Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rafael Marius

Użytkownicy
  • Postów

    10 481
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    77

Treść opublikowana przez Rafael Marius

  1. W Tobie cała nadzieja. Ty masz małe dziecko. Namów koleżanki i niech się dzieci razem bawią zamiast chodzić do szkoły. To zaprocentuje lepszą kondycją psychofizyczną. W Warszawie i nie tylko wiele osób rezygnuje ze szkoły na rzecz domowego nauczania i wtedy dzieci mają bez porównania więcej czasu wolnego.
  2. Tak jest od lat we wszystkich statystykach, że rozwojem emocjonalnym interesują się prawie wyłącznie kobiety i alkoholicy na terapiach. Tu dominują mężczyźni.
  3. A to typowe u mnie wszystko było szybciej. Ale jak ktoś się nie uczył materiału w podstawówce, to w liceum musiał nadrabiać zaległości. Za to uczyłem się życia i myślenia poprzez edukację domową, co procentuje do dziś. Dla mnie to jest straszne, że rodzice zmuszają dzieci już podstawówce do wielogodzinnej nauki w domu. Kiedy one nauczą się żyć? Potem będzie jeszcze mniej czasu wolnego. To ostatni dzwonek. Dziś początek roku szkolnego. Pełno młodzieży na ławkach. Aż miło popatrzeć, tak jak za moich czasów było na co dzień. Chłopcy razem z dziewczynkami sobie siedzą w różnych konfiguracjach. Nieuchronnie coś z tego by wynikło... Niestety teraz tak jest tylko w pierwszym i ostatnim dniu szkoły. Jutro już będzie pusto. I to jest bardzo smutne.
  4. A może też go wcale nie być tak jak u mnie do 15 roku życia. Miałem fizycznie dobrą kondycję i nikt z moich kolegów za mną nie nadążał zatem nie było okazji się zmęczyć. Dobre czasy. Pierwszy raz odczułem je dopiero w liceum od zbyt intensywnej nauki do czego nie byłem przyzwyczajony. Pamiętam do dziś to przykre odczucie.
  5. Myślę, a nawet wiem, że tu płeć ma duże znaczenie. Wśród kobiet będzie więcej chętnych do tego rodzaju rozwoju. Panowie wolą co innego.
  6. Ja też się uczę. To zadanie na całe życie, proces, który nigdy się nie kończy. Warto podwyższać swoją inteligencję emocjonalną. Każdy to może robić. Pytanie ilu chce?
  7. @duszka I tak nie ma innego wyjścia skoro jest jak jest i inaczej nie będzie.
  8. @samm Dziękuję z przychylność i zainteresowanie.
  9. @Sylwester_Lasota Dziękuję za przychylność i zainteresowanie.
  10. @Ewelina Różne bywają zmęczenia. Życiem te złe, ale i dobrze wykonaną pracą, pełne satysfakcji.
  11. Błędy to wcale nie są atrakcją, chyba że dla dzieci w szkole. Z wiekiem wyrasta się z wyśmiewania z cudzych błędów.
  12. @andrew Wieczny jest tylko Bóg i dusza, a cała reszta ulotna.
  13. Pamięci nie da się wymazać.
  14. Czasem lepiej trzymać język za zębami w takich sytuacjach.
  15. @Bożena De-Tre Ładnie napisane. Niepojęte są zrządzenia losu.
  16. Oni się urodzili na samym początku, to i owo pamiętają. Szczególnie ojciec, który ma bardzo dobrą pamięć. Choć mama miała dużo gorszą sytuację, bo musieli się przez całą wojnę ukrywać na wsi. Dziadek był przed wojną politykiem, jednak nie zdecydował się ewakuację z władzą do Rumunii. Tylko został tu, zatem był na liście do likwidacji. Gestapo całą wojnę go szukało. Żyli w ciągłym lęku. Wielokrotnie musieli zmieniać miejsce zamieszkania, bo ciągle na nich Niemcy polowali.
  17. I co tam będziesz robić?
  18. Plac zabaw na moim osiedlu faktycznie teraz smutny, bo większość dzieci, mam, babć jest z Ukrainy, a im nie do śmiechu. A te nieliczne polskie też jakieś markotne. To już nie te czasy, gdy na podwórkach słychać było śmiech.
  19. Wiem coś o tym. Ja jestem drugim. Moi rodzice urodzili się w trakcie wojny.
  20. Zależy gdzie. W Warszawie jeszcze lato pełne kwiatów.
  21. I oby tak zawsze było, aż do końca. Niestety wiele osób wciąż jeszcze tego nie odkryło. Dobrze, że piszesz.
  22. Prosto do grobu, jakby nie patrzeć.
  23. @bronmus45 Ci co zmienili miejsce zamieszkania tęsknią za krainą dzieciństwa. Ja prawie całe życie w Warszawie.
  24. Zatem życzę pomyślnych wiatrów pod szczęśliwą gwiazdą.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...