Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Lahaj

Użytkownicy
  • Postów

    1 679
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Treść opublikowana przez Lahaj

  1. może na nic lepszego niż forsa której mam dużo nie zasługuję może by wyzwolic się raz a dobrze powinienem jak Budda rozdać wszystkie wydrzeć z bólu któremu pozwoliłem się rozgościć wykrzyczeć złość której pozwoliłem pęcznieć pójść prosto a nie na skróty użyć nóg i rąk a przede wszystkim sprytu by nakarmić swoje ciało które pierwszy raz poczuje głód dać życiu żyć
  2. @Marek.zak1 tak tak zaklęcia tez maja moc;)
  3. gdy przekroczysz rubikon nikt ci nie pomoże oprócz tego który jest w tobie gdy się odważysz z własnym cieniem zmierzyć skąd wypływa światło poczujesz wypływa z ciebie idąc z podniesionym czołem z dumnie wypięta piersią świadom swoich praw zdepczesz przeszkody tylko wytrwaj możesz wszystko bo nie jesteś sam takich jak ty jest mnóstwo
  4. zbyt zajęty sobą nie spisałem nigdy wiersza dla ciebie kochana córeczko wybacz mi proszę wystarczy że jesteś pulsującym darem ściskam Cię mocno zawdzięczam Tobie zmartwychwstanie przetrwałaś najgorsze lśnisz a ja wraz z Tobą krzepnę ogrzewam się na bezpiecznej orbicie życzliwie uczestniczę Twój szczery uśmiech niech nigdy nie znika wskazując mi drogę niech płynie szeroko spłukuje troski i żale wewnętrzne piękno to Twoje supermoce objawiły się jak aura być blisko ciebie jest wielkim zaszczytem 6-letniej Lenusi Tato
  5. dawno nie napisałem nic co uznałbym za poezję dawno nie napisałem nic nic nie czytałem nic nie myślałem tylko żyłem jak zawsze chciałem żyć czyli tu i teraz bez wyprzedzającej refleksji która i tak jest złudzeniem a teraz mam potrzebę Potrzebę jakby żreć czy srać proces napełniania i wypróżniania treścią przetworzoną w reakcji na otoczenie prowadzący do ujścia poetyckiego wzruszenia
  6. promień światła siła kiedy z płaczu krzyku mózgowego zaczynają układać się słowa — do mamy mrok przeszywa jednak wtedy muszę przemyśleć swoją rolę długo nie mogę zrozumieć co robię nie tak jaki niosę niedostatek dziś patrząc jak na trwale zmieniona cieszysz się że jestem widzę tylko promień światła nic więcej
  7. gdy bez ruchu niby nie mogąc mieć pojęcia leżałem w trumnie toczyło się obok mnie życie ktoś kogoś nie poznał ktoś się spóźnił inny martwił się że przegapia coś dajmy na to ulubiony serial a jeszcze ktoś zupełnie trafił tu przypadkiem nie wiedząc kim jest denat czyli w tym wypadku ja zastanawiał się dlaczego tu jest … skoro ma tyle innych ciekawszych zajęć coś tam poszeptano na mój temat powspominano jaki byłem za życia wyrażono żal może nawet w pojedynczych przypadkach szczery że odszedłem, że to niepowetowana strata tak sobie leżę coraz bardziej sztywniutko i jedyne co mi przychodzi do głowy to że życie ma w dupie śmierć byle jak najgłębiej no i tyle nie ma co narzekać
  8. @bazyl_prost oooo już byś chciał, wszystko na raz. Najpierw się zainteresować a później m o ż e zrozumieć. A architektura to nie obrazy przestrzenne?
  9. @bazyl_prost zainteresował mnie. I tematycznie i w sposobie obrazowania. Pozdro
  10. @Elwira i Czy to nie to samo? Ale wiem o co ci chodzi, chodzi Ci prawdopodobnie o to by „brać życie takim jakie jest” ale ja to tylko trochę inaczej ująłem z wiekszą zachłannością. Z wiekiem ma się mniej luzu. Pozdro
  11. @Nata_Kruk tak… dzięki) kiedyś byłem bardziej aktywny ale po przeżyciach uzmysłowiłem sobie ze ta moja aktywność była dziecinna wciąż czekam na przypływ aktywności dojrzalszej. Takiej która widzi, rozróżnia, ocenia ale przede wszystkim wspiera. Pozdro
  12. ona śpi odwrócona tyłem zawinięta w czerwony koc wypłynęło z niej nasze dziecko miedzy nami wyrósł mur czuję że jeśli nie znajdę sposobu by go zburzyć rozdzieli nas na zawsze zgiełk Eriksgaten któremu wtóruje pokojowa lodówka mam 48 lat i nie wiem co jest dla mnie dobre wymownie niewymowny od urodzenia zeskakuję z drabiny by ponownie siebie nie mieć szukam sposobu by nadać sens każdej chwili życia niepokoi mnie że gdy nadarza się sposobność jestem bezradny
