A gdy on podszedł do niej, a uczynił to dostojnie, elegancko i pięknie ona tymczasem wcale się tym nie przejęła i tego faktu nawet nie przyjęła do wiadomości. I było w tym coś uroczego i niezbadanego niczym melodia tajemnicy duszy. I był w tym nieład i pewien ładny trud chętnych, choć nieumiejętnych i nieporadnych podejść. Nieprawdaż?
Warszawa – Stegny, 07.02.2023r.