Ano właśnie. I do tego jeszcze brzydkie.
Z wyjątkiem zabawy towarzyskiej w węża, szczególnie gdy biorą w niej udział piękne damy. Chętnie się dołączę.
Pewnie się też tak bawiłaś?
@Berenika97
Emocje jak nieokiełznane konie na łące mojego serca.
Choć intruzami to ja bym ich nie nazwał, raczej czymś pięknym i fascynującym, co potrafi czasem kopnąć boleśnie.
Wiedziałem.
I oby taka dalej była.
W wieku nastoletnim różnie "niespodzianki" mogą się trafić.
Niektórzy przechodzą w miarę bezboleśnie tak jak ja, ale zdarza się prawdziwa droga przez mękę.
Czyli tak zwane jeziora.