-
Postów
1 591 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
12
Treść opublikowana przez Luule
-
Dziękuję Deo:)
-
Spoko, prędzej wywołał efekt zaskoczenia i zbereźnego uśmieszku, że wiersz mógł zostać potraktowany stricte jako erotyk. No i z tą rozwiązłością, to już miałam ubaw:D To tak jak wiersz nie wygląda jak erotyk, a nim w ukryciu jest, to tutaj nawet nie można powiedzieć, żeby cały był w tej konwencji odwrotnej metafory prowadzony, raczej są to eromomenty:D Nie lubisz pociągów? Ja uwielbiam, ale odkąd mamy auto to nie jechałam, i mi się właśnie marzy. Ale poczekam na złotawo-brązowy widok wzdłuż trasy do Łodzi - bo cała 3 zwrotka jest w sumie wspomnieniem pewnej październikowej jazdy - osłupiające widoki.
-
Dzięki! Ale noce krótkie. A zimą - więcej pola do popisu, no i wypada się jakoś rozgrzać od czasu do czasu;) A wiersz przyszedł do mnie wraz z zaskoczeniem, że me serce się ucieszyło na myśl o zimie. Ps. ja osobiście amatorką środków jestem- soczystej wiosny i złotej jesieni:)
-
Hehe MaksMaro, mam nadzieję, że to było z przymrużeniem oka;) Przecież to nie erotyk, a te 4partnerki to 4 pory roku:) A ponad 30 razy oznacza ile razy 'zaliczyłam' ten obieg wokół Słońca, no chyba, że mój wiek gorszący sam w sobie hehe. Do rozwiązłości to mi raczej dość daleko;) Ale ciekawam, jaki obraz miałaś, czytając o tych pannach :) No to zerknij teraz na spokojnie dalej, jeśli masz ochotę:) I dziękuję za opinię o pierwszych strofkach.
-
Cieszę się niezmiernie. 'Tylko nie gaś..' ma właśnie dwa znaczenia. Podtekst 'erotyczny' - którego znaczenie opisałaś piękniej niż sama o tym myślałam, po 2 łączy się znaczeniowo z dalszym 'jeśli tylko nie zgasnę' - czyli, zobaczę, odczuję to wszystko jeśli nie zamknę się na świat.. Dziękuję za wizyte i miły komentarz!
-
Dziękuję. tak, ja już powoli czekam:)
-
Czyli wychodzi na to, że chodzi nam w sumie o to samo, tylko ciut od innej strony to zobaczyłyśmy :) Ty jako coś, co w nas tkwi uśpione, ale jest, a ja jako pragnienie bycia lepszym, czyli Ty jakby o 'cofnięciu' ja o 'mierzeniu wyżej', a i tak źródło jest to samo:) fajnie. tym bardziej teraz podoba mi się Twój wiersz
-
Haha już poprawiam, dzięki. Nie będę lawirować, że to chodzi o inny pociąg:P a tak w ogóle to kto to wymyślił- w pociąg też brzmi ładnie;) Ps. Co prawda chodziło mi o brązy innego typu, bardziej w jesienno-dzianinowym ujęciu, ale skoro taki brąz zaowocował, to niech będzie:) Dzięki za wizytę, komentarz i delikatną uwagę;)
-
Ogólnie fajna ta metafora i dość mi bliska, ale tak zaczęłam analizować, Duszko, i mam dylemat. (Ha! jak napisałam 'Duszko', to mi się przypomniało, że tak dawno temu mężowie do żon mówili :D). Metafora - 'słowa piszą mnie' - a potem lustro i 'nowa ja'. Czyli stwarzają na nowo - kogoś innego? Tak jakby wiersze były alter ego? Czy to chcesz powiedzieć?:) Ja mam taką teorię, że poezja jest często drugą twarzą piszących. Na codzień może i z nas wychodzi drań, a wieczorami opiewamy zachody słońca i przemieniamy we wrażliwych romantyków:D Ale Ty wydajesz się być taka w całokształcie- więc czy na pewno ' nowa ja'? Osobiście mam w tą stronę, że mój wiersz czy tekst, w którym w jakiś sposób zaświadczyłam o sobie, tak jakbym 'dała słowo', przypomina mi niejako o swoich wypowiedzianych głośno zasadach - głupio by było więc je złamać. Taki rodzaj bata, ale pozytywnego:) Bo czasem w wierszach wychodzi z nas lepszy człowiek, taki, jakim byśmy chcieli być, i to trochę zobowiązuje, do bycia takimi, jak o sobie napisaliśmy, podciąga nas w górę - i to jest piękne. pozdrawiam:)
-
lato powoli kończy żniwa w dusznym pokoju otworzyłam szeroko na noc okno wtargnęło mroźnawe już tchnienie i tak jak do zimy mi najdalej to ten wiew zawirował jak oddech - świeży miętowy przystojnego pasażera obok dreszczem nagłej ciągoty ale przedtem rozpłynę się w złocie (do twarzy mi w brązach) tak - wsiądę do pociągu jak kiedyś choćby tylko do Łodzi niech w rytm stukotu znów opadną z zachwytu usta tyle rzeczy do zrobienia tyle pór do przyłapania w różnych pozach choć przerobiona ponad trzydzieści razy - to wciąż podnieca - sztuka kochania tych samych czterech partnerek za każdym razem na nowo tylko nie gaś światła a oplotą włosy drzew i mroźnym pocałunkiem rozczerwienią polik szperające w zakamarkach wiatry jeśli tylko nie zgasnę
