-
Postów
3 072 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
6
Treść opublikowana przez huzarc
-
@corival No a nasz XX wiek na naszych ziemiach, ile tu było kilka zdecydowanych i gwałtownych zmian? I nie chodzi o linearność, wprost przeciwnie, zmiany mają charakter nielinearny, sprzężony, a jednak nie mamy pewnością, o czym tak naprawdę źródła pisane mówią, co relacjonują, nazywają - ludy, czy ich renegatów, kultury, czy etnosy. Nie mówiąc o rzetelności i celu, w jakim powstały określone wzmianki,.
-
@GrumpyElf O Gagarinie wiemy tyle, ze jako pierwszy poleciał, ale i wrócił:) Amerykańskie rewelacje są o tyle ciekawe, że jak ktoś ograniczony poznawczo poleciał, obsłużył aparaturę i wylądował na ziemi, ale nie kapsule, lecz po wyskoczeniu z pikującej, niesterowalnej kapsuły. Oczywiście był wizytówką tego systemu, więc go dobrano. Kandydatów na kosmonautów badano drobiazgowo i traktowano jak żołnierzy, ale dobry żołnierz do suma mięśni i myśli. No, ale Amerykanie mają ten kompleks, bycia drugimi, bo najpierw był Sputnik a potem Gagarin i chętnie dorabiają gębę w myśl zasady "bo to pijak był i złodziej". No bo u nich same nieskazitelne moralnie, intelektualnie i fizycznie herosi. Gagarin w sowieckim systemie potrzebny był propagandowo, a jak przestał był potrzebny to go przypiłowano, sprowadzono do roli podrzędnej, co mogło go frustrować, ale sam wypadek w jakim zginął w MIGU-15, wokół jakiego wiele obrosło spekulacji był prawdopodobnie niezawinionym przez niego.
-
@corival powiem, tak czy my i nasi dziadkowi żyjemy w taki sam sposób, posługujemy się tymi samymi przedmiotami, wytwarzaliśmy w wieku lat swych 20 podobne artefakty, czy nas język jest identyczny, nawyki, symbole itp. Archeologia obu pokoleń będzie różna, ale ciągłość historyczna jest jednak zachowana.
-
@GrumpyElf Z drugiej strony Gagarin poleciał w kosmos, aby znaleźć Boga i zameldował, że go tam nie ma. Gdy pozbyto się tego pytania z kwestii zasadniczego celu lotu i obserwacji, z baczniejszą uwagą zwrócono się ku ziemi, temu jaka jest i czym jest ogarnięta jako całość z odpowiedniej wysokości.
-
dla spokojności żywota... się strawiło
huzarc odpowiedział(a) na Natuskaa utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Natuskaa tak samo. Żyjemy w medialnej rzeczywistości, gdzie informacji nie ma, ją się kreuję pod określone zlecenie i zapotrzebowanie. -
@GrumpyElf tak, wiedza to rozumienie pojęcia dystansu i perspektywy.
-
@corival właśnie, nie bardzo też wiemy, na ile uprawniona jest cezura V wieku. Jak przenikały się faktycznie tradycje wcześniejsze z późniejszymi. Jest w tym wiele zagadek, ale i ciążenia nad tym idei oświeceniowego spojrzenia i pojęcia naukowości w historii. Ta w swoim nowoczesnym wydaniu została zdominowana przez narracje wykształtowane w niemieckim kręgu kulturowym w odniesieniu do nas, a zatem w określonym kontekście ówczesnej kultury i politycznego zapotrzebowania. A dalej reakcji na nią, na tyle na ile do było możliwe w akademickim sensie. Dlatego tak naprawdę nie możemy oczekiwać oczywistych odpowiedzi na temat tych szczelnie od naszej wiedzy odciętych czasów.
-
dla spokojności żywota... się strawiło
huzarc odpowiedział(a) na Natuskaa utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Natuskaa istota przecieku kontrolowanego - powiem Ci coś w sekrecie, tylko nie mów o tym nikomu. Mamy wtedy pewność, ze się rozniesie. Pozdrawiam:) -
@Michail ja tu widzę, choć przeważnie się mylę, czas - czas, który jest niezależny i władczy,
-
@error_erros nie ma ludzi niewinnych, tylko są źle przesłuchani. A kobiety przesłuchiwać potrafią...
-
@Michał1975 wszystko ok, tylko dlaczego Różewicz? Jak mierzyć i ważyć skalę doświadczeń jego, jego pokolenia, z miarą i wagą tego czym my możemy się na stykać, nawet jeśli subiektywnie mogą to być traumy bolesne.
-
Atlas Zwierząt quiz z odpowiedziami
huzarc odpowiedział(a) na Pan Ropuch utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Pan Ropuch takie czasy, wszystko na sprzedaż i zero zobowiązań. Wiersz o bardzo przenikliwej i przyciągającej uwagę estetyce. Brawo:) pozdrawiam -
@corival wraz z chrześcijaństwem straciliśmy ciągłość naszych dziejów. Podejrzewam, że mogły być bardzo bogate, a przy tym włożono wiele wysiłku, aby zatrzeć kontury tego pogańskiego świata. To zawsze pole do różnych, czasem skrajnych domysłów i bajecznych wizji. Ale niektóre zjawiska, jak tradycja wiecu rozwinięta w ideę demokracji szlacheckiej, parlamentaryzmu i republikanizmu są jednym z tropów, jakie pozwalają przypuszczać, jak ten ukryty w histograficznej ciemności świat musiał być niezwykły.
