Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

WarszawiAnka

Użytkownicy
  • Postów

    7 258
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    36

Treść opublikowana przez WarszawiAnka

  1. @Dziękuję. :)
  2. Kiedyś dostałam "słodką" prezentację - całą wirtualną cukierenkę. :) Nasyciłam oczy bez wyrzutów sumienia. :) @Marek.zak1 : Dziękuję :)
  3. Lepiej męża mieć na oku, bo zmaluje coś na boku.
  4. Dziękuję! :) Na szczęście wirtualne słodkości nie powodują dietetycznych dylematów. :) Pozdrawiam
  5. WarszawiAnka

    O SNOBIZMIE

    @Marek.zak1 : Dziękuję za Twój głos. :)
  6. Chodzi mi głównie o regularną liczbę sylab w wersach i rozłożenie akcentów (średniówka), aby uzyskać płynność, np. tak: Rycerze nigdy nie są starzy i w łóżkach swych nie umierają; giną od strzał nie tracąc twarzy, choć serca, czaszki im pękają. albo tak: Rycerze nigdy nie są starzy i w łóżkach swych nie umierają; śmierć w boju czeka tych mocarzy, gdzie serca, czaszki im pękają. Pozdawiam :)
  7. Treść godna pochwały, ale nad formą bym jeszcze popracowała. Pozdrawiam :)
  8. WarszawiAnka

    O SNOBIZMIE

    Rzekła biedronka na Mokotowie: „Dość latania! Chcę jeździć jak człowiek!” Byle czego nie chciała, mercedesa wybrała - dziś owadom przewraca się w głowie.
  9. Cierpliwość będzie potrzebna, bo trochę to potrwa... :) Zdjęcie bardzo urokliwe i piękne w kolorach - podobne zrobiłam kiedyś w Irlandii na półwyspie Kerry - niestety, nie mam go w wersji cyfrowej. :( Pozdrawiam :)
  10. Bardzo przyjemnie się czyta - działa kojąco. :) A kosmos - to ład... Pozdrawiam
  11. Cieszę się, że Kornwalia Ci się spodobała. Polecam również Irlandię. :))) Szkocję chętnie odwiedzę wirtualnie - może już dziś wieczorem. :) A do miłych wspomnień na pewno wrócę i spróbuję je z czasem przelać na papier.... Również serdecznie Cię pozdrawiam :)
  12. W Szkocji jeszcze nie byłam, mam nadzieję, że kiedyś się uda. :) Polecam Kornwalię, choćby wirtualnie, a szczególnie Newquay, St Ives, St Michael's Mount i Land's End. :) Wiesz, swoim wierszem uświadomiłeś mi, że ten okres w moim życiu, gdy więcej podróżowałam, był również okresem, gdy nie pisałam. Dziwne, prawda? Pomyślałam, że trzeba wrócić do wspomnień, bo to całe bogactwo inspiracji... :) Pozdrawiam
  13. Interesujący, choć dramatyczny obraz wewnętrznej walki z samym sobą. Pozdrawiam
  14. Ciekawe spostrzeżenie. Można różnie interpretować. Pozdrawiam
  15. Krótko, zwięźle i konkretnie. :) Pozdrawiam
  16. Witam na Forum! To piękny i bardzo refleksyjny wiersz! W krótkim tekście zawarłaś głębokie przemyślenia. Podoba mi się tym bardziej, że bardzo lubię drzewa i mam podobne odczucia. Wprowadziłabym jedynie drobne zmiany: 1. kolejność wersów: "Opiekunowie marzeń dziecięcych. Spowiednicy młodych ludzi. Powiernicy winy wisielców." 2. "Dźwigają ciężar swojej dojrzałości" , piękniejąc z czasem / piękniejąc z upływem lat. Usunęłabym też zbędne spacje: Nie skłamią , nie wyjawią prawdy . Opiekunowie marzeń dziecięcych. Spowiednicy młodych ludzi. Powiernicy winy wisielców. Dźwigają ciężar swojej dojrzałości piękniejąc z upływem lat. Szum liści to echo wszystkich słów świata . Wiatr pobudza je do mowy w języku milczenia . Zaklęci w wiele gatunków, świadkowie przemijania wieków . Pozdrawiam :)
  17. @pomaranczowy.kot : Dziękuję. :)
  18. Zgadzam się z @Justyna Adamczewska :) Pozdrawiam
  19. Milton wybaczy. :)
  20. Wzajemnie! A raczej - miłego wieczoru! :)
  21. Każdy inaczej postrzega "raj utracony". Wiersz ciekawy, zaskakujący. Szczególnie przemawiają do mnie "skrzydła połamane" i siedzenie na walizce. A propos połamanych skrzydeł nasuwa mi się nieodparcie poniższa piosenka (już ją na tym Forum wklejałam). Podnosi na duchu. :)
  22. @Artbook : Dziękuję za Twój głos. :)
  23. Bardzo dziękuję za zdjęcie i wyjaśnienia - właśnie o to mi chodziło! :) Uzupełniony w ten sposób wiersz nabiera głębi, pozwala czytelnikowi do pewnego stopnia znaleźć się na miejscu Autora, spróbować wczuć się w jego emocje i percepcję danego fragmentu rzeczywistości. Niejednokrotnie nosimy w sobie takie zapamiętane (niekoniecznie sfotografowane) "kadry", które żywo przypominają nam wyjątkowe chwile - i nasze odczucia. A propos króla Artura - przypomniałam sobie wizytę w ruinach zamku Tintagel w Kornwalii (gdzie według legendy Artur się urodził) i zapierającą dech scenerię wokół tego miejsca... Wywołałeś całą lawinę wspomnień... Pozdrawiam :)
  24. Bardzo dziękuję, Iwonko, cieszę się, że Ci się podobało. :) Mój limeryk powstał, gdy czytałam artykuł na temat wytrwania na diecie i przypomniał mi się pewien bardzo stary dowcip (dla odmiany - wodny :) : Rozmawia dwóch kolegów. Jeden mówi: - Podobno pływanie wyszczupla... Drugi odpowiada: - Teoretycznie tak, ale z drugiej strony, popatrz na wieloryby... Pozdrawiam :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...