Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Robert Witold Gorzkowski

Użytkownicy
  • Postów

    1 016
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Treść opublikowana przez Robert Witold Gorzkowski

  1. @Nata_Kruk zrobiłaś mi od rana trening umysłowy🤭
  2. @Alicja_Wysocka kocham morze i morskie klimaty. Wiersz lekko napisany oddaje klimat i sprawia że zanurzam się w sen.
  3. @Stary_Kredens Bardzo dziękuję a Chopin w wykonaniu Lang Lang’a celowo dany to pieśń przyszłości. W wykonaniu które zachwyca a jednocześnie niesie niepokój co do przyszłości. Lecz któż dziś zwraca na to uwagę.
  4. @Berenika97 Fajnie że zauważyłaś bo czytam teraz na powrót „Chłopów” i wciąż nie mogę się nadziwić tej plastyczności opisów. Czysta poezja pisana prozą.
  5. Rozchlapuję serce jakoby kto w krowie łajno bosą stopą wkroczył. Niby ta dusza łomocę po polu niewidoczne dzwonki bydłu żałośnie rozbujam. A w zboże rozchwiane rzęsiście się wlewam. Ponoć największa żałość przychodzi na ludzi gdy dom rodzinny ktoś z dymem puszcza. Gdy strąca ostatnie posłanie lub suchar stary ze zgrabiałej dłoni wydłubie. To nic przy cudzie krzyża z dróg rozstaju co ostał się niby Pan na niebiosach dmuchnął niepełnie. A jedna struga najmniejszej mocy miała by ten pomnik żałości obalić. Tak tkwi na końcu lipowej alejki moje drzewo życia mój grzech popełniony co go słabym światłem miesiączek oświeca. Jakby szkoda mu było promieni marnować na to miejsce smuty na czas zapomnienia. Niech by i sczezło w ziemię się zapadło niech i by bór wyrósł czy chłopskich chałup tysiące na szczycie pobudował. Nie zdoła to wymazać z głowy zakamarków radości jakie wzniecało. O Piękna Pani wietrzyk w zatwardziałe serca zaprowadź a wybudź litość w setnym pokoleniu i wykop z mroku podziemnej krainy. Te kolumny pękate i portyk przeczysty te dachówki karpiowe i ściany bielone w radości wykwitłe a słońcem na wiosnę umajone. A na powrót serce wkleję w parcelacji łaty.
  6. Doskonały przekaz a i sposób narracji niebanalny. Łatwo sobie wyobrazić tą w ustach górę lodu gdy temperatura na zewnątrz się obniża a chłód otoczenia to najmniejsze nasze zmartwienie.
  7. Tak bo cóż innego nam pozostało. Człowiek całe życie z piórem w dłoni teraz już częściej ze smartfonem i ten potok myśli aż żal go wypuszczać a w moim przypadku myśli stare jak świat. Ostatnio byłem na wieczorze literackim młodych poetów uczestniczyłem po deklamacjach w spontanicznej dyskusji i choć wszyscy posługiwali się językiem polskim ja nic z tego nie rozumiałem co oni mówili a i tematy były dla mnie miałkie. Oni choć nie zaprzeczę z uwagą mnie słuchali to czułem się jak zgniły owoc jak kamień przez Boga rzucony na szaniec jak starzec co przemawia jeszcze w zaangażowaniu a nie widzi że sala jest już pusta. Poza przyjętymi ramami poza teraźniejszymi nurtami. Więc twój wiersz może wcale satyrą nie jest a chęcią życia w młodszych świecie? przewrotną namiętnością bycia uniwersalnym i niezapomnianym? Rozpaczliwą próbą dokonania jeszcze czegoś wielkiego. Przeczytałem ostatnio przerażającą jak dla mnie informację. Firma wynalazła okulary które pozwalają na ulicy zidentyfikować osobę i przeczytać wszystko co ta osoba zamieściła w sieci?! Porażający wynalazek i to dopiero jest groteska. Coraz bardziej mi się nie chce niż chce. Coraz częściej mogę powiedzieć że wiele bym jeszcze zdziałał gdyby zamienić miejscami chęci z wypaleniem. Dlatego wolę bardziej czytać niż publikować a jeśli już to w taki sposób że nikt nie będzie miał wątpliwości z kim ma do czynienia.
  8. Czyż kochać to nie znaczy umierać odkrywać myśli bezwarunkowe tworzyć w niej zasypiać i cierpieć nasłuchiwać kroków na klatce. Czyż to nie pragnienie krwistości z ust a przyjmowanie tylko uśmiechu czyż to nie żądanie błękitu z oczu a napawanie się tylko spojrzeniem. Czyż nie jest dojrzewaniem jak do porodu olśnieniem aż do odurzenia ziemią zaakceptowaniem bytu nierealnego do bliskości z Twórcą do skończenia Świata.
  9. @Berenika97 życzę w nowym roku dużo miłości i tak pięknych wierszy jak dotychczas.
  10. @Berenika97 dziękuję @Rafael Marius to znaczy we śnie czy na jawie.
  11. Powoli w rozumie na skraju łoża siadam na ziemi stawiam nóżkę jej korpus w rękach drży miękką białą chustkę na czterech strunach składam wznoszący się do góry w pionowy wcieram gryf. Dźwięki gorejące spod włosia wydobywam mój smyczek mocno ciśnie rezonans w głębi gra ostro przeskakuje pomiędzy snem a jawą w utworze patetycznym ukrywam schyłek dnia. Zagłębiam się w muzyce bukiety tonów niosą sunę demonicznie opuszki palców płoną w rozkwicie pełnym żaru znika cień ze ściany przedwieczną ścigam żądzą szatański palę zwid. Cisnę wiolin kształty niech głos chóralny niesie rozchyla swoje efy i słyszę głośny syk chłonie moją furię instrument swój naprężam podniebną czując rozkosz fallicznych myśli wstyd. Nieznana to materia głos anielski niesie smyczek mocno natarł aż korpus z żądzy płonie w szale się naprężył i skurczył w końcu frazy tępy ruch rozluźnił i przeciął strumień zdarzeń. Rozkosz popłynęła otwarły się niebiosa ciepło ocuciło po dłoniach płynie rosa garniesz się do dźwięków przesłodka każda chwila Kurtyna otuliła - gala wyciszyła.
  12. @Berenika97 tak, między światami i zmysłami starałem się poprzez mieszane linijki na przemian ośmio na dziewięciozgłoskowe wersy dynamikę większą zrobić nie wiem do końca czy dało to odpowiedni efekt. Dziękuję to dla mojej nieżyjącej już mamy.
  13. W kominku ogień rozwiał wiatr zakręcił czarodziejsko chwilą i rozlał w pokój mocą barw odkurzył czyny w myśli wpłynął. Ponad grzbietami starych ksiąg nad rzeźbą w barokowym stylu przeleciał szybko niczym fal spieniony potok z góry spłynął. A bibelotów pełną garść rozrzucił na komody przestrzeń i suchych kwiatów tęgi kosz na łono rozsiał słów niewieścich. Treścią wypełnił każdy kształt rozpoczął czasu odliczanie odświętny przybrał układ rąk bezdusznie przed oczami stanął. Już nie te ręce pieszczą ust... wypity duszkiem dzbanek wina rozgrzaną głowę przeszył lód bierz ciało Świecie mnie w nim nie ma.
  14. @piąteprzezdziesiąte piękne jestem zauroczony!
  15. @Leszczym no Nalepa jak Boga kocham taki blues że nogi same się uginają twoja twórczość jest coraz lepsza.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...