Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rafael Marius

Użytkownicy
  • Postów

    10 287
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    77

Treść opublikowana przez Rafael Marius

  1. @Bozena1957 Wspomnienie dziecięcych zabaw budzą sentymenty.
  2. Może jesteś ekstrawertykiem? To wtedy raczej taka umiejętność jest poza zasięgiem.
  3. Mnie interesuje to co wewnątrz. Zewnętrzne bodźce przesiane przez filtr postrzegania i wartościowania pozostają adekwatne do stanu duszy. U mnie przynajmniej tak jest, już od wielu lat. To taka super moc introwertyków, gdy odkryta i używana pozwala uniezależnić się od tego co za oknem, jakkolwiek to rozumieć
  4. Jak mniemam stoi za tym jakaś dama z krwi i kości, zatem nie pozostaje nic innego jak zachować dyskrecję.
  5. Relacje z przymrużonym okiem są dość wygodne, pytanie czy wystarczające?
  6. @Marek.zak1 Dlatego lepiej nie mieć żony, zbyt duże ryzyko. Nie cierpię musztardy.
  7. Tak to już ten świat stworzony jest i nasze jego postrzeganie.
  8. Obecnie stronię od kurzawy pól bitewnych i wybuchów rywalizacji. Cenię święty spokój z lekkim powiewem ciepłej i przyjaznej atmosfery. Jestem tak zaskoczony, aż zaniemówiłem. Muszę się zastanowić, zaznaczając jednocześnie iż Biblię regularnie studiuję od 44 lat w językach oryginalnych. Hebrajskiego uczę się od dziecka, a z greckim to już słabiej. A na różnych forach biblijnych dyskutowałem przez kilkanaście lat, kiedyś to było moje hobby numer jeden. Ostatnio się tym nie zajmuję. Przerzuciłem się na poezję, spokojniejsza.
  9. To musi być do mnie. Ja również dziękuję za rok znajomości i życzę dalszych sukcesów i rozwoju artystycznego.
  10. Nie można szukać oświecenia idąc w kierunku lampy. Najpierw trzeba poszukać ciemności.
  11. @Waldemar_Talar_Talar Cieniowi to można i na tym chyba koniec.
  12. Póki co nic na to nie wskazuje, lecz ja wierzę niezłomnie iż kiedyś się to zmieni. Tylko nie mam pojęcia kiedy. Ja już wyrosłem z bitew na śnieżki i cytaty, choć kiedyś fascynowało mnie jedno i drugie i niezły w tym byłem. Rzucałem celnie i skutecznie.
  13. Mnie akurat nie. Pełniłem rolę "spowiednika" od małego dziecka, również dla dorosłych. Odziedziczyłem to po mamie. U niej jest tak samo tylko w jeszcze większym stopniu do dziś. Dla nas to zupełnie naturalne.
  14. Chyba faktycznie tak jest, choć to dla mnie nowość, piszę od niedawna.
  15. Nie od dzisiaj wiadomo, że mamy podobny gust muzyczny.
  16. To prawda ciągle jakieś zmiany dla zmiany, do których trzeba się przystosowywać, co zajmuje dużo czasu i atłasu. Nie mówiąc już o zmianach na gorsze.
  17. @Ewelina Wieczne teraz przelewające się przez palce... nieustannie. Zatrzymany czas.
  18. Czyli można powiedzieć typowo i niezmiennie. Gdy ja byłem nastolatkiem, podobnie, choć gry dopiero zaczynały się pojawiać. Teraz kuszą znacznie bardziej, zasłaniając cały świat. Mnie wtedy nie wciągnęły.
  19. To już Ty lepiej wiesz, bo masz córkę w tym wieku. Zresztą badania też pokazują brak wiedzy. A czym się interesują tak z ciekawości zapytam?
  20. Póki, co to nie znam ani jednego, ale jak mojego brata ciotecznego dzieci podrosną to na pewno będą wiedzieć, zresztą ta starsza pewnie już wie.
  21. Tak zdecydowanie nie można, bo faktycznie ucieknie.
  22. @duszka Trzeba wysłuchać i pozwolić się wypłakać, każdemu pragnącemu powierzania nam swoich trosk.
  23. W Warszawie to chyba raczej nie. Syreny wyją i każdy wie o co chodzi. Może z wyjątkiem cudzoziemców. Ale prawdę powiedziawszy to nie wiem, bo w godzinie W w sklepach nie bywam.
  24. A owszem ja też pamiętam coś jak przez mgłę. Ode mnie to 15 minut piechotą, jak dla młodego człowieka. Moja bliska okolica. Wtedy było milej, bo był dużo mniejszy ruch i wszędzie blisko, teraz mniej. Rozwój cywilizacji jest zabójczy dla mieszkańców centrów dużych miast. A pewnie przez 2-3 kolejne lata tam zaglądałem, w te krótkie chwile spędzane w Warszawie, między kolejnymi, wakacyjnymi wyjazdami.
  25. Urugwaj faktycznie jest chyba najdroższy w Ameryce Płd. Ale w takich krajach jak Boliwia i Peru to spokojnie. Inna sprawa jak długo?... na miejscowej diecie. Tylko trzeba unikać rejonów turystycznych, bo tam jest dużo drożej. Jak chcesz żyć po europejsku to będzie drożej niż w Polsce, chyba wszędzie. A w Ameryce Środkowej też za piątkę daje radę w tych biedniejszych i bardziej niebezpiecznych rejonach. Zresztą zasada jest taka im większe ryzyko i gorsze warunki tym taniej. I trzeba koniecznie znać dobrze Hiszpańskim, bo inaczej się dogadasz. Są Europejczycy, którzy tam żyją prawie za darmo, ale pod warunkiem że cieszą się dobrym zdrowiem. Nie jest opcja dla emerytów.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...