Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Marek.zak1

Mecenasi
  • Postów

    11 506
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    28

Treść opublikowana przez Marek.zak1

  1. Wiersz jest bardzo poruszający i bardzo osobisty i trudno tu o komentarz. Pozdrawiam
  2. Jest tam, czyli na zewnątrz i w środku ich wiele. Byłem na spotkaniu marketingowym i wykryto u mnie takich wiele miejsc z nimi, a następnie zaproponowano aparat do ich likwidacji za jakieś 5 tysięcy. Jako zawodowy negocjator zaproponowałem 200 złotych. Nie zgodzili się i rozstaliśmy się bez dealu:). Tekst fajny. Pozdrawiam
  3. Fajny tekst, co do czasu, każdy ma swój i zatrzyma się w chwili śmierci. Pozdrawiam
  4. Dzięki wielki:)). Mistrz i Małgorzata i 622 Upadki Bunga Witkacego, to najbardziej inspirujące książki, jakie znam. Miłego weekendu na Zielonej Wyspie.
  5. OK. Tytuł bez zmian Ile jest dróg miłości? - Dwie, albo cię kocha, albo nie.
  6. Oczywiście, natomiast zyskiwanie przy bliższym poznawaniu bardzo dobrze rokuje, a w drugą stronę, czyli tracenie i rozczarowanie to koniec bliski. Pozdrawiam.
  7. Taka natura kompromisu, w realu tak, a w duchu może być inaczej, jeśli ktoś wierzy. Dzięki za koment:). M
  8. Kompromis dla słabszej strony bywa bolesny, taki świat:). Pozdrawiam bezkompromisowo.
  9. @error_erros Takie fundamentalne sprawy powinny zostać ustalone raczej wcześnie, ale wersja demo wiecznie żywa i gały nie wiedzą, co biorą, a potem te odkrywane niezgodności.
  10. Niekoniecznie, jeśli jedna strona chce codziennie, a druga raz na tydzień, kompromisowe dwa razy w tygodniu jest jakimś rozsądnym kompromisem. Pozwoliłem sobie wrzucić też coś w temacie po Twojej inspiracji. M
  11. errorowi za inspirację:) -Tygrysie, co oznacza kompromis dla ciebie? - Ja zjadam antylopę, a ona jest w niebie.
  12. Marek.zak1

    Limeryk satanistyczny

    @error_erros Ten znajomy miał hydrofor, ale jak poczuł w wodzie smak i zapach własnych odchodów, zainstalował jednak wodę miejską. Z wykształcenia inżynier, żeby nie było.
  13. Super wierszyk, z morałem. Uwagi jak poprzedniczki:). Pozdrawiam
  14. Marek.zak1

    Limeryk satanistyczny

    Zgadzam się z przesłaniem, sąsiad zawsze ma wywieszoną flagę i pali śmieciami, zatruwając okolicę. Inny znajomy na wszystkich procesjach a w szambie zrobił dziury i zatruwa wody podziemne dookoła. Pozdrawiam
  15. Takie przewrotne, a przecież mamy nierzadko chęć poślizgania się po tym i owym bez chęci wgłębiania się zbytniego, just for fun:). Pozdrawiam
  16. @Franek K Genów nie oszukasz i zawsze nawet ukryte, gdzieś w nas tkwią. Poza tym dzieci, a trochę wychowałem, natychmiast wyczuwają fałsz, dzięki czemu tracisz autorytet. Mówisz : nie pal, a sam palisz, i wychodzisz na oszusta. Pozdrowionka
  17. Żyjemy w świecie systemów, a religie są jednymi z nich. Każą wierzyć, zachowywać się odpowiednio i obiecują szczęście wieczne po śmierci, a piekło dla niewierzących. Jest hierarchia, są kontrolerzy i pracownicy, oceniający wierzących, biorąc coś w zamian. Jako, ze większość ludzi ma marne życie, jest to dla nich nadzieja, że po śmierci będzie fajnie. Ich decyzja, w niektórych regionach musza to robić. Tak to działa, a religie, jak państwa konkurują, walczą ze sobą i dowodzą, że są tymi jedynymi.
  18. Zbliża się i jesień i śmierć, ale każdy ma swój czas i dlatego warto go cenić. Pozdrawiam, a wiersz fajny:).
  19. Fajni są tacy muzycy i to niekoniecznie w brudzie, chociaż ludzie śmiecą bardzo. Kiedyś we Florencji widziałem uliczne wystawienie "Pajaców" przez muzyków z Rumunii. Oczywiście bez orkiestry, z nagranym podkładem, ale śpiewacy zawodowi. Zawsze coś rzucę. Pozdrawiam
  20. Ludzie tworzą sobie takie mury i za nimi się chowają przez zagrożeniami i wyzwaniami świata? Nikt niczego od nich nie chce, niczego nie trzeba, ślimaki tak mają. Pozdrawiam Czarku a Twój wiersz, jak zwykle inspirujący.
  21. Tak Waldemarze, zgadzam się. Pozdrawiam.
  22. Fajnie o nadziei, bo temat zawsze ciekawy. Głęboko wierzący zawsze ją mają i dlatego w to wchodzą. Pozdrawiam peela i autora.
  23. Firma, w której pracowałem, produkuje substancje ślimakobójcze i widziałem te zjedzone pola i zrozpaczonych rolników. Wiem, nieprzyjemny chrupot, ale to gatunek inwazyjny - najeźdźca:). Żeby nie było, ja ich nie zabijam, tylko wyrzucam poza teren posesji. Pozdrawiam.
  24. Ślimaki to jedne ze szkodników, które są jak szarańcza, w sprzyjających im okolicznościach, potrafią spałaszować całe pole rzepaku, kukurydzy czy warzyw. Ten gatunek przyszedł do nas z zachodu, i dzięki odporności na suszę, rozmnożył się niesamowicie. wiec nie jest tutejszy. Nie miej wyrzutów sumienia. Pracowałem zawodowo w temacie, więc cos o nim wiem:). M
×
×
  • Dodaj nową pozycję...