Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Berenika97

Użytkownicy
  • Postów

    3 937
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    85

Treść opublikowana przez Berenika97

  1. @hollow man Dziękuję za tak rozbudowany komentarz i tyle różnych interpretacji. Czy nigdy nie byłeś w stanie zasypiania (utraty świadomości), wówczas słowa tracą znaczenie. A wygaszanie - może wygaszanie dnia, światła, świadomości? Każda interpretacja wnosi coś nowego - nie rozumiem, dlaczego mam protestować. To fascynujące, jak osoby odbierają wiersze innych autorów. Jak czytasz wiersze wydane przez poetę , to przecież masz tylko swój odbiór. I nie wiesz "co ten poeta chciał powiedzieć". Pozdrawiam. :)
  2. @Omagamoga Widzę tu wieloznaczność. Jest transformacja fonetyczna - zmiany w brzmieniu. Zmiany w znaczeniu - "Stare Bogi" – odwołanie do pogańskich bóstw słowiańskich a "Buki Drzewiej" - czy to boska energia zamknięta w drzewach? Jeżeli tak, to tekst sugeruje, że bogowie nie zniknęli - zamieszkali w naturze. Ciekawe. Grafika świetna! Pozdrawiam.
  3. @lena2_ „Choć usta zapomniały już moje imię , uśmiechasz się jeszcze , rozpoznajesz sercem" - najpiękniejsze i bolesne wersy. Miłość jest zapisana nie tylko w umyśle, lecz w ciele, w instynkcie, w jakimś poziomie pamięci, którego choroba nie dosięgnie. Przejmujący i piękny! Pozdrawiam.
  4. @Kwiatuszek Sympatyczny wiersz stylizowany na bajkę dla dzieci, ale z niespodziewanie mrocznym finałem. Spór o słoninę - pozornie błahy, komiczny - okazuje się tragiczny w skutkach. Bogatka, zajęta roszczeniami i awanturą, nie zauważa prawdziwego zagrożenia. Kto się kłóci o detale, może przegapić istotne niebezpieczeństwo. A natura ma swoją sprawiedliwość - lisek nie pyta, kto miał rację w sporze. :))) Pozdrawiam. :))
  5. @Amber Między nostalgią a niepokojem - dzieciństwo na peryferiach, gdzie zabawa graniczy z niebezpieczeństwem. Twoja opowieść to nie sentymentalne wspomnienie, lecz obraz świata, gdzie trauma wojenna stała się krajobrazem, tłem dla codzienności. Podkreśliłaś rolę matki -to jedyna postać dorosła, jedyna sprawująca kontrolę - ale w domu, w czterech ścianach. Niezwykły jest tu kontrast - na zewnątrz dzieci obcują z wojną i przemocą, w domu - z kapustą i kiełbasą. Niezwykły tekst. Pozdrawiam.
  6. @andrew Wiersz o dwóch obliczach miłości - fałszywej (egoistycznej, ulotnej) i prawdziwej (bezinteresownej, dającej). Metafora obłoku pięknie oddaje paradoks - miłość jest efemeryczna jak chmura, ale właśnie dlatego potrafi być wszystkim - radością, osłoną, życiodajnym deszczem. Pozdrawiam. :)
  7. @huzarc Ponowoczesność to frazy zamiast słów, miny zamiast twarzy. Pozostaje fresk -ślad po tym, co było monumentalne i spójne, teraz tylko fragment, pęknięcie. Autyzm - jako metafora ponowoczesności jest ciekawa.
  8. @lena2_ Czasami mam podobnie, są takie noce, w których myśli atakują z niezwykłą skutecznością. Bardzo dziękuję! Pozdrawiam. :))) @Jacek_Suchowicz Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam. :)))
  9. @hollow man Mimo ironii i goryczy, zachowujesz rytualną powagę modlitewnej formy. Czasami nie można przestać się modlić, nawet do urojonego boga. Pozdrawiam. :)
  10. @infelia @Andrzej P. Zajączkowski @Natuskaa Bardzo dziękuję! Pozdrawiam. :))
  11. @Marek.zak1 Bardzo dziękuję! Najgorsze są właśnie te myśli - staram się je zostawiać w przedpokoju. :) Czasami są jednak - tak jak piszesz - bardzo natarczywe. :) Pozdrawiam. :) @bazyl_prost Dziękuję! Kompletnie nie umiem tego zrobić. :))) Pozdrawiam. :) @tie-break Bardzo dziękuję! Niesamowity komentarz - tak jakbyś czytała moje myśli i jeszcze dodała bardzo trafną ich interpretację. To jest świetne! Brzmi jak poezja sama w sobie, bardzo dużo dowiedziałam się o swoim wierszu. Jeszcze raz dziękuję! Pozdrawiam. :))) @andrew Bardzo dziękuję! Dokładnie tak! Obyśmy siebie jak najdłużej znajdowali. :) Pozdrawiam. @Christine Serdecznie dziękuję! Najpierw odejmujemy dzień a potem dodajemy:) Pozdrawiam. :) @Migrena @Wochen Serdecznie dziękuję i pozdrawiam. :)))
