Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Tectosmith

Mecenasi
  • Postów

    4 629
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    22

Treść opublikowana przez Tectosmith

  1. @violetta To prawda Violetto. Niestety wszystko się kończy prędzej czy później. Dziękuję Ci bardzo i pozdrawiam.
  2. @hollow man Ach! Rozumiem. Oczekujesz reakcji jedynie od tych, którzy zostawili serduszko. Nie będę się mieszał w takim razie :-)
  3. @hollow man Późnym wieczorem albo jutro jeśli bardzo chcesz. Pozdrawiam.
  4. @truesirex Bardzo Ci dziękuję. Cieszy mnie, że wiersz się spodobał. Pozdrawiam.
  5. @Waldemar_Talar_Talar Pierwsza strofa wybrzmiewa najmocniej i dla mnie niepokojąco - trudno ją tak po prostu zrównoważyć dalszymi obrazami. Ostatnie dwa wersy brzmią jak oskarżenie skierowane do czytelnika; zastanawiam się, czy taki był zamysł. Pozdrawiam.
  6. @Witalisa Tak, w puencie także, ale przede wszystkim dlatego, że pierwszy czajnik najwyraźniej się rozleciał :-) Pozdrawiam ponownie.
  7. @APM To dobry wiersz - ma konkretny temat, jest rytmiczny i operuje trafnymi metaforami. Klimat i spójność są jego dużą zaletą. Pozdrawiam. P.S. Andrew to facet, ale zdarza mu się pisać w formie żeńskiej.
  8. @Witalisa To ciekawa i trochę zaskakująca kontynuacja pierwszej części. Także przyjemnie się czytało. Pozdrawiam ponownie.
  9. @Witalisa Dobra miniatura codzienności, z lekkością i odrobiną ironii. Przyjemnie się czytało. Pozdrawiam.
  10. @Waldemar_Talar_Talar Celna uwaga. Pozdrawiam.
  11. @WitalisaSzósta strofa jest celowo otwarta na interpretację i tak właśnie warto ją czytać — zgodnie z własnym odczuciem. „Ona” może być dalej wodą, ale równie dobrze czymś więcej. Widzę też, że wiersz uruchomił u Ciebie lżejszą reakcję — i to również jest dla mnie ciekawy sygnał odbioru. Dziękuję za uważną lekturę i pozdrawiam.
  12. @KOBIETADziękuję za lekturę. Cieszę się, że wiersz został tak odebrany. Pozdrawiam serdecznie.
  13. @Marek.zak1 Sama prawda. Strach przed śmiercią i niewiadomą jest silnym napędem. Zabawne jest jednak to, że Bóg się na to i tak nie nabierze. Pozdrawiam.
  14. @Amber Tak, to prawda. Dziękuję Ci bardzo Amber i pozdrawiam serdecznie.
  15. @Stary_Kredens Bogaty znaczeniowo i obrazowy wiersz, a ostatnia strofa ładnie spina dwie poprzednie. Mam jedynie drobną propozycję do pierwszego wersu - być może warto rozważyć zmianę „kryształową czystą” na „kryształowo czystą”, co eliminuje niechciane skojarzenia i porządkuje składnię. Pozdrawiam.
  16. @Andrzej P. Zajączkowski Masz absolutnie rację, że Rossetti opiera wiersz na rymach i że w oryginale trójrym do–you–blue buduje prostotę i rytm. Mam jednak wrażenie, że w polszczyźnie próba zachowania takiego rymowania bardzo szybko zaczyna przesuwać akcent z sensu na formę. „My eyes are blue” wydaje mi się jednym z kluczowych wersów w utworze i później logicznie wraca w „be black or blue”, dlatego ważniejsza od rymu wydaje mi się tu konsekwencja znaczeń. Rymy w angielskim spełniają swoją rolę naturalnie, w polskim — niestety często wymagają kompromisu, który zaciemnia sens. Ostatni wers każdej strofy to „I’ll ferry you.” Najprostsze polskie odpowiedniki to: „przewiozę”, „zawiozę”, „zabiorę”, „przeprawię cię”. Wydaje mi się, że można się na nich oprzeć i dopasować rytm pozostałych wersów bez nacisku na rymowanie.
  17. @LeszczymTo bardzo dobrze. Dziękuję :-)
  18. @Marek.zak1Masz absolutnie rację i o to mi chodziło, ale nie chciałem być bardzo dosłowny. Dziękuję za wnikliwe czytanie. Pozdrawiam.
  19. @Leszczym Naprawdę bardzo Ci dziękuję. Taki jeden komentarz (już to mówiłem) sprawia, że chce się pracować nad własnymi tekstami. Dziękuję.
  20. @Leszczym Bardzo Ci dziękuję. Cieszę się, że doceniłeś wiersz. Właśnie zastanawiałem się czy nie jest za długo :-) Pozdrawiam. @Stary_Kredens Ostatni wers jest kluczowy. Reszta to opis nastroju i nowej rzeczywistości. Bardzo Ci dziękuję. Pozdrawiam.
  21. @Andrzej P. Zajączkowski Wiersz Rossetti jest bardzo prosty, niemal dziecinny. Wydaje mi się, że w tej sytuacji lepiej byłoby zrezygnować z rymów, które są jedynie dodatkiem, a zachować właśnie tę prostotę i rytm. Pozdrawiam.
  22. Tak jakby słońce trochę przygasło. I nie, nie nad horyzontem. To nie jest kolejny wieczór. Butelka Bordeaux na białym piasku. Muśnięcia fal przygarniają coraz bliżej i mocniej, wciągają. Lampek nigdy nie było, bo nie ma czego świętować. Słona woda obmywa stopy, otula. Zimny wiatr wyciska łzy. Słońca jakby mniej i mniej, a puste niebo nie oczekuje sztormu. Zamknięte w zielonkawym szumie myśli blade w poświacie księżyca zostają nagie, bez zbędnych słów. A ona dotyka spokojnie, delikatnie. Zaprasza miękkim ruchem w stronę kipieli. Nie mówi, czy dobrze, czy źle, nie obiecuje. Wino rozgrzewa płuca i żyły. Umysł przerabia zakamarki pamięci i miota się między teraz a kiedyś. To był bardzo dobry początek. Piwo dobrze smakowało w knajpie, ale rzeczywistość nie odpuściła. Ściśnięta kotłującym się światem w tym małym punkcie taniego życia udowodniła ponownie, że wszystko się kończy. A ja nazywałem cię kiedyś przyjacielem.
  23. @Waldemar_Talar_Talar Trudno się z Tobą nie zgodzić. Trafne obserwacje. Pozdrawiam.
  24. @beta_b "Ciekawie o miłości, która się już skończyła, ale nie wszystko odeszło w niepamięć. Bardzo ważny akt gniewu przełamujący narrację: "Miłość to jest tylko miłość, nie jasna cholera" Puenta natomiast pozostawia wiersz otwartym do interpretacji. Pozdrawiam."
  25. @Lenore Grey Ten wiersz jest czymś więcej niż zwykłą metafizyką: nie mówi o niemożności sięgania, lecz o tym, że niebo przestaje niszczyć dopiero wtedy, gdy gest wyciągniętej ręki nie ustaje. Pozdrawiam.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...