  13. ref: hej! my name is Krzyś hej! my name is Krzyś przez Polskę za ojczyznę i grzechy wasze niosę krzyż zwr.: buty już mam zdarte lecz trzymam wartę tak walczę ze złem this is who I am ja idę a ty? gettapa jak uczył papaj zło dobrem zwyciężam krzyżem rozgniatam łeb węża ref: hej! my name is Krzyś hej! my name is Krzyś przez Polskę za ojczyznę i grzechy wasze niosę krzyż zwr.: a życie pielgrzyma jest simply the best słońce czy deszcz ja mam co jeść ludzie śmiejąc się robią mi zdjęcia ja wierzę że życie zaczyna się od poczęcia bridge: On jest panem /znaczy Jezus/ nawiedził mnie nad ranem /a i wcześniej jeszcze/ to nie jest śmieszne mój dziadek był ułanem w domu zostały problemy doczesne i piąty raz zaciążona żona Iwona ref: joł! mam na imię Krzyś joł! mam na imię Krzyś za siebie za ciebie ciebie i ciebie niosę ten pierdolony krzyż
  14. gdybys mógł wybrać którym iść do celu trudny czy łatwy byłby to szlak? czy umiesz nagrodę odłożyć na później a z trudu wyrzeczeń uczynić codzienność żyć na pół lub ćwierć predykcji złudzeniem tracąc smak i węch karmić pragnienie siebie wciąż pytać czy długo umierać? czy lepiej szybko i nagle? istnieję ja czy nie?
  15. coca cola byłem martwy olewały mnie zwierzęta — dosłownie jestem pewien że na nic lepszego nie zasługiwałem zrobiłem to sam sobie godząc się na brak brak mnie zabił nie od razu ale stopniowo i skutecznie a gdy już zmartwiały zupełnie olany wiodłem się jak kamień coca cola z puszki duszkiem wypita ożywiła jak trauma odtąd żyję bo kocham miłość mnie żywi niespodzianka jest obietnicą deseru na pytanie czy jest życie po śmierci odpowiadam twierdząco
  16. zostań ze swoim przeczuciem ono wszak nigdy nie zawiodło zupełnie inaczej niż ci wszyscy którzy obiecali że się rozwiodą wróć do życia singla randki na Tinderze obiadki siłownie nagrywki kawki relacje na Instagramie a w domu coraz głębiej pocięte ręce córki zostań w mieszkaniu wynająłem je dla nas zabiorę rysunki i fotografię na której trzymam moją małą ufnie patrzę w obiektyw i przyszłość bardziej bez pani niesiemy bagaż to nie zawody czyj cięższy normalność jednak okazała się zbyt
  17. jest świat zmysłów osobliwy produkt i przetworzonych informacji konglomerat jak Ty w filmie gram główną rolę idę przez świat wnosząc swoje serce jestem tu reszta to narośl i strupy zdrapałem do żywego tętniącego życia dotknij nie bój się tylko spotkanie ma sens
  18. @Moondog piękny wiersz!
  19. @error_erros oddech, chcę wierzyć ze niesie kwitnienie. Na tym życie polega.
  20. @Krzysica-czarno na białym kurna) z wadą serca i to jeszcze zaściankową nie pogadasz. Zawsze będzie o krok przed terapią jakimkolwiek odrodzeniem przelewaniem emocji i przed ci sobie wymyślisz. Pozdro
  21. @Leszczym wiesz, miło mi to słyszeć, naprawdę) to w ogóle wiersz nawiązanie do mojego starego wiersza pt. „Kpię z deszczu”, który był dosyć ważny dla mnie. Pokonałem od wtedy długa drogę. Pozdro
  22. stojąc w jego strugach płaczę nad końcem nad sobą głównie sobą nad swoimi wyborami wedle ostatnich ustaleń jestem zimny i bezwzględny spokój z wysokim ciśnieniem i bliskość która płaszczem jest mrozi Boże, przytul się do mnie ta fraza wraca
  23. mówisz mi posłuchaj mnie choć raz chcę twojego dobra a ja biorę psa i już stoję w drzwiach dlaczego? ale stoimy stoimy w drzwiach pies leży i w toku ni to rozmowy wychodzi że do tej pory padał deszcz a za chwilę znajdę się pod rynną o ile nie posłucham dalej łzy prawie i że nie umiem być wdzięczny tak jak syn sąsiadów potrafi bo tak łatwo oddałem to co oni mi dali co z takim trudem zdobyli wcześniej milknę i spuszczam łeb pies podnosi głowę i wychodzimy świeci słońce
  24. @tetu wow! Mega. Takie coś to jest coś. Kochanie potrafi zbliżyć. Przeżyć coś w złudzeniu bliskości interfejsów indywidualnych świadomości. Pozdro
  25. @Rafael Marius no jak już raz na rok po męczarniach srogich napiszę coś z rymami to nikt nie powie co zjebałem:) Ehh!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...