Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Wochen

Mecenasi
  • Postów

    916
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Wochen

  1. zasłuchałem się na wietrze w szelest myśli cichość jego zadziwia mnie jak szybko oddalam się od nieba tak pięknie mi w żółtym kolorze czuję już zapach grzybów osuwam się wilgotne trawy zwilżą usta nie chcę tylko uderzyć o ziemię stać się brązowy ten kolor mnie wysusza już nie wrócę w ramiona drzew znajdziesz mnie pod stopami
  2. @A-typowa-b dziękuję
  3. @Nata_Kruk dzięki, literówki poprawiam
  4. zrobiło się chmurnie najlepszy czas przestać gonić policzyć każdą kroplę nim spadnie z nieba wtedy jeszcze głaszczą policzki a to za kołnierz popłyną niesforne obudzą dreszczyk pod stopami nie są już sobą nie czuć smaku jestem chyba zazdrosny o deszcz spokój jego swobodny lot igraszki zapytać chciałbym dlaczego gromadzi się w kałuże pewnie lubi dotyk kaloszy jutro znajdę czas nie wiem tylko czy będzie padać oby tylko nie śnieg tak daleko wtedy do wiosny
  5. @lirycznytraktorzysta dziękuję
  6. nie zamykam okna na świat żyję w przeciągu jak utrzymać przy sobie powiew świeżości żółte liście łatwiej pod stopami dotknąć wystarczy się pochylić pozamykane kwiaty duszą się ciasno im w wazonie doniczce we mnie echo tez nie wróci w cztery ściany czuje smak więzów nie zamykam niech tańczy szalik mniej uciska niż okowy
  7. budzi się kawą w filiżance kubku w szklance pachnie ziarnem rodzi się z głębokiej ziemi wtorek pamięta jeszcze ten zapach bukiet w wazonie walczy o każdą chwilę zachwycać byle pachnieć już w środę zapominam w czwartek filiżanka jeszcze nie sięga głębi czeka na deszcz każda kropla ma inny smak pełen emocji jest piątek zazdrości leniwej sobocie południe mija w oczekiwaniu na gest na krok nawet niepewny już wiem w niedzielę czego chcę jutro napiję się dobrej kawy
  8. ubierać się w uczucia odświętnie zwykli ludzie w takim wnętrzu czarny kolor szkicuje sylwetkę smukłą trudno o cień ukryć łatwiej dwuznaczność myśli w żałobie częściej psalm słyszą kiedy trwoga o zdanie nikt nie pyta za rękę jedną wszyscy chwytają
  9. jestem ukryty w murach kiedy przestają oddychać uwięzione w stalowych dłoniach tak trudno się wyrwać jestem za zasłoną kiedy brakuje odwagi za siebie wyrzucić ociężale słowa jak niepotrzebną rzecz paragon z galerii rachunek sumienia jestem za Tobą kiedy szykujesz krok w tył nie pozwalam urodziłem się z Ciebie nadaj mi imię
  10. jestem ukryty w murach kiedy przestają oddychać uwięzione w stalowych dłoniach tak trudno się wyrwać jestem za zasłoną kiedy brakuje odwagi by wyjrzeć za okno za siebie wyrzucić spojrzenie jak niepotrzebną rzecz paragon z galerii rachunek sumienia jestem za Tobą kiedy szykujesz krok w tył nie pozwalam urodziłem się z Ciebie nadaj mi imię
  11. @Rafael Marius to prawda, rozmowa niewerbalna jest kunsztem
  12. mijasz mnie nawet rozumiem, że obojętnie siedzę w parku w lesie zachwycam się rozmową to nic ze z ptakami łatwiej jest jeszcze miejsce na ławeczce ścieżka nie spieszy się rozłożona wśród drzew patrzy przed siebie dąb ma takie piękne ramiona czekam opowiem ci wszystko to nic ze bez słów przyjdź sam poza zasięgiem szarych źrenic łatwiej zanurzyć się w złotych liściach szeleścić
  13. @duszka dziękuję
  14. @Rafael Marius to prawda… niestety
  15. @Rafael Marius czas by wyjątek zaczął stanowić regułę ….😊
  16. zgubił się ideał w wielkim mieście w małych słowach może położył specjalnie na chodniku wpatrzony w pośpiech na złote stopy już za późno leży zdeptany w kałużach tłum przeszedł cisza rozsiadła się w oczekiwaniu nie padło pytanie. Co dalej? Może jeszcze żyje
  17. @poezja.tanczy dziękuję
  18. @duszka trzeba kreślić inne
  19. tyle słów ile oddechów nie bój się policzyć przed sobą jeszcze nie do przeoczenia tyle zachłannych chwil wyrzuconych słów z siebie wewnątrz nie umieć ich pozbierać jak puzzle od nowa ułożyć według wzoru na okładce to nic skreśl nowy okrąg
  20. @Bożena De-Tre dziękuję
  21. @duszka dziękuję
  22. @viola arvensis dziękuję
  23. w zacienionych miejscach sznurujemy myśli jak ty wyglądasz zdejmij tą tęczę to moja ścieżka odejdź w za ciasnych butach daleko nam do siebie z rozmową przez dwa brzegi łączy krzyk słyszysz czekam na most wyszedłem wcześniej w za ciasnych butach naprzeciw jestem gotów nie przegapić słowa
  24. Drzewa nie chcą jeszcze spać Kołyszą namiętnie Targają myśli sobie Leniwie echo Nie musi odpowiadać Wszystkim Jutro jest we mgle Szeptem Nie mym krzykiem Niemym Gest znaczy więcej niż słowo Potargane Wyrzucony z warg Miedziany grosz Jest skarbem Już wiesz dlaczego Drzewa nie chcą jeszcze spać Targają myśli sobie W cieniu
  25. Drzewa nie chcą jeszcze spać Kołyszą namiętnie Targają myśli sobie Leniwie echo Nie musi odpowiadać Wszystkim Jutro jest we mgle Szeptem
×
×
  • Dodaj nową pozycję...