Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rafael Marius

Użytkownicy
  • Postów

    10 481
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    77

Treść opublikowana przez Rafael Marius

  1. Przynajmniej szczerze. Ja chyba bym nie lubił, choć do końca to nie wiem, bo nigdy z kimś takim nie mieszkałem Moje koleżanki i partnerki, a także samo koledzy mieli wyraźną skłonność do skupiania się na sobie i swoich sprawach, a mną interesowali się w sposób umiarkowany lub wcale. Podobnie było w dzieciństwie, kiedy to rodzina i nie tylko, nie zajmowała się mną zbyt wiele, wychodząc z założenia, że sam sobie poradzę. I faktycznie tak było. Co pociągało za sobą kolejny wzrost przekonania co do mojej zaradności. I tak dalej. A mnie to bardzo odpowiadało, bo miałem bez porównania więcej wolności niż inne dzieci. I tak mi zostało do dziś.
  2. @Ewelina Dziękuję za miły komentarz i serduszko. Właśnie nostalgicznie, teraz już chłopcy nie piszą na blokach "Kocham Kasię". A wtedy to było szczególnie trudne, bo farby w sklepach brakowało. Wiadomo towar deficytowy i pod specjalnym nadzorem czujnych władz, gdyż mógł być wykorzystany przez elementy antysocjalistyczne do pisania na murach napisów "Precz z komuną" i innych godzących w podstawy ustrojowe i nierozerwalne sojusze.
  3. Jedenaście lat to bardzo długo. Faktycznie mieszkanie razem to zupełnie co innego niż takie nawet codzienne spotykanie się. Znam to też z własnego doświadczenia. Dlatego lubię mieszkać sam. Nawet bym powiedział, iż pod tym kontem to trzeba szukać innych osób, które pasują inaczej niż do randkowania, nawet przez 11 lat. Dziękuję za serduszko i ciekawy komentarz.
  4. A to mnie zaskoczyłaś. Ja podobnie, ale u mnie to dopiero po 30tce z tą nauką się zaprzyjaźniłem. Wcześniej wolałem piękne damy, ale nie Kasię. U niej nikt nie miał szans. Była zimna jak lód, choć podobno najładniejsza. Z szóstej klasy, ale ponad wiek rozwinięta. Wyglądała jak z ósmej. Dziękuję za serduszko i szczery komentarz.
  5. Dla mnie to Kasia była tylko znajomą z osiedla. Przez wiele lat. Niedawno się wyprowadziła. A może na tamten świat. Tego nie wiem. Natomiast wspomniany kolega Krzysiek też długo był sam. Nie mógł jakoś odchorować tej Kasi. Aż wreszcie się ożenił i ma trójkę dzieci. Ja byłem tylko obserwatorem. I dziękuję za serduszko.
  6. Dobrze opisałaś smutek wielu kobiet, które szukają miłości, a znajdują jedynie przygodny seks. Być może mężczyźni też tacy są, ale nie spotkałem. Ducha to na pewno nie przybędzie od tego rodzaju przypadkowych kontaktów. I kółko się zamyka z którego trudno wyjść.
  7. Owszem, ale jednostronna, bo Kasia niezmiennie kochała tylko swojego pieska pudelka. I przez kolejne lata również, aż się zestarzała, a wtedy, według wielu ekspertów od kobiecej urody, była najpiękniejszą dziewczyną w szkole. Być może wcześniej ktoś ją skrzywdził albo zawsze taka była? A o serduszku się zapomniało?
  8. Rafael Marius

    Limetrycznie

    @Deonix_ I wyszła mała pociecha z przypadku.
  9. @Franek K Za to w domu będzie wesolutko, a co trzy gęby to nie jedna.
  10. A dziękuję za miły komentarz i serduszko. Ten kolega był wyjątkowo cierpliwy. Czekał około pół roku. Niestety Kasia kochała tylko swojego pieska pudelka.
  11. Ja też tak teraz uważam, ale wtedy byłem inny. Miałem dużo czaru osobistego i mogłem nadrobić ewentualne braki w wiedzy. Czyli też pragmatyzm.
  12. @Marek.zak1 Pewnie nie inaczej będzie i tym razem.
  13. Świat byłby piękny, ale mniej wygodny. Tak kiedyś ludzie myśleli, gdy jedzenie wisiało na każdym kroku. Mieszkali tylko w krajach, gdzie wegetacja trwała przez cały rok. Jenak nie było ciepłej wody w kranie i innych "zdobyczy" postępu.
  14. @Somalija Niektóre osoby są bardzo uczuciowe i żyją tylko dzięki świadomości, że obiekt miłości istnieje.
  15. @goohna Narzeczony jakiś taki na przekór. Być może boi się bliskości.
  16. To grunt, by znaleźć odpowiednie towarzystwo, zwłaszcza dla młodego człowieka, gdzie grupa rówieśnicza jest największym autorytetem.
  17. Może i lepiej.
  18. Tak bywa. Sam miałem kilka takich. Jedną nawet opisałem w wierszu: https://poezja.org/forum/utwor/219870-dziewczyna-z-sąsiedztwa/#comments Choć z drugiej strony wiem, że dla wielu osób taka przyjaźń jest niemożliwa. Tak właśnie jest, to zależy jaki, ktoś ma typ umysłu. Tylko dla niektórych jest to możliwe.
  19. @lena2_ Co komu pisane to go nie minie, a z wolą nieba zawsze się zgadzać trzeba.
  20. @Maciej_Jackiewicz Niestety tragiczne były losy żołnierzy niezłomnych, przez komunę wyklętych. Mój dziadek również harcerz, też walczył w tych szeregach. Potem aresztowany, torturowany i więziony przez lata. I ta trauma dalej ciąży na losie kolejnych pokoleń. Znam to z autopsji. Trudno powiedzieć ile ich musi upłynąć, by rany się zagoiły. Inka nie miała dzieci. Odpowiadała tylko za siebie. Lecz wielu innych miało.
  21. @duszka "poznajcie prawdę, a prawda was wyzwoli" J 8,32 Często nadużywany fragment ewangelii, jednak tutaj pasuje znakomicie. Wyzwoli od wzajemnej urazy.
  22. @Tectosmith Dziękuję za serduszko i zainteresowanie.
  23. Może za dużo wypił?
  24. @huzarc Dziękuję za przychylność i obecność.
  25. A Ty właśnie skorzystałaś, bo teraz i wcześniej ładnie piszesz wiersze. Mnie pani chwaliła że mam dobry styl i ciekawie piszę i jeszcze lepiej mówię. Ja zresztą zdecydowanie preferowałem odpowiedzi ustne, z każdego przedmiotu. Jednak to była klasa mat-fiz zatem kierunek moich zainteresowań naukowych był inny, jeśli w ogóle takie wtedy miałem. Bardziej chodziło o dostanie się na politechnikę. A ławką parzyła brakiem swobody bez miłosierdzia. Nauką to mnie wciągnęła dopiero po trzydziestce.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...