chodź, pomaluję twe marzenia
by stały się realne
zamieszam wyobraźnią farbę
by kolor był wyraźny
pędzlem albo palcami
nakreślę subtelnie od niechcenia
że teraz się spełniają - marzenia
hej! ach! marzenia
chodź, zamaluję rzeczywistość
szarą, niepewną godzinę
byś mogła o niej nie myśleć
obejdziesz lub ominiesz
żółty kawałek nieba - niedobry
lepszy błękit
mam tu ultramarynę
na wyciągnięcie ręki
chodź, podejdź blisko, najbliżej
obawy zostaw za sobą
jestem lekarstwem na
nieuleczalną chorobę
więc proponuję kontrę
postawić tuż przy łóżku
by wroga co skrada siły
udusić z pierza poduszką
jeżeli zgadzasz się ze mną
że życie jest marzeniem
wybacz - ono się spełnia
nawet wtedy, gdy nie wiesz
03.07.2018r.
ona dla mnie zawsze dobra i miła
przyjaciółka i jej przyjaźń
w dzień pochmurny i deszczowy
tęczą płynie kolorową
i rozświetla smutne chwile
które lekkie jak motyle- odlatują
taką przyjaźń bardzo cenię
i na inną nie zamienię
Pozwoliłam sobie Twój wiersz przeredagować, wygląda ciut inaczej, ale sens ten sam pozostał. Co Ty na to ? Dobrze, że piszesz o przyjaźni, bo trudno w dzisiejszym świecie o prawdziwą.
Jednak moja intuicja była trafiona, ale pomyślałam - kubek - bez sensu, może pies, też ma uszko, może być ulubieńcem, kto by pisał wiersz o kubku? A jednak.
Witam, przepraszam, że przeszkadzam,
lecz z interpunkcją się nie zgadzam,
przkaz, treść - jest ok, a nawet super,
lecz z interpunkcją toś się uparł.
Pozdrawiam, miłego popołudnia :)
Na początku myślałam, żeby zrezygnować ze znaków interpunkcyjnych. Zastanowie się jeszcze.
Ostatnio rozmyślałam o codzienności, rutynie i postanowiłam dostrzec jej kolory i pozytywne cechy, aż sama jestem zaskoczona, że codzienność może być piękna!
Bardzo dziękuję za miłe słowa. Życzę kolorowej codzienności:)