-
Postów
5 038 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Treść opublikowana przez Arsis
-
Struna napięta do granic
Arsis odpowiedział(a) na corival utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@corival cześć, corival... -
@valeria są dobre... gratuluję...
-
@valeria bardzo ładne...
-
Tryptyk surrealistyczny
Arsis odpowiedział(a) na Arsis utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Somalija miłość? wczułaś się w przeżycia mieszkańców wioski macondo, rodziny buendiów, którzy cierpieli na samotność i zapomnienie... nie wiadomo, co tam jest snem, a co rzeczywistością... przeczucie?... -
Tryptyk surrealistyczny
Arsis odpowiedział(a) na Arsis utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Somalija gabriel garcia marquez? lubię "sto lat samotności", czy "miłość w czasach zarazy", lubię realizm magiczny... z iberoamerykańskiej lubię julio cortazara, alejo carpentiera, mario vargasa llosę, ernesto sabato, jose lezama limę, octavio paz`a etc..., a co z tobą? jak nie szeroko rozwarte oczy, to znowu otwarta buzia... jak u dzieciaczka pięcioletniego... @Gosława co ja słyszę, nieśmiałą szorstkość? a czy ja wyglądam jak papier ścierny, czyli inaczej - szmergiel? hę? @Somalija oj, zapomniałem dodać wielkiego argentyńczyka - jorge luisa borgesa, jego "powszechną historię nikczemności", "historię wieczności", "fikcje", czy "alef"... -
Tryptyk surrealistyczny
Arsis odpowiedział(a) na Arsis utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Somalija możesz... lubisz wojenne dramaty? ja lubię trylogię o wojnie w wietnamie w reżyserii oliviera stone`a: "pluton", "urodzony 4 lipca", i "pomiędzy niebem a ziemią", choć, oczywiście nie tylko... tu masz fragment muzyki z filmu "pomiędzy niebem a ziemią", autorstwa kitaro... -
Tryptyk surrealistyczny
Arsis odpowiedział(a) na Arsis utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Somalija czytam, czyyytam i to jeszcze jak czytam... ciekawe teksty... twoje oczy, powiadasz? i co w tym dziwnego, że odwiedzam? hę? efekt tyndlla, powiadasz? -
Tryptyk surrealistyczny
Arsis odpowiedział(a) na Arsis utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Somalija cześć, somalija-aga, co u mnie? a jakieś zakurzone coś... -
Absolutny bez-czas… — kwintesencja stagnacji… — Nic… Choć wciąż się coś wydarza, dokonuje się niewidzialnie — poprzez podział szaro-błękitnych pikseli… … milczące przedmioty… — Kurz… … nieustanne próby przełamania nocy — grzęzną w zarodku… Scalają się ze sobą, aby ulec natychmiastowej anihilacji — w rozbłysku czarnego światła… Jednostajny ton… … piskliwy szum eksplodującej wieczności — zalewa czaszkę — monotonią zdarzeń… … wewnątrz — zmarznięta na kość — wypalona bryła… Coś w rodzaju dawnej egzystencji — irracjonalne i groteskowe — wrosło korzeniami w ziemię na krawędzi świtu… * Obłoki przytłaczają swoim ciężarem… Ranią betonowymi, przyciętymi równo krawędziami… Odbija się o dalekie wzgórza — zanikający pogłos — pradawnej burzy… W rozdartym — jak papier powietrzu — mdława, elektryczna woń Stworzenia… Parujące, sine niebo — okrywa sobą — milczenie rzeczy… … będącą raczej odpadem… — nieudaną formą ewolucji… * Przemykają jakieś obrazy, niewyraźne widma… — rozpływają się w podmuchach wiatru… Powstają w całkowitej ciszy nowe, całkiem nierealne… … będące zdeformowaną kopią samych siebie… Doskwiera im samotność… … niemożność ujrzenia swojego odbicia, choć tworzą się — z coraz większą siłą… … i uderzają skrzydłami w powłoki skał… Giną… Znowu są… … coraz bardziej udziwnione… … nonsensowne… (Włodzimierz Zastawniak, 2021-06-26)
-
Introversion V: … na czyjeś niejasne podobieństwo
Arsis opublikował(a) utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Nacierające zewsząd ściany… — przytłaczają obojętnością i milczeniem… — miażdżą… Wdycham zapach kurzu, odpadającej farby… Zwisających fragmentów — zdartych tapet… … to nicość wypełza z każdej szczeliny, każdego pęknięcia… Płótna pajęczyn okrywają moje puste, niewidzące oczy — opadającą powoli maską… Nasłuchuję swojego umysłu… … meandrów mózgowych korytarzy… W łkającym przeciągu, trzaskają gdzieś daleko drzwi z pogłosem echa… Kto ma przyjść? … nie przyjdzie nikt… Otwierają się i zamykają — spękane gorączką — blade usta… Do kogo należą tym razem? … sączy się z nich ciemna, lepka krew… Gorączkowy, piskliwy szum — rozsadza uszy i czaszkę… Niewyraźne widma — ulegają ciągłej metamorfozie… … kłębią się… — ewoluują na czyjeś niejasne podobieństwo… — giną… (Włodzimierz Zastawniak, 2021-06-25) -
@aniat. ja też lubię powracać... gdzieś tam, w na zawsze utracone...
-
@corival cześć, corival... taka samotna wyspa, gdzieś na środkowym pacyfiku... obmywana przez huczące fale...
-
@corival cześć, corival...
-
Mów do mnie… Jesteś daleko, wiem… Pamiętasz? Poszliśmy wtedy — na Syberię… … w głębokie odmęty ciszy… Kiedy podążałem za tobą w ślad, jakże błękitniało w prześwitach niebo… — ja — na wieczne osiedlenie, ty — na cztery lata… Uderzani w twarze witkami gałęzi… … przedzieraliśmy się… Teraz milczysz… Przybliżasz się, to znów oddalasz… … okrywana zasłonami czasu… Co mówisz? Nie słyszę… Zagłusza ciebie piskliwy szum — straszliwej gorączki… Poruszasz wolno bladymi ustami… … w aureoli mżących pikseli samotności… Gdzieś tam — nasz dom… … porosłe łodygami chwastów, unicestwione szczęście… (Włodzimierz Zastawniak, 2021-06-22) *** Inspirowane powieścią pt. „Wzgórze Błękitnego Snu”, Igora Neverlego.