Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

duszka

Mecenasi
  • Postów

    4 215
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    21

Treść opublikowana przez duszka

  1. @egzegeta miło mi, że zajrzałeś i dziękuję za głos :)
  2. Niektóre słowa są lub staja się dla nas "przechowalnią" doświadczonego w życiu piękna.., to taka cudowna, tajemnicza właściwość słów. O niej piszesz, Ewulo, to piekne :) Jedna mała uwaga: czy kontynuując wypowiedź drugiej zwrotki, wypowiedź początkowych wersów trzeciej nie powinna brzmieć: "Przechowam wiatr, przechowam deszcz / przechowam słońce, przechowam dzień" (w słowie, a nie słowo w nich)? Pozdrawiam serdecznie :)
  3. @Alexandra O. @Ewula @[email protected] @Alicja_Wysocka @Wędrowiec.1984 dziękuje wam wszystkim za serduszka - cieszą mnie :) :) :) :) :)
  4. Tak, spróbowałam ująć tę mistyczną tajemnicę naszego wewnętrznego światła. Dziękuję Ci za pozytywna ocenę :) . Tak, o to też chodziło, Ewulo, o wszystko, co wewnętrznie w nas przyrasta, gdy zewnętrznie "malejemy" . Bardzo mnie cieszy twoj odbiór, taki szeroki i pozytywny :) ślicznie dziekuję i pozdrawiam :) . To dla mnie najwieksza radość, gdy uda mi się "złapać" w słowa troche prawdy. Dziękuje, Ci, Gerzegorzu za ten liryczny komentarz i pochwałę w nim :) Pozdrawiam . Kilka Twoich słów, a tyle radości :) Dziękuję, Alicjo i pozdrawiam sedecznnie :) . Cieszę, się, że rozpoznałeś w nim pokorę, bo ona jest kluczem i wyjasnieniem całej wypowiedzi. Przekonuję się, że tylko takie "pomniejszanie się" powoduje wewnętrzny przyrost. Dziękuję Ci za tę myśl i potwierdzenie przesłania :) Pozdrawiam .
  5. . nie ubywa mnie kiedy uklęknę, świecę o wiele jaśniej .
  6. O, wypłynęła znowu na chwilę moja miniaturka - dzieki Tobie, Konradzie :) Dziękuję za to i za pochwałę, aż mam ochotę napisać następną :)
  7. Czy tym "chlebem nieba i ziemi" jest człowiek, Waldemarze..? Jeśli tak, to bardzo podoba mi się ta niezwykła metafora i również treść wiersza, która go pochwala. :) Tylko w pierwszym wersie ostatniej zwrotki powinna być chyba liczba mnoga: "chleby nieba i ziemi", prawda? Pozdrawiam :)
  8. Ja będe go sobie czytała po prostu w pierwszej wersji - jest jako pełny cytat w moim pierwszym komentarzu i mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko temu :) I Tobie pieknego wieczoru, Waldemarze.
  9. Ciekawa interpretacja, ale jednak daleka od mojego zamysłu, i myślę, że o tym wiesz, dlatego nie biorę jej poważnie :) A nawet gdyby było inaczej, od Morza Martwego odstraszałaby mnie nie tylko ilość soli, ale też sama jego nazwa. Pozdrawiam.
  10. Tak, wiele jest tych "ała" końcówek, ale powodują one z drugiej strony płynność i śpiewność wyrazu, co pasuje do tematu wiersza... Mnie tez podoba się jego klimat, jest cichy, delikatny, kojący. Pozdrawiam, Waldemarze :)
  11. Hmm.., myślę (i po części wiem), że świat nie pozostawia "wygryzania" w nim dziur bez odpowiedzi, czy - konsekwencji.., że się "odgryza". Bo on raczej dąży do tego, byśmy znaleźli w nim miejsce i sposób na zjednoczenie się z nim.., na przykład przez poezję :) Zgrabny wiersz, w którym humor i lekkość mieszasz z ciężarem i powagą tematu. Pozdrawiam :)
  12. ...a według mnie i...umierać w życie wieczne. Ta "woda" to jakby most do niego... Dziękuję Ci Czarku za czytanie i inspirującą refleksję :) Pozdrawiam . Ciesze się :) I zachęca mnie to do dalszego pisania :) Pozdrawiam.
