Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rafael Marius

Użytkownicy
  • Postów

    10 293
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    77

Treść opublikowana przez Rafael Marius

  1. @M_arianna_ Dziękuję za serduszko.
  2. A to ciekawe. U nas naprawdę dziewczyny super wyglądały i na maturze i na studniówce, bo już było można, a w młodszych klasach to dyrektor i nauczyciele pilnowali w miarę skromnego stroju i nie można się było zbyt wyzywająco malować. Chłopaków to też się tyczyło, ale tu raczej stroje subkultur były na cenzurowanym.
  3. A to u mnie to jest tym razem inaczej. To raczej ta inspiracja do mnie przyszła sama bez zaproszenia, pewnego dnia ponad dwa lata temu i do tej pory za mną biega.
  4. To ślicznie. U nas też na maturach był pokaz mody, fryzur itp. Czyli podobne jak i ja zapamiętałaś jakiś drobiazg, niezwiązany z nauką. U mnie to były pyszne kanapki przygotowane przez mamy uczniów. To już byłaś dorosła panna, choć jak sama mówisz nie do końca.
  5. @Jacek_Suchowicz Chyba żartobliwie o pierwszych krokach w miłości.
  6. @violetta W sumie to wiersz o maturach. A Ty ja wspominasz egzamin dojrzałości? A swoją drogą to ten zwrot można różnie rozumieć, bardziej życiowo niż naukowo także.
  7. @Tectosmith Z wiersza raczej beznadziejny obraz świata wygląda, jednak za oknem coś widać... Ale nie wiem, co to? Lubię takie zdjęcia przez okno.
  8. A jaką jeśli to nie tajemnica?
  9. Z wykształcenia ekonomista ze specjalizacją w rynku papierów wartościowych i tym też się przez wiele lat zajmowałem. Ale podejmowałem się też wielu innych zajęć w tym również manualnych.
  10. Dokładnie to miałem na myśli. Jest hipoteza w psychologii, iż taka wysoko rozwinięta umiejętność czytania mowy ciała jest związana z brakiem stabilnego nastroju u rodziców. Zły oznacza trudny czas w domu. Dzieci uczą się go prawidłowo odczytywać, by uchronić się przed konsekwencjami złego humoru. U mnie to by się zgadzało.
  11. @Waldemar_Talar_Talar Ja bym był za wiatrem, bo to nie ładnie podsłuchiwać.
  12. Ja niestety również, choć ostatnio trochę mnie ratuje to, że mi się wzrok po chorobie pogorszył. Kiedyś jedynym sposobem było nie patrzeć. Trochę żartuję, rzecz jasna, ale pewnie wiesz o co chodzi. Każdy kij ma dwa końce i czasem lepiej nie zauważać zbyt wiele, bo można otrzymać zbyt dużą dawkę bodźców. Z drugiej strony warto znać prawdę.
  13. @Magdalena Komar Mam podobne wrażenia z naszego miasta patrząc z ponad półwiecznej perspektywy. Może z takim wyjątkiem, iż od dawna nie jeżdżę już samochodem.
  14. Zdjęcie jak najbardziej ciekawe. Ale tu już jest artystyczna fotografia, a to nie moja dziedzina. Ja jestem dokumentalistą, gdy coś mi wpadnie w oko zapisuje na matrycy, by pokazać jak wygląda świat, gdy się uważnie patrzy. Na zachętę dla widza, by poszukał czegoś w swojej okolicy. Z aparatem lub bez.
  15. Mowa ciała prawdę powie.
  16. W mojej sytuacji to pozostaje się tylko z tym zgodzić.
  17. Mój ojciec sobie zażyczył, żeby po śmierci go spalić i prochy wrzucić do Wisły. To chyba właśnie o tym ten wiersz. Może odrodzi się z pyłów ponownie. Nie on w to nie wierzy.
  18. Część zostało, część uleciało, jak to życiu bywa.
  19. @marekg A mnie się NRD bardzo pozytywnie kojarzy. Mam miłe wspomnienia miłosno-handlowe. Jak mówią, przyjemne z pożytecznym. Dla Polaków to była kraina dobrobytu.
  20. Wiedzy to może i owszem, ale raczej tej z życia wziętej. Szczególnie ciekawiły mnie ukryte skarby pięknych maturzystek, które z dużą wnikliwością mogłem studiować godzinami, jak przystało na pilnego ucznia znakomitego liceum z tradycjami.
  21. @Jacek_Suchowicz Dla mnie jako Warszawiaka pierwsze skojarzenie to stacja Warszawa Radość, ale wiersz rzecz jasna nie o tym. Do mnie ta zwrotka najbardziej trafia. Prawdziwa radość to nie chwilowa emocja, ale stały stan wewnętrzny, do którego można dojść między innymi drogą opanowania namiętności. Rzadko komu się udaje. Większość musi zadowolić się chwilami.
  22. @kwintesencja Mnie się kojarzy z kuszeniem przez węża w ogrodzie Eden. Ściśle rzecz ujmując to tylko tam dusza człowieka była jak tabula rasa. Psychiatrzy ten proces nazywają pętlą dopaminową. Każde uzależnienie działa w ten sam sposób, od grzechu również.
  23. @janofor Pewne zdarzenia są nieuniknione, czy chcemy tego, czy nie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...