Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

huzarc

Użytkownicy
  • Postów

    3 220
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Treść opublikowana przez huzarc

  1. @w kropki bordo były trzepaki bolesne jak wykroszony beton wokół nich. Zostały wspomnienia jak wirtualne trzepaki, na których kolejne pokolenie ściera się na gruz. Taka mala dykteryjska. Pozdrawiam:)
  2. @valeria zakamarki przyciągają złodziejskie rączki doliniarzy;) to zabawia rozmową a od zaplecza się łobuz wkrada:) pozdrawiam
  3. @Gosława to jak ja i to nie ostatnio;) i podobnie jak pobożni ojczulkowie wszędzie w ten sposób widząc działanie sił nieczystych;)
  4. @aniat. iść na wódkę i nie dojść, wsiąść na łódkę i suchą stopą przepłynąć przez rzekę życia. Pozdrawiam.
  5. @Nefretete również dziękuję i pozdrawiam serdecznie
  6. @Franek K ulał nie ulał, ważne że się kochają;)
  7. @Antoine W bo jemy przede wszystkim oczyma:) dobra puenta
  8. @Nefretete dziękuję. Młodość nie wieczność. A nasze czasy, które tyle o czlowieku mówią za pustoslowiem deklaracji gardzą nim i człowiek jest na tyle im potrzebny, na ile swoją cichą cierpliwością znosi ich pomysły na świat.
  9. No cóż kobieta i wysiłek fizyczny to najlepszy lek na bezsenność i odstresowanie, najlepiej jedno i drugie połączyć, a sen jest błogi i spokojny. A i obecność kobiet łagodzi obyczaje:)
  10. @ais czlowiek to tylko smar historii, a pisać o niej z posluchem i nabożeństwem, mogą tylko ci co mocniej trzymają pióro i mają więcej fabryk papierniczych.
  11. @Marek.zak1 Czasami szybciej, wszystko zależy gdzie w tym wieku gra i jaki manager ma nad nim "opiekę". Trudno o ideały tak gdzie pojawiają się wielkie pieniądze
  12. @Marek.zak1 myślę, że młody chlopak myślący o piłkarskiej karierze nie opiera swej motywacji na stronie finansowej, to przychodzi z czasem, jak zmieniają się potrzeby i świat zaczyna kusić swymi atrakcjami. A w polityce, ale to mlodych ludzi zaczyna wchodzić z czystymi intencjami i naiwnością w ten świat, aby szybko się w nim zdemoralizować albo rozczarować i odejść.
  13. @Kot Dziękuję:) słowa są niesforne i rzadko brzmią jakby autor tego chciał. Pozdrawiam:) @Marek.zak1 co innego walka ideały a co innego rywalizacja gdzie ideały czasami werbuje się do kamuflowania intencji. Z wiekiem, chociaż dużo w tym doświadczeń osobistych ze sztafetowych przetasowań pokoleń, więcej tego kamuflażu niż wiary w sens w naprawiania rzeczywistości.
  14. @Johny też nie skończyłem;) taka drobna stylizacja dla utrzymania rytmu z tym "gdy i" i chyba dobrze rolę spełnia, skoro uwagę przykuwa. Pozdrawiam
  15. @Marek.zak1 tak, znowu konieczny był retusz. Pozdrawiam
  16. gdy nie ma już guzików do rozpięcia na skórze płonącego w objęciach rąk kobiecego ciała gdy i brak jasnej nocy ciągnącej myśl ku górze by gwiazdom u zarania świtu przygrywała gdy pięści które niegdyś twardsze były od skały przełamują wpół miękkich palców kruche wierzchołki gdy i porywcza wiara w kryształowe ideały zmienia się w walkę szczurów o wygrzane krwią stołki
  17. @Andrzej_Wojnowski mądry wiersz, przemyślany morał, słuszna chociaż gorzka diagnoza
  18. @[email protected] w zasadzie można jechać bez trzymanki, ale to wyższa szkoła jazdy;)
  19. @w kropki bordo i wybierała się Sójka za morze, a tu tylko nadmorze;)
  20. @[email protected] Dziękuję w szczególny sposób za wyrazy uznania. Pozdrawiam serdecznie :) @Franek K oh nie? odontolit, turkusowa skamielina i to we frazie nieba łączącego się z ciemnością to jeden z kluczowych wyrazów w tym "dziele", a tu taki klops wyszedł. Pozdrawiam:)
  21. @Trzygracje z gracją, elokwencją i zmysłową elegancją napisane. Pozdrawiam
  22. @Czarek Płatak na swój sposób każdy ideał się zgrywa. Pozostaje jakiś niesmak i niedosyt, jakaś zadra, czy głęboko tlumiona wątpliwość u tych, w których wiara była powołaniem ale i u tych, którzy pełnymi garściami biorąc z życia postanowili zmienić je w karnawał ziemskich rozkoszy. Tak czytam i pozdrawiam.
  23. szklany księżyc jak boski paznokiec zadrapał przezroczyste turkusy czerwcowych ciemności nieba odontolicie lśniąc kształtem złudności w który jej lotny obraz smutek wspomnień złapał noc już błyska gwiazdami mrok czernią zachlapał stygnące na sklepieniu wrzodem bezsenności gęste myśli jak żyły wolą bezwładności tłoczące z duszy wszelki świtający zapał jej pierś rozpięta żaglem płowego warkocza wynurza się ze smugi dnia i na dłoń wpływa u medalionu serca dotykiem urocza sięga całością ciała we mnie gdzie wciąż żywa tli się żądza lecz słońce jej ust ból przeocza w spojrzeniu mym ulanym z martwego tworzywa
  24. @Czarek Płatak nie da się, polski język trudny język;)
  25. @Gosława no to hamulec ręczny zaciągnięty:)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...