-
Potem już tylko
Luule odpowiedział(a) na Czarek Płatak utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Akacja wróżka:D ładne w całokształcie:) -
Zdarza się że od tyłu
Luule odpowiedział(a) na Nata_Kruk utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
A,i jeszcze przypomniało mi się ze wspomnień Rusinka o Szymborskiej: (mniej więcej) gdy ktoś znajomy spytał czy ma jakiś nowy wiersz, odpowiedziała, że trzy, ale w 1 tylko początek, w drugim środek, w 3 tylko zakończenie. heh także widzisz:D -
Zdarza się że od tyłu
Luule odpowiedział(a) na Nata_Kruk utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Bywa, że słowa mają potrójne znaczenie, wiersze też, więc jak wpatrzyłam się w ten ostatni wers wiersza, to pomyślałam, że może jednak;) Nie poddaję wcale w wątpliwość Twojego pisania od tyłu, bo też przytrafiło mi się to w przedostatnim wierszu. Nie musi to być wcale 'dziwny przypadek' - choć racja, raczej mniej popularny, tak sądzę. pozdrawiam:) -
Zdarza się że od tyłu
Luule odpowiedział(a) na Nata_Kruk utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Jan_ko, uśmiałam się. Nie potrafię sobie przypomnieć, czy miałam choćby najmniejsze takie skojarzenie widząc ten tytuł. Nato, jestem więc ciekawa, czy to wszystko ma potrójne kosmate dno lub tytuł choćby świadomie kosmaty, czy to zupełny przypadek heh:) -
Będziemy latem
Luule odpowiedział(a) na Czarek Płatak utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Mi wystarczyła ta wizja rozmnażania w kontekście całego tamtego komentarza, i sprawiła frywolny ubaw hehe -
Nawet myśl się nie obroni
Luule odpowiedział(a) na Waldemar_Talar_Talar utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Fajny pomysł, bo nie wiem czy to rzeczywiście się Tobie przyśniło i właśnie w 1dzień urlopu? To zakończenie daje taki rozluźniający efekt, rozśmiesza, na tle wcześniejszego niemal patosu. Co do złapania za ręce- to niemal jak z tych kosmiczno-katastroficznych filmów, gdzie właśnie ludzie się modlą i jednoczą. Czy utopijne? kto wie. Jeśli jest pewność, że to się stanie, i nie uratuje nas już żaden Bruce Willis - to co nam pozostanie jak nie wybaczyć sobie, wszystkim wkoło, może jedyny raz poczuć jedność i miłość. Początkowo potraktowałam tą wizję z wiersza tak jak ... ekhm złudną bajeczkę, ale im bardziej to czuję, tym bardziej to widzę. Chyba nic tak nie jednoczy jak wspólny wróg, czy jednaka dola/ niedola. A więc tak, jestem za:) -
Będziemy latem
Luule odpowiedział(a) na Czarek Płatak utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Oj Czaru - rozmarzać, czy literówka i rozmnażać:D hehe -
Zdarza się że od tyłu
Luule odpowiedział(a) na Nata_Kruk utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Tak, zdarza się:) Zapewne każdy ma swój sposób. Może są tacy co tylko zaczynają od puenty:) Choć muszę przyznać, lubię moment zaskoczenia, gdy wiersz sobie po prostu płynie, rozwidla się od jednej spontanicznej myśli i zaskakuje puentą, do której się doszło dopiero w trakcie pisania. A co do Twojego wiersza- muszę sobie w spokoju spróbować jeszcze rozszyfrować te wszystkie przypalenia itd . pozdrawiam:) -
:) no i pięknie. I tak mało słów. Nie wiem jak to robisz - tak się skondensować:D A skoro serce i niedziela, to przypomniał mi się wiersz 'do serca w niedzielę' Szymborskiej - polecam jakby co:) Nie pierwsza tu to piszę, ale serio fajne te Twoje miniaturki. dobrej nocki :)
-
zdobywca
Luule odpowiedział(a) na Wojciech Bieluń -Targosz utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
To jest dla mnie najlepsze. Takie przyjrzenie się chwili w powiększeniu i tempie slow motion, wyssanie do końca mleczka z tubki (skondensowanego - Deonix, bez podtekstów hehe, rozwaliłaś mnie tak w ogóle:) ) Wracając-poczułam się jakbym wchodziła po skale -
