-
Postów
4 961 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Treść opublikowana przez Arsis
-
Niech pan nie patrzy na mnie takim wzrokiem.
Arsis odpowiedział(a) na aniat. utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@aniat. musi być ładna, bo śpiewa sam grzegorz kupczyk (z grupy turbo). moim zdaniem jeden z najlepszych głosów polskiej sceny rockowej... @aniat. Aniu, ma się rozumieć... -
Niech pan nie patrzy na mnie takim wzrokiem.
Arsis odpowiedział(a) na aniat. utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@aniat. tu ma pani jeszcze taką... -
Niech pan nie patrzy na mnie takim wzrokiem.
Arsis odpowiedział(a) na aniat. utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@aniat. aha... no to może ta? -
Niech pan nie patrzy na mnie takim wzrokiem.
Arsis odpowiedział(a) na aniat. utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@aniat. mroczna? to może ta jest mniej mroczna... -
Niech pan nie patrzy na mnie takim wzrokiem.
Arsis odpowiedział(a) na aniat. utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@aniat. coś odnośnie ust... -
Niech pan nie patrzy na mnie takim wzrokiem.
Arsis odpowiedział(a) na aniat. utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@aniat. jeśli o przytulaniu mowa ( co, oczywiście, proszę nie brać do siebie)... -
Niech pan nie patrzy na mnie takim wzrokiem.
Arsis odpowiedział(a) na aniat. utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@aniat. aha... to już teraz wszystko wiem... -
Niech pan nie patrzy na mnie takim wzrokiem.
Arsis odpowiedział(a) na aniat. utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@aniat. postaram się tak nie patrzeć, obiecuję... -
@Leszczym a już mamy nie mam... odeszła mi na rękach...
-
@Jo Shakti starsza pani? gdzie?
-
Wyszedłem znikąd… ― donikąd idę… Gołe stopy mlaskają w rozmokłym błocie drogi, pomiędzy na wpół rozmytymi śladami samochodowych kół. Drobne krople lodowatego deszczu kłują moją twarz. Obezwładniający strach odbiera oddech, chwyta za kark zimny skurcz. Z każdym kolejnym przepływem skłębionych, chmurnych formacji ― jeszcze bardziej narasta niepokojąca cisza… Poruszają powoli sinymi wargami, lecz słyszę tylko piskliwy szmer……………. Po obu stronach przechylone, drewniane płoty… ― zdewastowane domy, w których mieszka ― jedynie ― śmiertelność. W otwartych, zamkniętych… ― zasłoniętych firankami oknach ― wpatrują się we mnie nieruchome, straszliwie zdeformowane twarze ― ni to ludzi, ni to ― umarłych zjaw… Wytykają mnie palcami i szepczą ochryple: „to on, to oon, tooo, ooooon…” Coraz bardziej dokucza mi potworny ból, kiedy przybliżam się do nie wiadomo, czego, niczym kulejący, powracający z frontu ― złachmaniały żołnierz.(wyłysiała, pozbawiona zębów, wykręcona spazmem karykatura człowieka!) Wlokę ostatnim wysiłkiem woli ropiejące, krwawiące ciało, ciągnąc za sobą odór gnilnego rozkładu… Zniekształcone głosy w mojej głowie… ― upiorne szepty, które wciąż do czegoś namawiają, które szydzą ze mnie, oskarżają… Próbuję je zagłuszyć krzykiem, zatykając pulsujące uszy… ― albo macham bezwładnie rękami, aby odegnać..., aby… Nadciąga noc… (Włodzimierz Zastawniak, 2017-12-08) *** Muslimowo – wieś w obwodzie czelabińskim na Uralu w Rosji (w pobliżu granicy z Kazachstanem). Przepływa przez nią rzeka Tiecza (dopływ Obu), która jest jedną z najbardziej skażonych rzek na świecie z powodu wylewanych do niej od lat 50-tych XX w. odpadów promieniotwórczych przez jeden z największych w Rosji zakładów atomowych „Majak” (Latarnia morska). We wsi tej mieszkają ludzie w warunkach wysokiej radioaktywności.
-
Introversion IV: … jak ci na imię, powiedz…
Arsis odpowiedział(a) na Arsis utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Kama Nagrodzka witam, kamę - kosmitkę... że też ci się chciało nadlecieć na skrzydłach, z podczepionymi doń silnikami jonowymi, z odmętów wszechświata, albo z jakichś innych pokładów czasu, niczym rozpędzony, kosmiczny amundsen... ciągnąć za sobą smugę jarzących się, rozpalonych atomów... zanim tu wylądowałaś, to wykonałaś pętlę wokół słońca... ? @Kama Nagrodzka jak to jest mieszkać w obłoku oorta? musi tam być przerażająco zimno, lodowato wręcz... -
Introversion IV: … jak ci na imię, powiedz…
Arsis opublikował(a) utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Gdzieś w ścianach słychać szepty, nieustanne monologi jednakowych twarzy… Przykładam ucho do chłodnego tynku… Wiatr za oknem kołysze drzewami… Widzę ciebie… … nie chowaj się… Umykasz mojemu zapatrzeniu… Nasłuchuję… Nic… … straszliwy szum gorączki — miażdży obolałe skronie… Wołam ciebie zdławionym głosem, gdyż czekanie staje się nie do zniesienia… Kroki pod oknami… … to ty? Nie… Przeszło… … ucichło… Rozsypało się w rozgwarze nocy, w westchnieniach mroku… Żółtawe światło wiszącej lampy — razi moje suche oczy… Zaciskam żarna powiek… … rozwieram… Drewniana szafa ze słojami czasu, regał z książkami, lustro stojącego trema… Wszystko milczy, okryte warstwami minionych epok, jakby złuszczającym się naskórkiem… Uśmiechnięte, znajome twarze… … znikające widma… Obsypana kurzem sterta archiwalnych czasopism… Zdjęcia z lat 50. XX w., w kolorze sepii… Uśmiechnięty Ray Charles — obserwuje każde moje poruszenie — z wielkiego plakatu… ... jego czarne, jakby spawalnicze okulary, kontrastują z oślepiającą wręcz białością zębów… Nawiązuje się między nami — jakiś rodzaj symbiozy… … poprzez tajemnicze znaki, gesty i symbole, niezauważalną mimikę twarzy… Nachodzisz mnie wciąż, zjawo, kusisz bezsłowną konwersacją… Jak ci na imię… … powiedz… (Włodzimierz Zastawniak, 2021-06-13)