-
Postów
957 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
3
Treść opublikowana przez Robert Witold Gorzkowski
-
Płonąca wiolonczela
Robert Witold Gorzkowski odpowiedział(a) na Robert Witold Gorzkowski utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Rafael Marius szkoda ale nie -
Czyż kochać to nie znaczy umierać odkrywać myśli bezwarunkowe tworzyć w niej zasypiać i cierpieć nasłuchiwać kroków na klatce. Czyż to nie pragnienie krwistości z ust a przyjmowanie tylko uśmiechu czyż to nie żądanie błękitu z oczu a napawanie się tylko spojrzeniem. Czyż nie jest dojrzewaniem jak do porodu olśnieniem aż do odurzenia ziemią zaakceptowaniem bytu nierealnego do bliskości z Twórcą do skończenia Świata.
-
przy tobie
Robert Witold Gorzkowski odpowiedział(a) na Berenika97 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Berenika97 życzę w nowym roku dużo miłości i tak pięknych wierszy jak dotychczas. -
Płonąca wiolonczela
Robert Witold Gorzkowski odpowiedział(a) na Robert Witold Gorzkowski utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Berenika97 dziękuję @Rafael Marius to znaczy we śnie czy na jawie. -
Płonąca wiolonczela
Robert Witold Gorzkowski odpowiedział(a) na Robert Witold Gorzkowski utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Marek.zak1 dziękuję -
Płonąca wiolonczela
Robert Witold Gorzkowski opublikował(a) utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Powoli w rozumie na skraju łoża siadam na ziemi stawiam nóżkę jej korpus w rękach drży miękką białą chustkę na czterech strunach składam wznoszący się do góry w pionowy wcieram gryf. Dźwięki gorejące spod włosia wydobywam mój smyczek mocno ciśnie rezonans w głębi gra ostro przeskakuje pomiędzy snem a jawą w utworze patetycznym ukrywam schyłek dnia. Zagłębiam się w muzyce bukiety tonów niosą sunę demonicznie opuszki palców płoną w rozkwicie pełnym żaru znika cień ze ściany przedwieczną ścigam żądzą szatański palę zwid. Cisnę wiolin kształty niech głos chóralny niesie rozchyla swoje efy i słyszę głośny syk chłonie moją furię instrument swój naprężam podniebną czując rozkosz fallicznych myśli wstyd. Nieznana to materia głos anielski niesie smyczek mocno natarł aż korpus z żądzy płonie w szale się naprężył i skurczył w końcu frazy tępy ruch rozluźnił i przeciął strumień zdarzeń. Rozkosz popłynęła otwarły się niebiosa ciepło ocuciło po dłoniach płynie rosa garniesz się do dźwięków przesłodka każda chwila Kurtyna otuliła - gala wyciszyła. -
Romatyczność - mojej miłości
Robert Witold Gorzkowski odpowiedział(a) na Robert Witold Gorzkowski utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@huzarcdzięki -
Romatyczność - mojej miłości
Robert Witold Gorzkowski odpowiedział(a) na Robert Witold Gorzkowski utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@piąteprzezdziesiąte dziękuję -
Romatyczność - mojej miłości
Robert Witold Gorzkowski odpowiedział(a) na Robert Witold Gorzkowski utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Tectosmithdziękuję -
Romatyczność - mojej miłości
Robert Witold Gorzkowski odpowiedział(a) na Robert Witold Gorzkowski utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Berenika97 tak, między światami i zmysłami starałem się poprzez mieszane linijki na przemian ośmio na dziewięciozgłoskowe wersy dynamikę większą zrobić nie wiem do końca czy dało to odpowiedni efekt. Dziękuję to dla mojej nieżyjącej już mamy. -
Romatyczność - mojej miłości
Robert Witold Gorzkowski odpowiedział(a) na Robert Witold Gorzkowski utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Marek.zak1 dzięki Marku -
Romatyczność - mojej miłości
Robert Witold Gorzkowski odpowiedział(a) na Robert Witold Gorzkowski utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@violetta dziękuję -
