Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

huzarc

Użytkownicy
  • Postów

    3 220
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Treść opublikowana przez huzarc

  1. @emwoo akurat w tej kwestii to jestem marudny i powściągliwy;)
  2. @emwoo ono nigdy nie jest miłe:)
  3. @M.A.R.G.O.T Urokliwie rozmuzykowany wiersz. Brzmi dźwiękami, w duszy gra. Pozdrawiam
  4. ja wiem że chcesz lecieć wysoko balonem macać weny chmur kąpać się pod krawędzią nieba w wełnach słońca ale ktoś musi zebrać mocny jedwab na pokrycie jego żebra obsiać pola i policzyć plony utkać dni podobne do siebie ktoś musi sprzątać po czyiś marzeniach
  5. @[email protected] Dokładnie tak było. Z zapałem likwidowano te gałęzie, kore mogły być lokomotywami w nowym systemie gospodarczym ale właśnie dlatego, bo stanowiłyby konkurencję dla zachodniego przemysłu i to była cena tego, aby raczyli nas zaprosić do swego grona. I w Polsce pozostały miasta widma, resztki fabryk jak po wojnie. Oczywiście to cenniejsze składniki majątku było przez odpowiedni układ z nich wyprowadzane i nagle okazywały się, że są już rentowne.
  6. @corival Plus za pamięć o zapomnianych - Welesie, Żmiju i Nawi. Pozdrawiam
  7. @corival Dobrze i rozumiem to. Sam dorobek jedno, krytyczne spojrzenie na drogę jego kształtowania i źródła to drugie. To jak już przy tych Słowianach, to po dziś dzień nie wiadomo czy byli, czy przybyli, pomimo całego tego dorobku. Dyskusja na temat koncepcji autochtonicznej i allochtonicznej była w ciągu ostatnich 250 lat utrudniona wskutek częstego uwikłania w politykę i ideologię. I tak PRL robił wszystko, aby udowodnić autochtoniczność Słowian, po 1989roku uwikłano ten problem z przeciwstawnych pozycji i triumfowało podejście allochtoniczne, a teraz genetyka raczej wskazuje na ciągłość zasiedlenia ludnością od czasów epoki brązu. Czy w taki sposób tworzone są pewne odpowiedzi, czy raczej wciąż nierozwikłane zagadki. Każdy przywoła dowody na potwierdzenia swego stanowiska.
  8. @corival przecież to tylko luźna rozmowa, gdzie nie mam zamiaru występować w roli wszechwiedzącego autorytetu, ale co najwyżej "pytalskiego" i sceptyka :) A to zawsze daleko sięgające uogólnienia, Wejście w szczegóły to wizja rozbudowanego projektu badawczego i lat pracy:) natomiast ja będę trzymał się jednak opinii, że czasy przedchrześcijańskie są o tyle dla nas ciekawe, co może obrośnięte jakimś naukowym "tabu" i raczej domysłami, niż konkretem, choć ich kulturowy rezonans da się odczuć w czasach późniejszych.
  9. @corival Gdzieś na początku są tego rodzaju dywagacje, a potem o ich autorytet jest budowana teoria, cała narracja. Do prawdy droga wiedzie przez zwątpienie, inaczej to co uważamy za prawdę jest w istocie wyznaniem wiary. Ale powiem tak na moje osobiste podsumowanie, historia przedchrześcijańska, jaka by nie była jest z jednej strony niezmiernie fascynująca, z drugiej bardzo tajemnica, a po trzecie niezwykle warta opowiadania i gdzieś w tym polu trzeba szukać odpowiedzi na prowokowane pytania.
  10. @corival wiemy, czy rozumiemy? czy więcej o znacznie bardziej peryferycznych miejsc na kontynencie? Ile jest pytań, a ile odpowiedzi na nie? Tak to rozumiem.
  11. @corival ale to nawiązania kulturowe okazują się trwalsze. I na to na początku zwróciłem uwagę. I jeśli tak jest, skoro takie są, to możemy pytać dlaczego tak się dzieje i dlaczego zaskakująco mało wiemy o rzeczywistości, która za tym się kryje w czasach przedchrześcijańskich.
  12. @Natuskaa Akurat ludzki pobyt na medialny ekshibicjonizm jest wielki i staranie podsycany przez przemysł jaki z tego żyje. Ile ludzi obecnie żyje, wręcz luksusowo żyjąc ze swej popularności, za jaką nic nie ma poza próżnością.
