Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Łukasz Jurczyk

Użytkownicy
  • Postów

    474
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Łukasz Jurczyk

  1. @Berenika97 Bardzo dziękuję !!! O tej historii milczy zarówno Arrian jak i Diodor. Natomiast pojawia się ona w Podstępach wojennych Poliajnosa. Tam co prawda muzykantki, zostają wykorzystane do wniesienia broni (ukrytej we fletach i koszykach), a potem ich podstawiona eskorta opanowuje miasto, ale opis tego podstępu jest na tyle skromny, że pozwoliłem sobie na innej ujęcie tej historii. W każdym razie temat był za bardzo wdzięczny, żeby go nie wykorzystać w poemacie :) Pozdrawiam
  2. @Berenika97 Bardzo plastyczny obraz dawnych słowiańskich rytuałów. Świetnie, że wiersz pokazuje, że Dziady to nie tylko modlitwa, ale konkretna „uczta”, która karmi i żywych, i umarłych. Pamięć o przodkach to nie smutny, czy uciążliwy obowiązek, ale „gwiezdny i ziemski splot”, który daje nam poczucie przynależności. Bardzo mi się podoba!!! Pozdrawiam
  3. 38. Tancerki z Telmessos (narrator: Agrianin) 1. Tańczyły jak ogień, a ogień zawsze coś spala. 2. Ruchy i mrok plątały się jak fałszywa modlitwa. 3. Wśród świateł błysnęły ostrza, krócej niż śpiew. 4. Strażnik osuwa się na jej ramię jak kochanek. 5. Jak ufać oczom, skoro widziały śmierć w koronie z kwiatów? 6. Jej dłoń na mojej — ciężka, lepka, jakby chciała mnie oznaczyć. 7. Miasto wzięte bez szturmu. Ale dusza? 8. Gdy tańczy nocą, czy czuje co zrobiła? cdn.
  4. @Christine Bardzo dziękuję!!! Tyle dróg przeszedłem. Najdłuższej nie zacząłem. Najciszej bolą rzeczy, które mogły być. Teraz się nie spieszę. Już nic nie ucieka. Pozdrawiam :)
  5. @A.Between Bardzo dziękuję!!! Na końcu wszystko staje się smutne. Pozdrawiam
  6. @Berenika97 Aleksander już nigdy nie powtórzył tej troskliwości, może dystans do Macedonii był już za duży. Odnoście tubylczych żon/konkubin to temat na wiele rozdziałów poematu :) Pozdrawiam
  7. @Berenika97 Arrian: "Wśród Macedończyków wyprawiających się z Aleksandrem na wojnę było wielu żołnierzy, którzy pożenili się krótko przed wyprawą. Aleksander okazał swoją wielką troskliwość o tych także ludzi i wysłał ich z Karii na okres zimy do Macedonii do żon". Król zadbał, żeby się rodzili mali żołnierze, stąd ta troskliwość :) Pozdrawiam
  8. @Berenika97 Bardzo dziękuję!!! Świetne podsumowanie! Nie każdy zamek jest zbudowany z piasku :) Pozdrawiam
  9. 37. Nowożeńcy (narrator: hypaspista) 1. Król zwalnia nowożeńców — wojna też potrzebuje przerwy. 2. Patrzę na nich — młodzi, jeszcze wierzą, że życie czeka. 3. Niech idą. Niech im się rodzą dzieci i wspomnienia. 4. Pamiętam córkę sąsiada z pola — oczy jak oliwki. 5. „Zostaw kogoś po sobie” — mądrość starego ojca, wyśmiana nad tarczą. 6. Odłożyłem życie na później, a później stało się nigdy. 7. Może lepiej nie mieć nic, niż patrzeć, jak czas to powoli psuje. 8. Bez żony, bez syna — lekki jak dym, gotowy na wiatr. cdn.
  10. Fascynujący temat wiersza wybrałaś. Cytując klasyka Quid est veritas? Świetnie pokazałaś w wierszu, że prawda nie jest ani dobra ani zła. Wiele imion prawdy. A twarz ta sama. Nie szukaj daleko. Najgłębiej boli blisko. Nie niesie światła. Zabiera cień. Pozdrawiam :)
  11. @Christine Serdecznie dziękuję !!! Umierający mówią najprościej. Jak dzieci. Ból nie ma ojczyzny. W każdej krtani drży ta sama struna. Pamiętaj, na końcu zostaje tylko to, kogo wołasz. Pozdrawiam :)
  12. @Berenika97 Nie szukaj prawdy. Szukaj suchego drzewa na nocne ognisko. Pozdrawiam:)
  13. @Berenika97 Bardzo dziękuję!!! Teraz poemat przez chwilę będzie miał równoległe wątki, losy załogi Salmakidy oraz dalszy ciąg wyprawy Aleksandra, który zmierza ku swojemu przeznaczeniu :) Pozdrawiam
  14. @Berenika97 To porównanie miłości do czegoś, co utrzymuje nas w ruchu, jest świetne. Bez niej nie zostajemy martwi fizycznie, ale stajemy się robotami – robimy kawę, idziemy do pracy, wracamy, ale wszystko to jest tylko „martwą tkanką przyzwyczajeń”. Bardzo piękny i mądry wiersz!!! Pozdrawiam