Romatyczność - mojej miłości
Robert Witold Gorzkowski odpowiedział(a) na Robert Witold Gorzkowski utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Waldemar_Talar_Talar dziękuję -
Romatyczność - mojej miłości
Robert Witold Gorzkowski opublikował(a) utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
W kominku ogień rozwiał wiatr zakręcił czarodziejsko chwilą i rozlał w pokój mocą barw odkurzył czyny w myśli wpłynął. Ponad grzbietami starych ksiąg nad rzeźbą w barokowym stylu przeleciał szybko niczym fal spieniony potok z góry spłynął. A bibelotów pełną garść rozrzucił na komody przestrzeń i suchych kwiatów tęgi kosz na łono rozsiał słów niewieścich. Treścią wypełnił każdy kształt rozpoczął czasu odliczanie odświętny przybrał układ rąk bezdusznie przed oczami stanął. Już nie te ręce pieszczą ust... wypity duszkiem dzbanek wina rozgrzaną głowę przeszył lód bierz ciało Świecie mnie w nim nie ma. -
erekcjato ofensywne
Robert Witold Gorzkowski odpowiedział(a) na piąteprzezdziesiąte utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@piąteprzezdziesiąte piękne jestem zauroczony! -
Szperacze
Robert Witold Gorzkowski odpowiedział(a) na huzarc utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@huzarc ja przez święta 5 książek i dwa tomiki wierszy 😀 -
Odurzenie
Robert Witold Gorzkowski odpowiedział(a) na Robert Witold Gorzkowski utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Marek.zak1 dzięki @KOBIETA dziękuję -
Odurzenie
Robert Witold Gorzkowski odpowiedział(a) na Robert Witold Gorzkowski utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Leszczym dziękuję -
Odurzenie
Robert Witold Gorzkowski odpowiedział(a) na Robert Witold Gorzkowski utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@violetta dziękuję -
A piękno to leży przed nami i kusi stół z ostrygami ośmiornic wypustki i mule skąpane w szampańskim akwenie aż sos taki słodki po piersiach popłynie. W szaleńczej ekstazie turlać się chcemy z ust zasysania przez zęby chłoniemy odurzam się winą i w winie się kąpię w porannych promieniach po stole pobłądzę. W chmurnym obłoku do bólu dojdziemy w tajemnych oparach w amoku płoniemy tak płynnie tak słodko i głębiej i mocniej i cisnąć językiem twe trzewia przewrotnie. Odkrywam niebiosa i widok twój chłonę zagłębiam w uczuciu i w skurczu tym płonę tak czystym przejrzystym a w środku rozkwitłym jak diabłów głaskanie po ciałach aktywnych. I rwać łańcuch z szyi i ciało mu oddać by żądza przybrała zbawienny kres rozkosz i siostrę na koniec anielską zobaczyć co mnie . . . . . . . . . . . . . lewatywą przywróci do pracy.
-
Może będzie padał kolorowy deszcz
Robert Witold Gorzkowski odpowiedział(a) na Waldemar_Talar_Talar utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Waldemar_Talar_Talar to naprawdę bardzo dobry wiersz. -
Tryb czuwania
Robert Witold Gorzkowski odpowiedział(a) na Berenika97 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Berenika97 książka po łebkach przelatuje po tematach i trzeba mieć sporą wiedzę aby czytać z zainteresowaniem. Ja posiadam wiele pamiętników w których ujęcie postaci jest dużo pełniejsze a co za tym idzie bogatsze we wspomnienia a nie tylko krótkie noty. -
Wokół dzieje się magia
Robert Witold Gorzkowski odpowiedział(a) na piąteprzezdziesiąte utwór w Warsztat dla prozy
@piąteprzezdziesiąte lubię bajki. -
Piosenka nr 34 pt. Aktywne wysłuchanie (blues)
Robert Witold Gorzkowski odpowiedział(a) na Leszczym utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Leszczym zajefajne od początku do ostatniej nuty. A refren mocny ten duet i jego potem solówka fajne. I tekst który się gładko słucha naprawdę super.