-
Przed tabernakulum
huzarc odpowiedział(a) na Nikodem Adamski utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Jaka jest prawda od modlitwy do dewocji jeden krok, a drugi do szaleństwa. Pozdrawiam autora -
Pochwała pisywania wierszy
huzarc odpowiedział(a) na OloBolo utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@OloBolo może jednak nie warto, ale to nie oznacza, że nie trzeba. -
najważniejsze to odpowiednio uderzyć wbić żelazem klin ułamanej kości w mózgowie zamroczyć to przyśpieszy agonię potem już można pod łopatkę wbić długie ostrze bez zawahania raz i starannie w cierniową aortę wytłaczam krew z konającego wnętrza poruszając przednią kończyną dla lepszego efektu teraz trzeba szybko ją jeszcze ciepłą wymieszać z octem ręka zanurzoną po skrwawione nadgarstki skórzany kościec mięsa obwieszam dołem na orczyku zawieszonym na belce ponad klepiskiem stodoły zaczepiwszy go ścięgna wyrwane ze szczelin rozciętej skóry siekiera rozłupuję z góry na dół kościec wzdłuż paciorków kręgosłupa miarowo i po równo tak jak każdemu się należy sierść zeskrobana i opalone jej resztki ogniem wrzątkiem i szarą klingą noża wyrzeźbione dwie jędrne półtusze po 40 kilogramów martwej wagi odganiam czarne psy wąchające śmierć z daleka przegarniam rogate muchy wiosennego roju wachlarzem ruchu zwabione ciepłem brunatnych skrzepów w piasku zastygłych zacieram ślady zgniją pod gnojem starannie wykrojone szlachetne i zgrabne tkanki natarte solą i ziołami wonnym dymem nasycone różowią się na stole w pobożnym kręgu na pamiątkę zmartwychwstania misterium paschalne zbawiciel obwieszony na krzyżu kończynami przybitymi żelazem do drewna na klepisku Golgoty i nim zmartwychwstał obmyty octem z balsamicznych i okadzonych bandaży w bok był przebity włócznią sumiennego legionisty
-
@GrumpyElf Poruszasz bardzo ważnego tematu. Fascynującego przy tym. To zagadnienia miary, dystansu i pespektywy. Kosmos badamy teleskopami w niego wymierzonymi, ale on jest sam w sobie jak mikroskop. W nim widać nasz planetarny drobnoustrój, ale jest on dla nas chociaż bagatelny może, wszystkim, czego utraty nie przetrwamy.
-
bądź mi krzykiem
huzarc odpowiedział(a) na Koziorowska utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Koziorowska Czasami słowo "bądź" do najtrudniejsze słowo do wypowiedzenia. Pozdrawiam :) -
@error_erros ja też nie;)
-
@error_erros "małe jest piękne" rzekł poeta:)
-
pytania podniosłej treści
huzarc odpowiedział(a) na beta_b utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@beta_b Być, czy mieć, w nowej odsłonie odwieczny dylemat. A wiersz zacny:) pozdrawiam:) -
@Dag Dziękuję, za miłe słowa o tym co piszę. A wybory to zawsze coś miedzy skrupułem i moralną rozterką, bodźcem i instynktowną reakcją, a tym co możliwe jest w ciasnym polu konwenansu, powinności, zobowiązań. Najwięcej czasu zajmuje nam uczenie się tego, ile to nas to wszystko kosztuje.Pozdrawiam @Antosiek Szyszka Każdy ma swoją historię, swoje uwikłanie, swoje zaplątanie. Trzeba o tym mówić, aby do cna się nie zagubić... Pozdrawiam
-
SONET (O Miłości i Odkupieniu)
huzarc odpowiedział(a) na huzarc utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Tak sobie nad tym co napisałem dumam i faktycznie, trochę wątpliwości teraz mam. Wiem rozumiem, to nei warsztat, ale ten wiersz już swoją metrykę ma, odświeżyłem go tylko, choć może mało starannie. Chyba, musnę go jednak kosmetycznie;) @Marek.zak1 Detale są ważne, ale chyba osiodła, zostanie bo brzmi dobrze. Dziękuję za opinię i pozdrawiam:) @Kot Cenne uwagi, dziękuję. Zatem tym bardziej poprawiam:) -
Noc nabrała już kształtu, szkli się półsenny kurz, Barwiąc czerń ust listowiem lunarnego pluszu. Subtelny dotyk skryty chwilą animuszu, Wędruje po Twym ciele, jak światłocieniem zórz. Chociaż dzień umarł oczu Swych przede mną nie mruż, Tylko dodaj swój uśmiech do gwiezdnego tuszu A ja nim wymaluje w spiżowym arkuszu Wieczności słowo – kocham – przeciw każdej z mych burz. Pozwolę, żeby mętny czas spłynął odnogą Niepamięci, do jakiej Tyś mnie już przywiodła I pożegnam pustelnię cierpienia ubogą. Nawet wówczas, gdy kłamstwo, jak szarańcza podła, Napadnie mnie i wzgardzi, skarze troską srogą, Przetrwam, gdyż wspólna droga nas razem osiodła.
-
@Father Punguenty Bardzo elegancko, znakomicie oszlifowany wiersz, wykuty z szlachetnej bryły słów. Pozdrawiam.