Będziemy latem
Luule odpowiedział(a) na Czarek Płatak utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Jest jest i sączy światełkiem i szeptem i dotykiem;) Dobrze to napisałeś- o tych ornamentach i dalej, o to mi właśnie chodziło. PS. bałam się, czy nie odbierzesz tego jako ataku, bo często tak jest, że z całej wypowiedzi wyrywa się środek i czepia go jak rzep swetra - a nie tylko kobity tak mają hehe Tym bardziej cieszę się, że pokierowałeś się w odbiorze puentą;) -
A mnie zaskoczyłaś. Podoba mi się. Bez bólu, z uśmiechem - myślę, że się da. Kiedy odpływa się w sen z uśmiechem na myśl, jak minął dzień - tak pogodzeni w ostatnią chwilę z uśmiechem podsumujemy życie - myślę, że jest to do zrobienia. Choć patrząc realnie i statystycznie, to jednak częściej umiera się w bólu i niedogodnych warunkach...:( ale szanse zawsze są. Chciałabym, żeby móc zobaczyć ten krótki film o sobie, w ostatnich sekundach - mówi się, że całe życie przelatuje przed oczami. Dlatego uwielbiam film 'American Beauty' za tą tkliwą i piękną scenę.pozdrawiam
-
Kantor wymiany marzeń
Luule odpowiedział(a) na Maria_M utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Witaj Waldku. Sorki, że wcisnę się przed autorkę z odpowiedzią. Aż musiałam się cofnąć do wiersza. Rzeczywiście słowa 'wymieniłam marzenia na rzeczywistość' brzmi dwuznacznie, dopiero to dostrzegłam po Twoim komentarzu. Ale dalsza część wskazuje, że nie chodzi o przeobrażenie marzeń w rzeczywistość, czyli ich spełnienie, ale o ich zastąpienie, wyzbycie się na rzecz rzeczywistości;) pozdrawiam Skoro kantor, to wymiana, inne słowo chyba nie pasuje, ale faktycznie może początkowo wprowadzić w błąd. Jest jeszcze ewentualnie opcja 'sprzedawałam', ale to się kojarzy negatywniej.. - to tak do MaksMary -
Kantor wymiany marzeń
Luule odpowiedział(a) na Maria_M utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
hej. Ciekawy pomysł z tym kantorem. Co do dopytywań 8funa o ten portfel -to tak - po jego uwadze, odczułam, że można się na tym 'zaciąć' merytorycznie, ale wiersz nie musi być zawsze matematycznym równaniem, czy dograną pajęczyną rodem z kryminałów. Choć jest tu zagwozdka. Pierwsza reakcja, że miejsce marzeń nie jest w portfelu ale w głowie, duszy, sercu - zwał jak zwał;) ale ta rzeczywistość, na którą je wymieniamy z portfelem się zgrywa. Ale przecież niestety większość marzeń wiąże się mniej lub więcej - z funduszami. Przykładowo 300zł w portfelu miałaś przeznaczyć na marzenia, a wydałaś na coś innego. Ale grzebę dalej i w sumie już się sama gubię;) Mam nadzieję, że nie potraktujesz tej analizy jako uszczypliwość czy coś, bo nie jest ona celem. Czasem coś skłoni do rozbierania wiersza na czynniki pierwsze. Tylko pytanie, czy jest sens tak dłubać w szczegółach w starciu z 'licentia poetica' :D Rzadko kiedy komuś proponuję zmiany, ale zerknij w cytat - może pasowałoby bardziej 'wymieniałam', bo to chodzi pewno o wielokrotne zdarzeni? Oraz wyrzuciłabym 'ich'. A tak ogólnie to pomysł zwrócił moją uwagę i wiersz z jego metaforą spodobał mi się - serio. A dalej w nią brnąc - skoro kantor, to jest skup i sprzedaż - może więc można znów dokonać wymiany - powrotu do tych marzeń, na które jest jeszcze szansa. Bo nie ma co się oszukiwać, że jest szansa na wszystkie. Choć myślę, że jeśli jest się elastycznym, to większość można spełnić, ale w trochę innej formie;) pozdrawiam -
Będziemy latem
Luule odpowiedział(a) na Czarek Płatak utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Noo romantico, pełną gębą, że tak nietkliwie ujmę;) Ładny wiersz. Czasem się zastanawiam, kiedy wiersze, słowa - te wybujałe być może z czułości a być może i dla wybujania samego w sobie, dla poetyckiego efektu - mają dla mnie jakąś wartość, a kiedy są tylko misternie utkanymi, ale pustymi rzędami słów. I mimo, że u Ciebie jest często nawał 'kwiecistości' epitetów, mocno poetyckich, to jednak to wszystko drga na jakiejś strunie i wywołuje miękkość serca - i nie potrafi nie ująć obrazem:)