Palce mi wyszły na spacer
Dużo przestrzeni, miękkiej
Jasnej skóry odbijającej światło
Gdzie się zaczyna uwodzenie
Gdzie jeszcze to spacer palców
Przecież ludzie dotykają się
Są pocałunki w policzki
Dłonie się dotykają, autobusy
Stłaczają nas w jedną
Niechcianą czułość
I wiozą do celu
Ja i moje palce na Twojej
Skórze niewinnie spacerujemy
Nie mając celu, może to mnie
Rozgrzeszy?