Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Arsis

Użytkownicy
  • Postów

    4 964
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Treść opublikowana przez Arsis

  1. @Somalija jaką tam skarbnicą, to ty wiesz wszystko o roślinach etc... ja z trudem odróżniam gerbery od goździków...
  2. @Somalija ale, że grał na perkusji w jazzującym zespole?
  3. @Somalija to okładka płyty zespołu jazz-rockowego, w którym na perkusji grał phil collins...
  4. Arsis

    Fusion

  5. @Somalija tak wracałaś?
  6. @Somalija samotna kobieta po nocy, w szpilkach...
  7. @Somalija ale wróciłaś o własnych siłach do domu, czy cię nieśli jak kusego w ranczu, czyli jak kloc drewna, tudzież bezwładny worek kartofli??
  8. @Somalija co nie oznacza, że jestem święty, zapewniam cię, że nie jestem święty... ale myślę ,że ty też nie jesteś święta, oj, nie jesteś...
  9. @Somalija zadziwię cię, aga, nie pijam alkoholu (tego mocnego)... lubię ciemne, butelkowane piwo...
  10. @Somalija aaa, to zmienia całkowicie postać rzeczy... i jak rozumiem mleczka tam nie piłaś...
  11. @Somalija a ty nie siedzisz? hę?
  12. Arsis

    Progresywnie

  13. @Somalija ...
  14. Arsis

    Progresywnie

  15. @Somalija posłuchaj sobie...
  16. @Somalija cześć...
  17. Arsis

    Progresywnie

  18. Arsis

    Progresywnie

  19. Widzę twarze… ― wciąż te same, smutne oblicza… Rozpływają się jak mgielne omamy… Kłębią się ― i snują… Spada na moje źrenice gwiezdny pył… Okrywa chłodem nocna otchłań, bezkres przeszłego czasu… … obrysowuję dłonią kontury słoi na gładkich powierzchniach zniszczonych mebli… Odpryski forniru… … wyszczerbione krawędzie… Nasłuchuję… Słyszę głos… … szept… Wiem, że płakałaś… … dotyka mnie to za każdym razem… Na schodach ― ciężkie ― stąpania… Wyglądam… … blada dłoń ściskająca drewnianą poręcz ― zwiastuje nadchodzącą śmierć… Odwiedzasz mnie z melancholią spojrzenia, z bolącym sercem… … przytulasz do lodowatej piersi… ― niewzruszonej, jakby od wieków… ― całkowicie martwej… Nie musisz mówić, bowiem ― widzę, czuję… … całą twoją matczyną czułość, matczyne serce… Z moich oczu skapują ― kryształowe krople drgających gwiazd… (Włodzimierz Zastawniak, 2021-08-25)
  20. Arsis

    Progresywnie

  21. Arsis

    Progresywnie

  22. @Gosława cześć... @corival cześć, corival...
  23. Wpatruję się w krawędź regału… ― książki pokryte kurzem, płótnem pajęczyn… Nie będę ruszał… ― niech śpią umarli bohaterowie, których żywot skończył się z ostatnimi literkami… „Oddział chorych na raka”, Aleksandra Sołżenicyna… … Oleg Filimonowicz Kostogłotow ― odjechał pociągiem ― z ciężarem śmiertelnej choroby… Ubłocony, sponiewierany, odczłowieczony… … umęczony beznadzieją totalitaryzmu… Na pożółkłych stronicach ― bezwład czai się ― na każdym kroku… Lata 50. XX wieku… ― chwiejące się topole… ― koniec lata… ― melancholia jesienniejącego powoli nieba… Stara kwiaciarka ― sprzedaje na rogu ulicy ― bukieciki niebieskich fiołków… … kupuje dwa, wysupłując z kieszeni ― ostatnie kopiejki… „Wilk stepowy”, Hermanna Hessego… … Harry Haller ― znajduje ― swoją ― Herminę… Tańczy z nią na balu maskowym ― A. D. 1924… … w deszczu konfetti, w głośnych dźwiękach foxtrota kołyszącej się na boki orkiestry… A potem? Nie wiadomo, czy zabija ją w pasji zazdrości, upojony silnym narkotykiem, czy staje się na powrót motylem… … spadającym płatkiem zwiędniętej róży… „Zbrodnia i kara”, Fiodora Dostojewskiego… … Sonia Siemionowna Marmieładow, przechadza się w świetle księżyca ― ulicami XIX-wiecznego Petersburga… … nie chce wracać ― do swojego ― obskurnego mieszkania… … do pustki, wilgoci ― i brudu… Rodion Raskolnikow ― odlicza dni, miesiące… … lata katorgi… … gdy wyjdzie na wolność ― weźmie ją w ramiona… „Uciekaj, króliku”, Johna Updike`a… … Harry „Rabbit” Angstrom, szuka szczęścia w ramionach kurwy, zostawiając na pastwę losu ciężarną żonę… „ Komu bije dzwon”, Ernesta Hemingway`a… … Robert Jordan ― ciężko ranny ― rozstaje się ― na zawsze ― z Marią… (Włodzimierz Zastawniak, 2021-08-25)
  24. Arsis

    Ambientalnie

×
×
  • Dodaj nową pozycję...