Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

duszka

Mecenasi
  • Postów

    4 215
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    21

Treść opublikowana przez duszka

  1. @Karol Żandarski Dziekuję Ci za czytanie i serduszko :)
  2. Masz lekkość w stawrzaniu rytmu i dobieraniu rymów, i opanowałeś tę "sztukę" bardzo dobrze. Równiez przekaz jest dla mnie ciekawy. Jednak podobnie, jak w poprzednim Twoim wierszu brakuje mi metafor, obrazowania, bo bez nich sprawia Twój tekst wrażenie "krytycznej przemowy". Wiem, ze i taka poezja istnieje, ale brakuje mi w niej tego "tajemniczego piękna", brakuje mi "widzenia" w wyobrażni tego co, czytam. Ale to moje osobiste podejście, które oczywiście nie musi byc w pełni i dla każdego słuszne. Pozdrawiam :)
  3. Bardzo ciężko jest nam ludziom stwarzać takie "domy marzeń".., ale możemy do tego dążyć i ralizować je choćby na chwilę, a potem tę chwilę rozmnażać... Wierrzę w to, ze jest w nas do tego potencjał. Znowu wiersz "kuszący" nas do pogłebiania naszego człowieczeństwa. Wzruszył mnie :) Pozdrawiam, Waldemarze :)
  4. Witam :) Ciekawy tematycznie i wyrażony w poprawnym, rytmicznie płynącym stylu wiersz. Bardzo przyjemnie się go czyta i"słyszy". Mam tylko dwie uwagi: moze zamiast słowa "czas" pod koniec wiersza, trafnijesze byłoby słowo "śmierć"..? I może oprócz "bańka" i naczynie" korzystne byloby użyc nieco więcej metaforycznych sformułowan, nieco więcej obrazowania? Jak myślisz? Pozdrawiam :)
  5. Dla mnie wystarczająco, bo wyzwoliło szereg skojarzeń i uczuć, które starczyłyby na pewno na kilkustrofowy wiersz. Podoba (i udziela) mi się to "drżenie"- jako określenie życia, istnienia, rozwoju, spelniania się... No i już zaczynam dalej pisać ;) Pozdrawiam :)
  6. Czuję się przez Ciebie w tym wierszu (znowu :)) zrozumiana, Iwono - to piekne uczucie. Dziękuje Ci za to i szczęśliwego wiosłowania :)
  7. Gdy ominę drugą zwrotkę (która zakłóca dla mnie nastroj i styl wiersza) - bardzo, bardzo mi się podoba, jego lekkość, żywość, świeżość.., tak jakby byl jeszcze "ciepły"... Pozdrawiam i miłego dnia :)
  8. Wiesz.., dla mnie jest pocieszające to ciche i wierne "świadkowanie", ta cicha i wierna obecność naszych nieco "dalszych współbraci" w naszym ludzkim smutku... Głeboko wzruszający i jednocześnie ujmujący prostotą wiersz. Pozdrawiam :)
  9. Ten lęk, o którym wspomniałeś, to chyba naturalny lę życia, które nieuchronnie przenosi nas z jednego brzegu na drugi, nawet, jesli prawie lub wcale nie poruszamy przy tym wiosłami..? Cieszy mnie Twoja pochwała i jej uzasadnienie, Waldemarze - dziękuję i również miłej, spokojnej niedzieli. :)
  10. A może to wstępna i konieczna faza - to "stwarzanie" białego szumu, białej przestrzeni w nas, białej kartki, białego ekranu..? Może wena najpierw wymiata z nas nasze własne zachcianki, pragnienia, żądze, czy podpowiedzi innych, żeby potem sama przemówić - dzwięcznie, lekko i czysto... Pozdrawiam :)
  11. @Vivix Miło mi, że zajrzałeś do mojego wiersza i dziękuję Ci za miłe serduszko :)
  12. Za pozornie beztroskimi zdjęciami z dzieciństwa może kryć sie koszmar, i dlatego mogą o tym koszmarze przypominac, go budzić ... Wiersz mówi, mam wrażenie, o traumatycznych przeżyciach, ale ostrożnie, subtelnymi, nieco oddalonymi od konkretu i bardzo niezwykłymi metaforami, tak jakby okrąża je nimi, a jednak daje odczuc intensywność i dramat tematu. Pomimo powagi treści, odbieram Twój wiersz jako piękny. Pozdrawiam :)
  13. Pisałam ten wiersz czując wyraźnie w sobie puls zycia, Wędrowcu, chcąc go okreslić, zobrazować słowem i w ten sposób zatrzymać, czy utrwalić to cudowne uczucie... A ponieważ życie przejawia sie w wielu aspektach, więc i prawdopodobnei interpretacje moga się w róźny sposób skonkretyzować. Jestem ciekawa, jak u Ciebie :) Dziękuję Ci za żywy i życzliwy odbiór i za serduszko :) Pozdrawiam.