  15. 36. Salmakida - Dzień połamanych skrzydeł (narrator: grecki najemnik w służbie Dariusza) 1. Dlaczego żyję, skoro inni stali bliżej odpowiedzi? 2. Słuchałem ryku machin – to bogowie rzucali w nas kośćmi. 3. Kto ruszył pierwszy, ten spadł pierwszy. Mur pamięta kolejność. 4. Ich sztandary plątały się jak ptaki z połamanymi skrzydłami. 5. Na dnie fosy wszyscy mówili w jednym, strasznym języku. 6. Porzucony taran milczy, choć jeszcze rano chciał skruszyć świat. 7. Wieczorem liczyliśmy złamania w murze, nie w ludziach. 8. Pod ścianą spałem z mieczem. Tak łatwiej śnić. cdn.
  16. @Christine Serdecznie dziękuję!!! Rzeczywiście taktyka spalonej ziemi była stosowana, zazwyczaj jako ostateczny środek. Memnon miał wreszcie okazję ją zastosować. Najpierw pali się miasto. Potem coś, czego nie widać. Ogień nie pyta, czyje to było życie, po prostu pożera. Nie byłem potworem. Potwory nie pamiętają twarzy. Pozdrawiam:)
  17. @Berenika97 Bardzo dziękuję!!! Masz rację. Ta część opowiada o końcowej fazie upadku Halikarnasu. Obrońcy podpalają miasto, aby pod osłoną ognia się ewakuować na perskie statki (nie zważając na los mieszkańców miasta). Zostaje nieliczna załoga w umocnionych punktach: forcie na wyspie przy wejściu do portu i w przywołanej twierdzy Salmakida, o której będzie odrębny wątek. Salmakida będzie stawiała opór jeszcze przez prawie rok oblężona przez wydzielone macedońskie siły. Niestety w dostępnych mi źródłach nie znalazłem więcej informacji, co do przebiegu jej oblężenia i losu załogi. Więc wszystko co będzie o niej publikowane, to moja radosna twórczość :) Taki mały hołd dla dzielnych ludzi :) Pozdrawiam
  18. 35. Spalić miasto (narrator: grecki najemnik w służbie Dariusza) 1. Narada trwała. Każdy mówił zbyt cicho, jak na klęskę. 2. Lampy dymiły. Strach pachniał spaloną oliwą. 3. Memnon milczał. A więc decyzja już zapadła. 4. Kiedy wspomniano o ogniu, nikt nie protestował. 5. Wojna uczy, że lepiej palić niż tracić. 6. „Zostaną nieliczni.” Zawsze ktoś musi liczyć do końca. 7. Zgłosiłem się sam. Ucieczka wymaga nadziei. 8. Twierdza Salmakida — mój nowy dom, z widokiem na pogorzelisko. cdn.
  19. @Berenika97 Świetnie, że kontynuujesz serię z mitologii słowiańskiej :) Już Prokopiusz z Cezarei w Wojnach gockich pisał o Słowianach: " Uważają oni, że jeden tylko bóg, twórca błyskawic, jest panem całego świata i składają mu w ofierze woły i wszystkie inne zwierzęta ofiarne". A jest to źródło pisane jedne z pierwszych dokumentujące pojawienie się Słowian na arenie historycznej. Pozdrawiam
  20. @Christine Bardzo dziękuję!!! Będzie jeszcze dużo szerzej nieznanych historii i epizodów. Pozdrawiam
  21. @Berenika97 Samo oblężenie Halikarnasu było na tyle dramatyczne, że poświęciłem mu parę części. Które będą mostem do pewnego słabo oświetlonego w źródłach epizodu. Pozdrawiam
  22. @Berenika97 Bardzo dziękuję!!! Ta część opowiada o ostatnim wypadzie obrońców Halikarnasu, który mało co nie doprowadził do złamania armii macedońskiej. Doprowadzili do paniki Macedończyków. Jednak na ich drodze stanęli weterani, którzy z uwagi na wiek byli zwolnieni z prac polowo-oblężniczych i to oni ostatecznie ocalili armię Aleksandra. Pozdrawiam
  23. 34. Ciało pamięta (narrator: macedoński weteran) 1. Znowu pożar. Bogowie lubią patrzeć, jak głupcy biegają. 2. Krzyczą „do broni”, a ja już dawno mam ją w ręku. 3. Nie trzeba rozkazu. Kiedy płonie niebo, wiadomo, co robić. 4. Persowie ruszyli. Jak na święto — bez zaproszenia. 5. „Starcy do tyłu!” Mówili. Teraz stoją za nami. 6. Ciało pamięta, gdzie trzymać tarczę, gdy głowa zapomina. 7. Uciekają — brama gęstsza niż bagno. 8. Zgniatali się jak muchy, a my tylko staliśmy, żeby popatrzeć. cdn.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...