-
Postów
4 215 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
21
Treść opublikowana przez duszka
-
Karol Wojtyła przychodzi do pracy
duszka odpowiedział(a) na Marek.zak1 utwór w Proza - opowiadania i nie tylko
Lekki, ale treściwy i żywy - pieknie wypracowany diałog. Jest on własciwie formą tego opowiadania, dotyczącego wydarzenia trwającego zaledwie kilku minut, prawdopodobnie tyle, ile jego czytanie. Zadziwiające, ile wiedzy i jasności wynosi się z nich :) Pozdrawiam :) -
Czas przesypuje się, czy upływa, ale nie zawsze zabiera ze soba cząstki naszego urealnionego życia.., albo są one tak małe, że dla nas prawie nieodczuwalne... Powstaje odczucie "braku przyrastania przeszłości" - z przeżytego życia... Tak odbieram przesłanie Twojego wiersza. Jest ono dramatyczne, ale jednak wskazuje na rozwiązanie: odważnie docierać do prawdziwości życia, każdą chwilę napełnić cząstka odkrytej i doświadczonej prawdy - rzeczywistości. Pozdrawiam Cie serdecznie, Wątpicielu :)
-
Tak, jej brak może stać się niebezpieczny.., tak jakby była naszą "duchową koniecznością"... Dziękuję Ci za tę myśl Marlett i za serduszko :) Pozdrawiam . A ja dziękuję Ci za Twoje - bardzo mnie ucieszyły :) Również serduszko :) Pozdrawiam . @~Mari-anna~ @Bączek_Bączyński Dziękuję Wam za wizytę i dodane serduszka :) :)
-
@egzegeta miło mi, że zajrzałeś i dziękuję za głos :)
-
Niektóre słowa są lub staja się dla nas "przechowalnią" doświadczonego w życiu piękna.., to taka cudowna, tajemnicza właściwość słów. O niej piszesz, Ewulo, to piekne :) Jedna mała uwaga: czy kontynuując wypowiedź drugiej zwrotki, wypowiedź początkowych wersów trzeciej nie powinna brzmieć: "Przechowam wiatr, przechowam deszcz / przechowam słońce, przechowam dzień" (w słowie, a nie słowo w nich)? Pozdrawiam serdecznie :)
-
@Alexandra O. @Ewula @[email protected] @Alicja_Wysocka @Wędrowiec.1984 dziękuje wam wszystkim za serduszka - cieszą mnie :) :) :) :) :)
-
Tak, spróbowałam ująć tę mistyczną tajemnicę naszego wewnętrznego światła. Dziękuję Ci za pozytywna ocenę :) . Tak, o to też chodziło, Ewulo, o wszystko, co wewnętrznie w nas przyrasta, gdy zewnętrznie "malejemy" . Bardzo mnie cieszy twoj odbiór, taki szeroki i pozytywny :) ślicznie dziekuję i pozdrawiam :) . To dla mnie najwieksza radość, gdy uda mi się "złapać" w słowa troche prawdy. Dziękuje, Ci, Gerzegorzu za ten liryczny komentarz i pochwałę w nim :) Pozdrawiam . Kilka Twoich słów, a tyle radości :) Dziękuję, Alicjo i pozdrawiam sedecznnie :) . Cieszę, się, że rozpoznałeś w nim pokorę, bo ona jest kluczem i wyjasnieniem całej wypowiedzi. Przekonuję się, że tylko takie "pomniejszanie się" powoduje wewnętrzny przyrost. Dziękuję Ci za tę myśl i potwierdzenie przesłania :) Pozdrawiam .
-
. nie ubywa mnie kiedy uklęknę, świecę o wiele jaśniej .
-
O, wypłynęła znowu na chwilę moja miniaturka - dzieki Tobie, Konradzie :) Dziękuję za to i za pochwałę, aż mam ochotę napisać następną :)
-
Do chleba nieba i ziemi
duszka odpowiedział(a) na Waldemar_Talar_Talar utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Czy tym "chlebem nieba i ziemi" jest człowiek, Waldemarze..? Jeśli tak, to bardzo podoba mi się ta niezwykła metafora i również treść wiersza, która go pochwala. :) Tylko w pierwszym wersie ostatniej zwrotki powinna być chyba liczba mnoga: "chleby nieba i ziemi", prawda? Pozdrawiam :) -
Letnich nocy dama
duszka odpowiedział(a) na Waldemar_Talar_Talar utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Ja będe go sobie czytała po prostu w pierwszej wersji - jest jako pełny cytat w moim pierwszym komentarzu i mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko temu :) I Tobie pieknego wieczoru, Waldemarze. -
Ciekawa interpretacja, ale jednak daleka od mojego zamysłu, i myślę, że o tym wiesz, dlatego nie biorę jej poważnie :) A nawet gdyby było inaczej, od Morza Martwego odstraszałaby mnie nie tylko ilość soli, ale też sama jego nazwa. Pozdrawiam.