  14. uderzanie wioseł, plusk lekkie wcinanie się w głębię i mocne od niej odpychanie wciąż bliżej i dalej moja łódź .
  15. Twoje piękne i zawsze ciekawe wiersze mnie do nich inspirują, Wojciechu, to dla mnie radość :) Pzdrawiam.
  16. Ciesze się, że mogłam troche pomóc, ale te podpowiedzi są właściwie już ukryte w Twoim wierszu, ja je tylko odnajduję :) Dziękuje za spokój i też go Tobie życzę :)
  17. Pomimo niepokojów "wnętrza" czy środka Twojego wiersza, jego początek i koniec łączą sie dla mnie w jedną, piekną wypowiedź: "Każda chwila, w której wybaczam staje się śwaitem, który mam..." Nadajesz w ten sposób wybaczeniu decydujące dla naszego bytu, egzystencjalne znaczenie, co jest dla mnie bardzo ciekawym, nowym spojrzeniem. Tak je dla siebie odczytuję. Pozdrawiam :)
  18. Pochwała chleba, czy może bardziej ogólnie i w przenośni - każdego niezbędnego "pokarmu życia"... Temat piekny, Waldemarze, i dlatego dopracowałabym trochę niektóre sformułowania. Pozwole sobie dać przykłsad i może coś z tego przypadnie Ci do gustu każdy - świeży i czerstwy pięknie pachnie (bez "tak samo")znojem, złocistym łanem słońcem i makiemnie gorzejniż kwiaty w ogrodzie na łące i w sadzie ba - nawet jeszcze ładniejwięc nie narzekajmyże czasem jest twardybo każdy chleb (bez "przecież")jest siebie warty Pozdrawiam :)
  19. Cieszę się, że znalazłeś to wszysko w tych kilku słowach :) Myslałan, że znikną tu zaraz bez śladu, utoną posród bardzej dostojnych i "obfitszch" dzieł... Ale na chwile ożyły w Tobie - dziękuje za to i za serduszko :)
  20. to twoja wezbrana fala rozlewa się po moich polach dam jej czas .
  21. Bardzo ostro tym razem przemawiasz nam do rozsądku i sumienia, Waldemarze.., dla mnie nawet nazbyt "soczyście", dlatego czytam dla siebie tak: spójrz człowieku za siebie zchrzaniłeś wszystko coś na drodze spotkał dziś mówisz to nie ja a kto do cholery świat popsuł nie mój drogi nie tak jest jak myślisz inaczej było nie patrzałeś w przód psułeś lewą i prawą stronę życia - mówiłeś że jesteś panem a świat gdzieś miałeś tak moi mili jesteście ciekawi o kogo tu chodzi - a może też o ciebie...ha... ha ... Pozdrawiam serdecznie :)
  22. Hmm.., wydaje mi się, że utrata rozsądku jest najpierw decyzją - o pominięciu go.., a dopiero potem powstają "nierozsądne czyny"... I to chyba mnie w Twoim wierszu dezorientuje, bo piszesz tak, jakby nierozsądne zachowania peelki doprowadziły do utraty u niej rozsądku... A więc w jaki sposób one same stały się nierozsądne? Poza tym wiersz brzmi lekko, humorystycznie, sympatycznie i trochę nawet (w moim odczuciu) naiwnie, może przez zastosowany parzyste rymy, i nieco nielogiczne (ak dla mnie) pytania. Mam nadzieję, że nie uraziłam Cię moja szczerością, WarszawiAnko :) Pozdrawiam serdecznie :)
  23. To dla mnie ulga i zarazem radość, bo taką mam właśnie potrzebę, - żeby moje wiersze były "w sam raz". Dziekuję, Waldemarze, i odwzajemniam życzenia :)
  24. Cieszy mnie zawsze, gdy nawiązujesz do stylu i kompozycji mojego wiersza, że rozpoznajesz "technikę" czy "liryczne rzemiosło", które w nim zastosowałam - dziękuje Ci za to, jak również za pochwałe i serduszko :) Pozdrawiam.
  25. Wydaje mi się, że od nieśmiałości do skromności i prostoty i radości z nich wynikającej, może być bardzo blisko.., jak również odwrotnie - do niskiego poczucia wartości i kompleksów... Nieśmiałość jest jakby posrodku, bardzo świeża, żywa, wrazliwa, jak niemowlę... Obchodźmy sie z nią umiejetnie - delikatnie :) A sam wiersz na pewno nie jest nieśmiały, bo czuje się w nim pewność i bogactwo słowa i umiejętność poetyckiego władania nim, które szczerze podziwiam. Jednak dlatego jakby troszeczkę "kłóci się" dla mnie z przesłaniem. Pozdrawiam :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...