Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Wochen

Mecenasi
  • Postów

    894
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Wochen

  1. Chłodno wokolo, nie śpiewa skowronek Szepnęła cicho owocowa muszka To tylko jeden leniwy dzionek I nie wstała rankiem ze swojego łóżka Smutny los bywa takiego leniucha Tylko marudzi, narzeka, wciąż prycha Jest najmądrzejsza, nikogo nie słucha Natomiast wieczorem ledwo już dycha W pośpiechu szybko skosztować gruszkę Skubnąć śliweczkę, potoczyć jabłko Tańczyć, pląsać , przykucnąć na nóżkę Nie ma już czasu i sił też zabrakło Chociaż wiec chłodno i brak jest skowronka Nie marnuj minut, nie przesypiaj słońca Fruwaj szczęśliwie, zaglądaj po kątach Tak szybko dzień ten dobiega do końca
  2. Chleb przyniosę najpierw Powszedni Na każdy dzień Mocny chwyt ramion Otoczy ostrokołem Jednym ruchem dłoni Pokolorujemy kartki Z kalendarza Wyrwiemy Złe noce i smutne poranki Zamienimy milion słów Na jedno spojrzenie Głębiej wówczas serce Patrzy w oczy Dotkniemy gwiazd Delikatnie tak by nie upadły Kiedy już sen wygodnie Rozsiądzie się na powiekach Jeszcze nakarmię Twoje rybki Śwince morskiej wytłumaczę Że mieszkanie w bloku Ocean zdarzeń Jak nigdy kołysze Zmęczonych żeglarzy Posłucham jak oddychasz Twoje serce tak bardzo pragnie Przeskoczyć horyzont I wtedy opowiem Ci o miłości Jak tylko będę potrafił
  3. @Kwiatuszek dziękuję
  4. Szkicować Pilnie strzeżony Eden Z każdym uśmiechem słońca Pozwól mi Panie Zatracić się w rozmowie Nie dobierać słów Oddychać głęboko Pozwól mi Panie Spacerować boso Poczuć miętę rumianek Nie zdeptać dżdżownicy Pozwól mi Panie Policzyć ziarnka prochu Pozwól mi Panie Ułożyć puzzle Z tego co pozostanie
  5. @Waldemar_Talar_Talar dziękuję
  6. Niewypowiedziane Ubarwione kolorem uczuć Słowo rani Ostra krawędź Kształtuje znamię Wyznacza granice Bawi się proporcją W chowanego Szkicuje niedostępność Wstrzymuje więzi jak powrozy Głębiej coraz ciemniej Odmierza drogę powrotną Zadeptać ciszę wówczas tak łatwo
  7. @Waldemar_Talar_Talar dziękuję@Waldemar_Talar_Talar
  8. Jutro Nie zapukam Nie spłoszę psa sąsiada Tyle jeszcze miałem do powiedzenia Niepotrzebnie Zamknąłem usta na klucz i serce Mogłem przyjść Przedwczoraj Słońce z tak wysoka spoglądało Ciepłe ramiona Przytuliłyby zmęczone myśli Codzienne słowa pożółkłe od sprzeczki Na fotelu dzisiaj była Twoja kolej Posiedzieć Oglądałbym jak przymrużasz oczy Opowiadasz swoją historię Nawet śmiałbym się Inaczej Przedwczoraj to był najlepszy moment
  9. @Nata_Kruk dziękuję
  10. @anima_corpus wczoraj wieczorem
  11. Nie zwykłem Z echem wykłócać się O każdy odcień Zabraniać mgle Wygodnie Rozpościerać ramiona Nie zwykłem Spoglądać w nagość duszy Śledzić wydeptane ślady Z wysokiej grani Daleko w doliny odejść Swobodnym krokiem Nie zwyklem Szkicować węglem O brzasku skrzydła motyla Cudzych myśli Nauczyć się Spacerować na krawędzi Obcy jestem Chcesz podać mi swoją dłoń W masce nie wypada Opowiedzieć swojej historii A dookoła śmiech Karnawał trwa w najlepsze
  12. @duszka dziękuję
  13. Dziękuję
  14. Motyl na dłoni Rozłożył skrzydła Otoczył rumieńcem Ma mocny uścisk I schowaną słabość W sobie Namalowane myśli Pejzaż Który uskrzydla Szepcze Nie zaciskaj Siebie w pięść
  15. @Dared może jako podmiot wstaw emocje płci przeciwnej
  16. @Dared proszę zamień słońce na ……inną osobę
  17. Ranne słońce Zaskakuje Najczęściej Blaskiem Zachmurzeniem Mgłą Spowija Dzień Wówczas Czarne Okulary myśli Ubiera Kalosze I kaptur Kawę w milczeniu Osłodzi Zabieli Trąci słowem Założy Maskę I zbroję Wieczorne słońce Zachwyca Kolorem Uśmiechem Pozwala dotknąć Zostać Przy sobie
  18. Delikatnie Muskać dłoń Od wewnątrz Gęsią skórkę Pragnąc Na wskroś Przeszyć Spojrzeć głębiej Błękitniej Pozwól mi W lustrze gwiazdy Zawstydzić Rozproszyć kalejdoskop
  19. Opisać pustkę Nie sposób Nazwać kolory wyblakłe Ubrać w odcienie Czarne myśli Na białym prześcieradle Ułożonym na wznak Zgodnie z ruchem gwiazd Zrozumieć Słoneczny zegar Ubarwić Kolory złota Nie sposób Opisać pustkę
  20. Bezgłośnie Przeciska się Tchnienie Przez zaciśnięte pieści Nie brzmi krzyk W tej ciszy Uwięziony Złote kajdany Krępują Szczere myśli Zakochane w cieniu Mowa ciała Usiłuje wyrwać się Poczuć lekkość Tak wiele słów Ukrywa swoje istnienie W zakamarkach pragnień Marzną na kamień Nadzieje Wygodnie rozsiada się Bezsilność
  21. @goździk przepraszam ….. goździki muszą być
  22. @goździk 😊
  23. Kiedy cisza tonie W objęciach W czeluściach W nas Echo milknie Z rozkoszy Z zazdrości Z nami Gaśnie ekran Nudzą się iskierki Bledną Opuszki palców Gładząc klawiaturę Szukają Ucieczki z pamięci Z sieci kłamstw Escape I już Nie trzeba goździków Kawy Tym bardziej róż Herbacianych tych
  24. @Nata_Kruk tak to „w” wskoczyło i jest zbędne😊dziekuję
  25. Nie w słowa ubieram Pozbierane chwile Patrzę tylko Uważniej jak ukryte w zmierzchu Myśli coraz głębiej Chowają się w kredensie Wyprasowane obrusy Stygną uwięzione w krochmalu Czekają By otulić biesiadny stół Zaprosić słowa Ułożyć je w wystawną kolację Czerwień wina ośmieli Spojrzenie rozleje się Głęboko w kielichach Przysiądzie w towarzystwie Wymieni fotografie w albumie Na kolory
×
×
  • Dodaj nową pozycję...