-
Letnich nocy dama
duszka odpowiedział(a) na Waldemar_Talar_Talar utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Tak, wiele jest tych "ała" końcówek, ale powodują one z drugiej strony płynność i śpiewność wyrazu, co pasuje do tematu wiersza... Mnie tez podoba się jego klimat, jest cichy, delikatny, kojący. Pozdrawiam, Waldemarze :) -
Hmm.., myślę (i po części wiem), że świat nie pozostawia "wygryzania" w nim dziur bez odpowiedzi, czy - konsekwencji.., że się "odgryza". Bo on raczej dąży do tego, byśmy znaleźli w nim miejsce i sposób na zjednoczenie się z nim.., na przykład przez poezję :) Zgrabny wiersz, w którym humor i lekkość mieszasz z ciężarem i powagą tematu. Pozdrawiam :)
-
...a według mnie i...umierać w życie wieczne. Ta "woda" to jakby most do niego... Dziękuję Ci Czarku za czytanie i inspirującą refleksję :) Pozdrawiam . Ciesze się :) I zachęca mnie to do dalszego pisania :) Pozdrawiam.
-
Tak, najpierw trzeba coś wyraźnie zobaczyć, żeby uronić łzy... One są jakby "skroploną prawdą". I choć zamazuja znowu ten obraz na chwilę, to wewnętrznie oczyszczają - dodałabym od siebie... Trochę przeszkadza mi zbyt ogólne i "rozmazane" słowo "wiele" w ostatnim wersie... Może lepiej brzmiałoby konkretniejsze "go"..? Jak myślisz? Ciekawa miniaturka. Pozdrawiam :) .
-
@Wojciech Bieluń -Targosz Miło mi, że zajrzałeś - dziękuję, też za serduszko :)
-
Ja też mam takie wrażenie :) Powodzenia w dalszym pisaniu :)
-
Wyjście/To leave or to live?
duszka odpowiedział(a) na Deonix_ utwór w Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
Dla mnie wiersz mówi o "zranionym niebie"... Nie tylko chemicznym skażeniem, ale też ucieczką spod niego zakochanych. Nazwanie tego w tytule mogłoby zwiększyć wyrazistość odbioru treści, bo ukierunkować go.., jak myslisz? -
... a jednak jedno i drugie z nich kochało..., tylko w inny sposób. Dwie rózne miłości, mówiące róznym językiem, gestem, spojrzeniem.., w rózny sposób budujące bliskość. Tak odczytałam twój wiersz. Jest wzruszająco otwarty, w delikatny i oszczędny sposób piękny. Pozdrawiam :)
-
Swoją odpowiedzią dodałaś też mojemu wierszowi skrzydeł, Marlett, a mnie ucieszyłaś :) Dziękuję pozdrawiam :)
-
miasto 44
duszka odpowiedział(a) na Andrzej_Wojnowski utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Tyle było w nich czystego życia, gdy umierali, ze nadal ono trwa i nas ożywia... To dla mnie jeden z przykładów "duchowej nieśmiertelności"... Choc konkretnie i prostlinijnie ujęty temat, to jednak poruszajacy wiersz. A może właśnie dlatego. Pozdrawiam. -
To wspaniale, Andrzeju dajmy więc się spełnić temu marzeniu :) Dziękuję Ci za miłą wizytę i serduszko :) Pozdrawiam
-
Z dorosłości drwić
duszka odpowiedział(a) na Waldemar_Talar_Talar utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Ja chyba napisałabym na końcu: "w dorosłości tkwić".., bo nie możemy z niej naprawdę uciec, ale dobrze jest, gdy zawiera w sobie też to (wewnętrzne) dziecko, którym kiedyś byliśmy cali. Ja je w sobie mam i każdemu tego życzę :) I znowu trafiłeś w ważny i czuły dla każdego temat swoim lekko, płynnie i rytmicznie skomponowanym wierszem, Waldemarze. Pozdrawiam :)