Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rafael Marius

Użytkownicy
  • Postów

    10 132
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    77

Treść opublikowana przez Rafael Marius

  1. Kiedyś dobrze mi się powodziło. I nie należy też zapominać o Asi, choć tak naprawdę to Joanna, ale przyjęło się zdrobnienie. I jeszcze mi się Ala przypomniała, żeby nikogo nie pominąć. Bo jeszcze się obrazi...
  2. Tak fascynacja do spraw ducha na pewno została. To u mnie było od dziecka. W takim środowisku też się wychowywałem. Mama była zaangażowana i miała wielu bardzo ciekawych znajomych. To były czasy, gdy ludzie mieli dużo czasu, zatem życie towarzyskie kwitło. Codziennie, ktoś do nas przychodził, a bywało, że nie jeden. Choć ja wolałem towarzystwo rówieśników, to jednak i dorosłych nie omijałem. I miałem też dzięki temu ciekawe wakacje... jak z bajki.
  3. Może i był, ale wymagał zaangażowania pewnej ilości czasu, a obecnie to naprawdę łatwo. Ja pamiętam, w latach 80tych przepisywałem ręcznie interesujące mnie teksty z książek pożyczonych od znajomych, bądź nawet z rękopisów. Ksero było pod kontrolą władzy i bardzo drogie. Tam można było powielić dokument, ale nie książkę. Naprawdę mieliśmy zapał, aż się wierzyć nie chce.
  4. A dziękuję. Nic nie szkodzi. Być może nie dałeś, a może nie zadziałało. Czasem się kliknie niby w porządku, a potem się okazuje, że nie. Mnie się to już kilkanaście razy tak zdarzyło.
  5. Jasne. Wiem że to nie Twój świat i tym bardziej dziękuję za uznanie.
  6. To miło, że wiersz obudził pamięć minionych chwil. Pewnie w Twój wiersz wyrażał tęsknotę za tym, by jednak została? Dziękuję za przychylność.
  7. Ale Ania na literkę A jest najpopularniejsza. Ile ja ich w życiu znałem...
  8. @Nefretete Dziękuję za przychylność. Ciekawe myśli. Też pewnie z jakiś gnostyckich apokryfów? Zagubiona wiedza, teraz powraca pogłębiając i poszerzając rozumienie Biblii. Kiedyś uważna za heretycką obecnie wraca do łask. Ja bym nawet powiedział więcej, mało kto. Ale to nic nowego w historii świata. Może kiedyś byłoby większe zainteresowanie, ale dostępu nie było. Teraz jest, za to fascynacja zniknęła.
  9. @Starzec Dziękuję za przychylność.
  10. @Leszczym Może Ania?
  11. @Nefretete Raz zapalony ogień w sercu nigdy nie gaśnie, pomimo chmurnych okoliczności zewnętrznych.
  12. Na piękne oczy prezent.
  13. Mnie się kojarzy ze Świętem Pracy w PRLu, kiedy to lud pracujący stolicy z tulipanami w spracowanych dłoniach, defilował karnie i radośnie, przed umajoną trybuną, wypełnioną kwiatem robotniczej władzy.
  14. @Waldemar_Talar_Talar Czasem podobnie bywa i z małymi dziećmi, które dobierają się w szkolnej ławeczce, by przetrwać trudne dzieciństwo. A na starość czas zatacza koło i znowu tworzą się inne pary, by było lżej, razem, nieść ciężar starości.
  15. Gdy się zmierza w kierunku przeznaczenia, to wolność stoi otworem. Wszak do Domu nie ma już drzwi, często zamkniętych na cztery spusty. Jezus też był bezdomny, żył jednak inaczej od większości ludzi bez domu.
  16. Tak już świat stworzony jest. Fortuna kołem się kręci, jednak każdy obrót nieco odmienny. Kto dostrzega różnicę ten cieszy się podwójnie. Dziękuję za przychylność.
  17. @Nefretete Faktycznie do łatwych wiersz nie należy. O powrocie do życia po jakiejś traumie. Rozumiem, że tu chodzi o bezdomność, ale i tym co pod daszkiem, pobyt na powietrzu, nie jedno potrafi wyjaśnić.
  18. @corival Ten miał szczęście, że to właśnie jego odkopali wśród tylu bezimiennych, zagubionych mogił. Można by to nawet rozumieć jako rodzaj metaforycznego zmartwychwstania. Nadania nowego imienia. Powrót do pamięci.
  19. Na pewno warto podjąć ten wysiłek. Wiem to z własnego doświadczenia.
  20. Otóż to, z lenistwa najczęściej, komu by się chciało wspinać do tej ukrytej tajemnicy.
  21. Zawsze można mniej lub więcej.
  22. Ty też o chwili podobnie jak ja wczoraj. Tylko inna to chwila. Jednak, gdy kolorowa to zawsze warta zatrzymania.
  23. @Marek.zak1 Trzeba przypominać ten straszny czas, by ludzie pamiętali nie zrobili tego nigdy więcej.
  24. Otóż to, fotografowałem zaraz po deszczu. Teren jest duży i wiele tam kwiatów, gdy doszedłem do tych ostatnich tu już kropelki wyschły. Ich czas minął, a zdjęcia stały się historyczne, dokumentujące ulotną chwilę. Właśnie dynamika wiosny jest ogromna. Na dzień dzisiejszy one już mają w pełni rozwinięte kielichy. To fotografia nauczyła mnie dostrzegania szczegółów i łapania chwili. To ostatnie osobliwie w fotoreporterce jest ważne. Dzięki temu dostrzegam to, wobec czego inni przechodzą obojętnie. A świat wokół jest bardzo ciekawy. Nie muszę jeździć na jego koniec, bo w mojej okolicy jest tyle do odkrycia. Dziękuję za bardzo trafny komentarz.
  25. @Natuskaa U nas na ostatnim piętrze straszy. Wszyscy to wiedzą, kto tu mieszka dłużej. A tak na serio to każdy ma swoje straszydło na ostatnim piętrze mózgu, lecz można je oswoić.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...