-
Postów
4 857 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Treść opublikowana przez Arsis
-
@Somalija no tak, podsumowałaś mnie, tak jak podsumowałaś, a chciałem pochwalić twoją bluzkę, chyba w motyle, ale cóż...
-
@Somalija powiedz, czego chce Bóg?
-
@Somalija ok, widzę, że przegrywam z tobą na rowerze... lubisz gitarę? nie? to masz gitarę do posłuchania...
-
@Somalija ty prujesz ferrari, jak kubica, a ja tryndolę za tobą, stękając i prychając 10 na godzinę na rowerze...
-
@Somalija masz wyobraźnię, oj masz, ledwo dotrzymuję ci kroku, aga... albo, co ja gadam, zostawiasz mnie w tyle, w obłoku gryzącego kurzu, który wytryskuje spod grubych opon twojej wyścigówki typu formuła 1...
-
@Somalija siemasz, aga... słychać jak dudnią po naszych śladach...
-
Powiedz mi, dlaczego rozciąga się pomiędzy nami granica milczenia, pomiędzy nami… Horyzont zasnuty flotyllą mgieł… … powolne, senne widma… Gdzieś tam, zagubione w otchłani słowa, gdzieś tam… Czy słyszysz? … nie słyszysz nic… Spójrz, jak na horyzoncie śmierć kroczy tryumfalnie w oślepiającej koronie… … wstrząsa umęczoną ziemią w spazmie agonii, spopiela wszystko na swojej drodze… Pomiędzy nami rozciąga się mur okrutnego czasu… … pomiędzy nami ― milczenie rzeczy… … a jeszcze przed chwilą był zgiełk upalnego lata… … Nie wiem, czy jeszcze kiedyś… … powiedz mi, czy jeszcze kiedyś? … czy jeszcze… Chcesz, abym wypowiedział twoje imię? … a jeśli znowu zatrzęsie się ziemia? Spójrz, jak wyrastają na horyzoncie brylantowe obłoki… … dotykają nieba, rozwiewając się w swojej skłębionej, morderczej kreacji… Ktoś mi coś obiecał… … nie, nie obiecał nikt… To tylko złudzenie odbite w jeziorze… Jakiś refleks ― rzucony niedbale przez słońce… W nadbrzeżnych szuwarach, wśród splątanych korzeni… … nagły rozbłysk mojej tęsknoty… (Włodzimierz Zastawniak, 2022-03-15)
-
@Somalija chyba raczej zakałą...
-
@Somalija a co ja kombinuję bez sensu?? a czy piszę na forum jaki to jestem genialny? w ogóle, kurka, się nie udzielam albo prawie w ogóle
-
@Somalija teraz wychodzi, że ja nic innego nie robię, tylko zakładam sobie, jak szalony, kolejne, kuźwa, konta... wymsknęło mi się z tym kontem i tyle... a swoją drogą jeśli już, to nie zakładałbym sobie kolejnego konta pod własnym imieniem i nazwiskiem...
-
@Somalija sobie mam wysyłać serca? no, co ty... choć z drugiej strony, dlaczego nie... sam sobie do swojego drugiego ja, po drugiej stronie lustra, po drugiej stronie cienia... do swojego drugiego wcielenia, poprzedniego wcielenia, przyszłego...
-
@Somalija zawsze jest takie ryzyko, hakerzy nie śpią... @Somalija chciałbym to nowe konto wykasować, ale nie umiem i już...
-
@Somalija nowy o moim nazwisku? a, coś wczoraj mi się pokiełbasiło i założyłem sobie nowe konto, po, co? nie wiem. tak, to ja...
-
@Somalija cześć, aga...
-
Zachodzące słońce. Pusty przedział wagonu. Wydłużone cienie, gęstniejący zmierzch… W przepływających drobinkach kurzu ― płaszczyzny milczących siedzeń… Rytmiczny stukot kół o łącza szyn… … rozjarzone nikłą czerwienią krawędzie… … w źrenicach zmęczonych oczu mżą czarne piksele szalejącego czasu… Za oknami słupy elektrycznej trakcji, ciągnące się przewody, drzewa… … rozpędzony fotoplastykon krajobrazu ciszy… TAM-TAM, TAM-TAM… … TAM-TAM… Zgrzyt. Pisk hamowania… … i znowu wzniecany pęd ku nicości… Kołysanie. Bezwład i apatia… Kłębią się na skraju liliowe obłoki. Ulegają metamorfozie nieustalone widma… … mówią coś, poruszając nieśmiało obrzękłymi ustami… Nasłuchuję, lecz nic… W uszach jedynie szum buzującej krwi… Widnokres zapada się w sobie z siniejącymi w mroku nocy projekcjami sennych majaków… Ściskam w dłoni pożółkły ze starości list… Przedarł się przez te wszystkie lata… ... nadpalony, pościerany, poplamiony… … z odciskiem żołnierskiego buta… Wysłany z odległej przeszłości przez moje dawne „ja”… … wyrzucony w przyszłość… ciśnięty straszliwym podmuchem nuklearnej eksplozji… (Włodzimierz Zastawniak, 2022-03-11)