  13. Tak, najpierw trzeba coś wyraźnie zobaczyć, żeby uronić łzy... One są jakby "skroploną prawdą". I choć zamazuja znowu ten obraz na chwilę, to wewnętrznie oczyszczają - dodałabym od siebie... Trochę przeszkadza mi zbyt ogólne i "rozmazane" słowo "wiele" w ostatnim wersie... Może lepiej brzmiałoby konkretniejsze "go"..? Jak myślisz? Ciekawa miniaturka. Pozdrawiam :) .
  14. @Wojciech Bieluń -Targosz Miło mi, że zajrzałeś - dziękuję, też za serduszko :)
  15. Ja też mam takie wrażenie :) Powodzenia w dalszym pisaniu :)
  16. Dla mnie wiersz mówi o "zranionym niebie"... Nie tylko chemicznym skażeniem, ale też ucieczką spod niego zakochanych. Nazwanie tego w tytule mogłoby zwiększyć wyrazistość odbioru treści, bo ukierunkować go.., jak myslisz?
  17. ... a jednak jedno i drugie z nich kochało..., tylko w inny sposób. Dwie rózne miłości, mówiące róznym językiem, gestem, spojrzeniem.., w rózny sposób budujące bliskość. Tak odczytałam twój wiersz. Jest wzruszająco otwarty, w delikatny i oszczędny sposób piękny. Pozdrawiam :)
  18. Swoją odpowiedzią dodałaś też mojemu wierszowi skrzydeł, Marlett, a mnie ucieszyłaś :) Dziękuję pozdrawiam :)
  19. Tyle było w nich czystego życia, gdy umierali, ze nadal ono trwa i nas ożywia... To dla mnie jeden z przykładów "duchowej nieśmiertelności"... Choc konkretnie i prostlinijnie ujęty temat, to jednak poruszajacy wiersz. A może właśnie dlatego. Pozdrawiam.
  20. To wspaniale, Andrzeju dajmy więc się spełnić temu marzeniu :) Dziękuję Ci za miłą wizytę i serduszko :) Pozdrawiam
  21. Ja chyba napisałabym na końcu: "w dorosłości tkwić".., bo nie możemy z niej naprawdę uciec, ale dobrze jest, gdy zawiera w sobie też to (wewnętrzne) dziecko, którym kiedyś byliśmy cali. Ja je w sobie mam i każdemu tego życzę :) I znowu trafiłeś w ważny i czuły dla każdego temat swoim lekko, płynnie i rytmicznie skomponowanym wierszem, Waldemarze. Pozdrawiam :)
  22. Twoje wiersze odbieram jako pisane z głębi odczuć i przemysleń, dlatego cenię je i ubię je czytać, ale dlatego też nie odmówię sobie znowu wskazania Ci, według mnie zbędnych i powtazających się słów i sfomułowań. Prosze spróbuj wiersz przeczytac bez nich i zauważ zmienione (według mnie bardziej intensywne) działanie tekstu: W nocy Kiedy światła gasną Kiedy (i)wszyscy Pochowali się W łóżkach pod kołdrami Ja jestem Przytomny I wtedy widzę Rzeczy które (to, co) noc odbiera jawie Słyszę Rzeczy których (to, czego) nikt słyszeć nie winien Łapię uczucia Których nie mogę się pozbyć I wtedy czuję Że powietrze jest inne Atmosfera jest inna Bo kiedy ludzie Wygodnie w łóżkach pogaszonych oknach Milkną Wtedy Wychodzą rzeczy Których jawa nie chce widzieć Na swoje świetliste oczy To nie jest na pewno błąd, pisać z powtórzeniami, jednak dobrze jest sprawdzić ich działanie. Pozdrawiam :)
  23. Na pewno spotykalismy się już w wielu Twoich wierszach, to znaczy moja dusza spotykała (rzopoznała) tam Twoją, a potem Twoja moją w moich komentarzach na nie. Ale wydaje mi się, że to "pokrewieńswo" jest "odgórnym" darem, pięknym darem :)
  24. Skojarzyłam wypowiedź Twojego wiersza z początkiem Psalmu 127: Jeśli Pan domu nie zbuduje, na próżno trudzi się przy budowie człowiek..." Właśnie wczoraj dużo o tym myslałam :)
  25. Dokładnie tak :) W poezji jest tajemnica i bierze ona też udział w jej tworzeniu.., dlatego dopiero, gdy się na nia otworzę i pozwolę mną zawładnąć, może powstać "prawdziwy" wiersz. Pozdrawiam :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...