  12. @Charismafilos A ja lubię ciemność przy zasypianiu - odwrotnie, jak niektórzy z moich domowników. :))
  13. @tie-break Bardzo podoba mi się - ciepły wiersz o tym, że miłość dorosłych ma wymiar niedostępny dla "niewinnych oczu" -napisany z wdziękiem i poczuciem humoru. :))
  14. @MIROSŁAW C. Zawsze fascynowała mnie ta ambiwalencja zimy - pieści złudzenia i zabija jednocześnie. Sikorki kryją żółte brzuszki, ale krzyk kaczek już woła o miłosierdzie. Pozdrawiam.
  15. @Trollformel Anatomia wydarcia - fizyczna, konkretna, chirurgiczna. Tytuł "Imię" - bo chodzi o tożsamość? Mocne.
  16. Dzień odkleja się od ścian. Przedmioty tracą nazwy, stają się tylko bryłami cienia. Nie włączam światła - pozwalam, by kontury same się rozpuściły. Słowa są za ciężkie, by je przenosić przez próg nocy. Zostawiam je w przedpokoju. Zamykam oczy. Teraz jest czas na odejmowanie.
  17. @infelia Na pewno do niej zajrzę. Dziękuję. :)))
  18. @lena2_ Pięknie napisałeś, że różnice w związkach to nie problemem, tylko siła, która uzupełnia. Świetne są te pary przeciwieństw: sacrum i profanum, poezja i proza, zatracenie i szarość. Ale najpiękniejsze jest to, że nie konkurują ze sobą - ratują się nawzajem. "Z odmiennej gliny ulepieni, wciąż się dzielimy jednym chlebem" - ten wers to sedno całości. Biblijne echo, ale zastosowane do czegoś bardzo konkretnego i ludzkiego. Różne gliny, ale ten sam stół. Ten sam chleb. Ta sama codzienność, którą przeżywa się z dwóch różnych perspektyw. I ten koniec - wspólne niebo nad różnymi światami. To jest mądrość związku dojrzałego, który przestał udawać jednomyślność, a zaczął celebrować dialog. Cudny wiersz o miłości. :)))
  19. @infelia Chciałabym tam wejść i znaleźć swój regał. Zwłaszcza ten z "młodzieńczymi głupstwami" - pewnie byłby największy w całej księgarni. :) Pozdrawiam.
  20. @lena2_ Serdecznie dziękuję! :)))
  21. @Amber Mars czy Ziemia - może to tylko kwestia punktu widzenia. Ale te wydeptywane drogi są twoje, niezależnie od planety. Dobrze, że wierzysz własnym stopom. I to się liczy.
  22. @Łukasz Jurczyk To jest piękna poezja polityczna w najczystszej postaci - osiem krótkich uderzeń, które obnażają mechanizm władzy. Celtowie przychodzą "nie prosić, lecz spojrzeć w oczy" - ten gest już wszystko mówi. Aleksander chciał usłyszeć zupełnie coś innego - może - "ciebie się boimy, wielki królu". A tymczasem usłyszał "Nieba, by nie spadło nam na głowę". I to jest skandal. :))) Bo to szczerość - "Prosto, jak mówią ci, którzy jeszcze wierzą w bogów". Hypaspista wie, że w świecie Aleksandra bogowie to już tylko rekwizyty. A ludzie, którzy naprawdę w coś wierzą, "psują dekoracje w teatrze władzy". Bo o to właśnie chodzi - o teatr. Władca nie potrzebuje prawdy, potrzebuje strachu "według planu". Odwaga Celtów nie ma "właściwego kształtu" - nie jest pokorą udającą odwagę. Świetny tekst!
  23. @Leszczym Gdzieś między lenistwem a nadgorliwością rodzi się prawdziwa twórczość. A niedokończenie? Czasem to najlepsza forma zakończenia. Pozdrawiam. :)
  24. @Nata_Kruk Bardzo dziękuję! No i taki związek jest kruchy - jak porcelana, łatwo go zniszczyć, gdy się nie dba. :) Pozdrawiam. @Amber Bardzo dziękuję! Właśnie często tak bywa, ważne też, aby w porę się zorientować, czy wjechaliśmy na wyboistą drogę. :) Pozdrawiam.
  25. @Andrzej_Wojnowski Poruszasz problem, który będzie się tylko nasilał - społeczeństwa starzeją się, ludzie żyją coraz dłużej, a rodziny muszą się z tym mierzyć bez instrukcji obsługi. I nikt nie mówi wprost, że to ciężar. Że to niszczy relacje. Że obok miłości jest też wyczerpanie, złość i niewyartykułowana myśl - "kiedy to się skończy?" Nie znam tego problemu, na razie. Zatrzymało mnie Braniewo - miasto mi znane.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...