy mają oparcie w rodzinach? Co chowają za swoimi szkolnymi maskami? Dzieli nas tylko 13 lat. Ale czy tylko? Nagle słyszę. - Fajna z pani ….nauczycielka, szkoda, że nie mamy z panią lekcji – to głos lidera Pawła. Część uczniów mu wtóruje. Dzwonek – wybawca. Przeżyłam. Wychodzą z klasy, niektórzy się uśmiechają, widząc moją radosną twarz. Czekam na rozpoczęcie mojego dnia pracy i zastanawiam się. Po co tyle emocji, stresu i psychicznego obciążenia? Czy taka lekcja ma w ogóle jakiś sens?
  6. @FaLcorN Przyjemny Twój wiersz, płynnie się czyta, może: Piszesz bo słowa czekają w ciszy twojego serca piszesz bo myśli szukają swojego własnego miejsca
  7. @Alicja_WysockaWow! Wysłuchałam fajnej piosenki z Twoim tekstem, wniosek nasuwa się jeden - jesteś autorką świetnych tekstów do piosenek. Gratuluję! Ładnie brzmią z muzyką - podziwiam Twój artyzm.
  8. @Alicja_WysockaBardzo lubię poezję śpiewaną, ale mnie zaskoczyłaś tym nagraniem. Cudnie!
  9. @Migrena To wiersz, który przeczytałam z zapartym tchem i uczuciem ucisku w klatce piersiowej. Jest brutalnie szczery i pulsuje autentycznym, niemal fizycznym bólem. "Nie kocham cię -- ja cię fermentuję" - to najoryginalniejsza metafora miłosnej obsesji, jaką czytałam. Zostawiasz bliznę i przypominasz, po co istnieje poezja.
  10. @yfgfd123 Zmęczony i zbuntowany, ale może zamiast pistoletu, wystarczy, że będziesz pisał dalej. Każdy ma nieraz dość, ale czasami walcząc ze złem, możesz stworzyć nowe zło. Utwór jest inteligentny, przenikliwy, ironiczny. Podpisuję się pod opinią Alicji.
  11. @Gosława Ten wiersz jest wstrząsający, plastyczny i brutalny. Niby spokojny a czuje się grozę. Nie lubię klimatów jak z horroru, ale wiem, że Twój wiersz dotyczy realnego miejsca. Perfekcyjnie dobrałaś obrazy, metafory - zostanie w mojej pamięci, bo nie lubiłam lalek, a nawet ich się bałam.
  12. @Alicja_Wysocka Pomysł na kawiarnię, która „tak naprawdę nie ma”, wmurowaną między zwrotki, jest absolutnie urzekający. Twój wiersz otulił mnie wspomnieniami i kanapą. Pięknie napisałaś o miłości i jej schronieniu.
  13. @infelia Twój sen to jazda bez trzymanki. :)) Fajny :)))
  14. @Nata_Kruk Cieszę się i dziękuję! :)
  15. @Migrena Widziała w Tobie ten płomień, Tę iskrę, co zapala słów pochodnie.
  16. @MigrenaOch, jakże mi przykro! Nie wiem, co powiedzieć.
  17. @Waldemar_Talar_TalarTak pozytywnie piszesz, że miło się czyta. :) Lubię gdy poezja budzi się w zwykłych gestach dnia to piękno które wszędzie wciąż wokół nas trwa
  18. @MigrenaNie dziwię się polonistce - czytam Twoje utwory! A być spokojnym i dzikim/szalonym jednocześnie to jest mistrzostwo. :)
  19. Berenika97

    Farsa

    @Konrad KoperFizjologiczny.:)
  20. @MigrenaPewnie byśmy się "dogadali", bo jakoś tak się dzieje, że niegrzeczne i myślące dzieci mnie lubią. :)))
  21. @LeszczymBardzo ambitny tekst. Niezła zabawa z pojęciem "ambicja". Banalne ambicje to ambicje z social mediów. Ale czwarta - to niezły paradoks, ambicja, by nie mieć ambicji. I paradoksalnie porażka stała się sukcesem. To bardzo udana nieudana próba. No chyba, że coś pomieszałam. :) Ale mi się podoba.
  22. @LeszczymDali jest zawsze na fali. Można sprawdzić w katalogach aukcyjnych. :)))
  23. @MigrenaCieszy mnie, że z sentymentem wspominasz szkołę. Niewiele osób lubiło swoją. Bardzo dziękuję, że przeczytałeś. @NatuskaaBardzo dziękuję! :)
  24. @piąteprzezdziesiąteBardzo dziękuję! @DagnaChociaż nie wiem, co chcesz przez to powiedzieć (wnioskuję, że nie ma to być miłe), to i tak dziekuję!
  25. @Alicja_WysockaUrocza historia o tym , jak niezwykły jest świat oglądany oczami dziecka, jego przeżycia i rozterki. Jest to świat niedostępny dla dorosłych, a sztuką jest, aby dorośli potrafili go uszanować. Pięknie napisałaś. :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...