Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Arsis

Użytkownicy
  • Postów

    4 853
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Treść opublikowana przez Arsis

  1. Arsis

    nasza muzyka - org.fm

  2. Arsis

    nasza muzyka - org.fm

  3. @Somalija jak przychodzę, to czytam... kontynuuj ten cykl, dobrze ci idzie...
  4. Arsis

    nasza muzyka - org.fm

  5. @Somalija cześć, aga...
  6. Arsis

    nasza muzyka - org.fm

  7. @Somalija witaj muzycznie, aga...
  8. Arsis

    nasza muzyka - org.fm

  9. Arsis

    nasza muzyka - org.fm

  10. Arsis

    nasza muzyka - org.fm

  11. Arsis

    nasza muzyka - org.fm

  12. Arsis

    nasza muzyka - org.fm

  13. Arsis

    nasza muzyka - org.fm

  14. @Somalija drżę przed tobą, aga... naprawdę dobry tekst, taki klimatycznie tolkienowsko-sapkowski, a może nawet i pobrzmiewają tu echa ziemiomorza, ursuli le guin?... brakuje jeszcze tylko drużyny pierścienia, wiedźmina i strzygi... ale, co ja tam wiem...
  15. Arsis

    nasza muzyka - org.fm

  16. Arsis

    nasza muzyka - org.fm

  17. Otacza mnie powietrze ciężkie od szeptu, od lamentów ciszy. Podążam pustym korytarzem, lecz pełnym pomarańczowego słońca, co kładzie się na drewnianej klepce przekrzywionymi prostokątami okien… Zamknięte na głucho drzwi, uchylone, otwarte na oścież… W półmroku pokoi ― milczenie przedmiotów, okrytych zakurzoną folią kamiennych rzeźb, popiersi, porzuconych w nieładzie młotków, dłut... Przemieszczam się w czasie, poprzez pokłady przeszłych epok… Pod stopami chrzęst rozbitego szkła, gruz, jakieś poplątane, ciągnące się donikąd kable, porzucona sterta zakurzonych książek, czasopism, zapisanych, wyrwanych z zeszytu pustych zakratkowanych kartek… Natykam się, co chwila na jakieś niewiadomego przeznaczenia sprzęty, promieniujące martwotą tranzystory, wzmacniacze, potłuczone stroboskopowe lampy, ciemno-sine kineskopy telewizorów z odbijającą się w nich zniekształconą, przemykającą sylwetką. Zachodzą mnie od tyłu jakieś widma o zamazanych, nieustalonych rysach twarzy, jakaś forma życia. Przychodzą znikąd, przechodzą i nikną w pomroce dziejów. Przechodzą z przeszłości w przyszłość, manifestując swoje istnienie rozmytym w teraźniejszości blaskiem. I znowu przychodzą, jakby nowe, a wciąż te same, tylko widziane pod innym kątem, pod innym nachyleniem ziemi… W smugach światła płyną powoli mikroskopijne drobinki, które wirują, mienią się i lśnią, dopóki nie wchłonie ich swoją nikłą grawitacją cienista plama, czając się za ścianą, filarem, glinianą donicą po kwiatach, poręczą schodów… Jestem tu i gdzie indziej. Przybywam znikąd, zanurzając się w niepamięci, w piskliwym szumie nostalgii, zagubionych ech, w promieniowaniu kosmosu. Odpadająca ze ścian farba tworzy surrealistyczne wzory, niby jakieś znajome twarze, jednak niepodobne do niczego i całkowicie obce albo stające się znienacka widzianymi pierwszy raz obrysami kontynentów, wysp, archipelagów odległych, kosmicznych planet… Wnikam w unicestwienie, coraz bardziej się rozpadam na miliardy iskier, pojąc się rozkoszą swojej własnej śmierci. Tak, wiem. Zmierzch podnieca obłąkanych, kusi i wchłania w swoje skłębione odmęty szaleństwa, w nikły zapach pleśni, wilgoci… Zimno mi… (Wlodzimierz Zastawniak, 2022-01-24)
  18. Arsis

    nasza muzyka - org.fm

  19. @Silver
  20. Arsis

    nasza muzyka - org.fm

  21. Arsis

    nasza muzyka - org.fm

  22. Arsis

    nasza muzyka - org.fm

  23. Arsis

    nasza muzyka - org.fm

  24. Nie widzę już niczego… … jakaś mgła zasnuwa kontury przedmiotów… Bezwład, noc… … nic… Mrok potęguje się z każdą chwilą i jakiś pęd nieustanny… Dokąd? Do wieczności… … rozlewa się przede mną ― milczący bezkres czasu ― i kres wszelkiego cierpienia… Spójrz, mamo, na moją skostniałą twarz z oczami ślepca, które już nigdy nie odzyskają blasku… Gdzieś tam, w nieskończoności, gdzie nic już nie ma żadnego znaczenia… … gdzieś tam, łączę się we śnie ― z twoim ― wieczystym snem… (Włodzimierz Zastawniak, 2022-01-21)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...