Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rafael Marius

Użytkownicy
  • Postów

    10 287
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    77

Treść opublikowana przez Rafael Marius

  1. @violetta Miłość wschodzi różowym świtem. Szuka odpowiedzi rześkim porankiem. Bóg pisze ogłoszenie na ławce. Przytula łagodnie szumem, powiewem. Czeka na jeden uśmiech. Miałem koleżankę, która w młodości była niewierząca, jednak pragnęła spotkać Jezusa. Lecz ten nie przychodził. Postanowiła dać mu ostatnią szansę i umówiła się z nim w parku na określoną godzinę, na jednej z ławek. Twierdzi, że przyszedł. Wnioskując z jej późniejszego zachowania jest to wysoce prawdopodobne. Dusza człowiek do rany przyłóż. Przychylała nieba wszystkim tym, którzy tego potrzebowali.
  2. @Marcin Tarnowski To co się dzieje obecnie to w moim odczuciu spowolnienie postępu.
  3. Ja też bardzo dobrze wspominam. Miałem świetne relacje z rówieśnikami, szczególnie w podstawowej. Gorzej było w domu. Nauczyciele też mnie lubili, chociaż byłem łobuz i nic się nie uczyłem, to zdawałem na piękne oczy do następnej klasy. Pomagałem im w życiowych sprawach i zabawiałem, gdy byli smutni. Mieliśmy bliskie relacje. Też napisałem wiersz o szkole, mój ulubiony. https://poezja.org/forum/utwor/216427-szkoła/#comments
  4. Ja też. Mam na nią alergię podobnie jak na fałszywych przyjaciół. Zatem, chciał nie chciał, od obydwu trzymam się z daleka.
  5. Takie mogą być tylko z nieba.
  6. @helenormeller Moim zdaniem to najlepsza jest równowaga między ideami, a tym co dotykalne.
  7. Bądź sobą to ja rozumiem po prostu jako bycie człowiekiem, bo wszyscy to czytający, tak się składa, należymy do tego właśnie gatunku. Nie kimś wyjątkowym. Namawianym w reklamach by kupił to i owo i wreszcie był sobą.
  8. Pewnie, że nie. Można się zatrzymać na kontemplacji jej piękną, licząc na to, że co się odwlecze to nie uciecze.
  9. U mnie też nic nie widać. Tak znaliśmy się od dziecka. Nasze mamy wymieniały się w opiece nad nami. Dzięki temu mieliśmy 2 miesiące wakacji nad morzem, czasem w górach też. A zawsze, gdy była zmiana mam byliśmy jeden lub dwa dni sami. Wtedy było najmilej...
  10. I co spadają u Ciebie meteoryty? U mnie z okna to raczej nic nie zobaczę. W Warszawie za widno. Ale pamiętam, gdy jeździłem nad morze to chodziłem z koleżanką oglądać. Pięknie... było widoczne przez wiele dni w sierpniu, co roku, przez 15 lat mojego pobytu w tej krainie z bajki. Tam było całkiem ciemno, mała wioska kilkanaście domów. Trzeba było poruszać się z latarką. Choć przyznam szczerze, że czulej wspominam zjawiskową koleżankę, niż samo zjawisko astronomiczne.
  11. Pewnie bardzo słabo działa u Ciebie pętla dopaminowa i dlatego się nie uzależniasz. Ja też tak mam i moi rodzice również. Nigdy nie byłem od niczego uzależniony ani substancjalnie ani behawioralnie., choć okazji było wiele. Niestety niektórzy by zobaczyć kolory świata potrzebują substancji zmieniających świadomość. Dla mnie świat jest i był kolorowy i bez tego.
  12. Ojej, odwagi bracie. Kuś go. Będzie miał miłe wspomnienia.
  13. @Marek.zak1 Ja jestem abstynentem już prawie trzydzieści lat. A przedtem też mało piłem. Jeśli już to wolałem trawkę, znacznie lepszy efekt.
  14. Ano tak, najlepsza noc na to. U mnie z okna to raczej nic nie zobaczę. Ale pamiętam, gdy jeździłem nad morze to chodziłem z koleżanką oglądać. Pięknie było widoczne przez wiele dni w sierpniu, co roku, przez 15 lat mojego pobytu w tej krainie z bajki. Tam było całkiem ciemno, mała wioska kilkanaście domów. Trzeba było poruszać się z latarką.
  15. To prawda. Bezpieczniej samemu, szczególnie gdy ma się duży bagaż doświadczeń na plecach i omijanie min może okazać się zbyt trudne.
  16. Też wiele za leży od osoby, z niektórymi wychodzi całkiem nieźle.
  17. @Somalija Dziękuję za serduszko i zajrzenie.
  18. Odbijające się w moich własnych.
  19. Zawsze jest jakaś alternatywna ścieżka. W ostateczności na tamten świat.
  20. Komunikacja pozawerbalna to uroczy sposób wymiany intuicji, choć nie wszyscy to potrafią.
  21. Niestety, czasem z braku innych obiektów do tulenia, które okazały się zbyt wymagające i twarde.
  22. @Dobry, Zły i Brzydki Mnie się podoba, ładnie lirycznie o porach roku przeplatanych równie piękną miłością.
  23. @Waldemar_Talar_Talar Testowanie, często kończy się źle, ale kto jest od tego wolny, robiąc to świadomie lub nie. Wynika z niepewności testującego, choć reakcja peelki jak najbardziej adekwatna.
  24. Całkiem trafnie powiedział. Mnie też się tak kojarzy dlatego umieściłem takie, a nie inne zdjęcia. Właśnie taka była moja intencja, by czytelnik mógł dośpiewać sobie własną piosenkę w rytm poruszeń serca, kołysaną falami własnych myśli. Dziękuję za przychylny komentarz i serduszko.
  25. Dziękuję za przychylny odbiór i serduszko. Piosenkę oczywiście pamiętam to był wielki przebój i taki odważny teledysk jak na te czasy. Ale tekst rzecz jasna pisany z punktu widzenia zewnętrznego obserwatora, który na temat filozofii i przesłania tego ruchu nie miał zielonego pojęcia. Moim zdaniem to zrobiła ona więcej złego niż dobrego. Szczególnie ten fragment dotyczący rzekomych wyborów miss natura. Podobno w Chałupach coś takiego miało miejsce, ale to była długa plaża. Może ze 2 kilometry nawet. Były tam różne grupki. Mogli przywieźć z zewnątrz jakieś dziewczyny, które chciały błysnąć i zyskać. Jednak z prawdziwych naturystek to żadna by na pewno do takiego konkursu się nie zgłosiła. Ale nas to w sumie nie obchodziło co nadają na babilońskich falach i czy mówią o nas dobrze, czy źle, prawdę, czy kłamią. Naturyści nigdy nie chcieli być medialnymi, popularnymi. Nie mieli skłonności misjonarskich, a obecność komunistycznych mediów nie była mile widziana. W Chałupach owszem bywałem, oprócz tego jeszcze w trzech innych miejscach nie licząc prywatnych imprezek w mieszkaniach znajomych, które wspominam najmilej. Ale to już temat na inny wiersz.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...