  13. @corival No a nasz XX wiek na naszych ziemiach, ile tu było kilka zdecydowanych i gwałtownych zmian? I nie chodzi o linearność, wprost przeciwnie, zmiany mają charakter nielinearny, sprzężony, a jednak nie mamy pewnością, o czym tak naprawdę źródła pisane mówią, co relacjonują, nazywają - ludy, czy ich renegatów, kultury, czy etnosy. Nie mówiąc o rzetelności i celu, w jakim powstały określone wzmianki,.
  14. @GrumpyElf O Gagarinie wiemy tyle, ze jako pierwszy poleciał, ale i wrócił:) Amerykańskie rewelacje są o tyle ciekawe, że jak ktoś ograniczony poznawczo poleciał, obsłużył aparaturę i wylądował na ziemi, ale nie kapsule, lecz po wyskoczeniu z pikującej, niesterowalnej kapsuły. Oczywiście był wizytówką tego systemu, więc go dobrano. Kandydatów na kosmonautów badano drobiazgowo i traktowano jak żołnierzy, ale dobry żołnierz do suma mięśni i myśli. No, ale Amerykanie mają ten kompleks, bycia drugimi, bo najpierw był Sputnik a potem Gagarin i chętnie dorabiają gębę w myśl zasady "bo to pijak był i złodziej". No bo u nich same nieskazitelne moralnie, intelektualnie i fizycznie herosi. Gagarin w sowieckim systemie potrzebny był propagandowo, a jak przestał był potrzebny to go przypiłowano, sprowadzono do roli podrzędnej, co mogło go frustrować, ale sam wypadek w jakim zginął w MIGU-15, wokół jakiego wiele obrosło spekulacji był prawdopodobnie niezawinionym przez niego.
  15. @corival powiem, tak czy my i nasi dziadkowi żyjemy w taki sam sposób, posługujemy się tymi samymi przedmiotami, wytwarzaliśmy w wieku lat swych 20 podobne artefakty, czy nas język jest identyczny, nawyki, symbole itp. Archeologia obu pokoleń będzie różna, ale ciągłość historyczna jest jednak zachowana.
  16. @GrumpyElf Z drugiej strony Gagarin poleciał w kosmos, aby znaleźć Boga i zameldował, że go tam nie ma. Gdy pozbyto się tego pytania z kwestii zasadniczego celu lotu i obserwacji, z baczniejszą uwagą zwrócono się ku ziemi, temu jaka jest i czym jest ogarnięta jako całość z odpowiedniej wysokości.
  17. @Natuskaa tak samo. Żyjemy w medialnej rzeczywistości, gdzie informacji nie ma, ją się kreuję pod określone zlecenie i zapotrzebowanie.
  18. @GrumpyElf tak, wiedza to rozumienie pojęcia dystansu i perspektywy.
  19. @corival właśnie, nie bardzo też wiemy, na ile uprawniona jest cezura V wieku. Jak przenikały się faktycznie tradycje wcześniejsze z późniejszymi. Jest w tym wiele zagadek, ale i ciążenia nad tym idei oświeceniowego spojrzenia i pojęcia naukowości w historii. Ta w swoim nowoczesnym wydaniu została zdominowana przez narracje wykształtowane w niemieckim kręgu kulturowym w odniesieniu do nas, a zatem w określonym kontekście ówczesnej kultury i politycznego zapotrzebowania. A dalej reakcji na nią, na tyle na ile do było możliwe w akademickim sensie. Dlatego tak naprawdę nie możemy oczekiwać oczywistych odpowiedzi na temat tych szczelnie od naszej wiedzy odciętych czasów.
  20. @Natuskaa istota przecieku kontrolowanego - powiem Ci coś w sekrecie, tylko nie mów o tym nikomu. Mamy wtedy pewność, ze się rozniesie. Pozdrawiam:)
  21. @Michail ja tu widzę, choć przeważnie się mylę, czas - czas, który jest niezależny i władczy,
  22. @error_erros nie ma ludzi niewinnych, tylko są źle przesłuchani. A kobiety przesłuchiwać potrafią...
  23. @Michał1975 wszystko ok, tylko dlaczego Różewicz? Jak mierzyć i ważyć skalę doświadczeń jego, jego pokolenia, z miarą i wagą tego czym my możemy się na stykać, nawet jeśli subiektywnie mogą to być traumy bolesne.
  24. @Pan Ropuch takie czasy, wszystko na sprzedaż i zero zobowiązań. Wiersz o bardzo przenikliwej i przyciągającej uwagę estetyce. Brawo:) pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...