Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Justyna Adamczewska

Użytkownicy
  • Postów

    6 866
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    73

Treść opublikowana przez Justyna Adamczewska

  1. Deonix_, Dziękuję. Zaskakuję Cię? Eh, to dla mnie zaskoczenie. Hi. Co do śliny - jest jadowita, jak języki niektórych ludzi, choć oni przeciez nie warany żadne. Prawda? Krokodyle to żywe dinozaury, żywe skamieliny, fakt gady, nie płazy, aleć w tym akurat przypadku, wiją się jak jaszczury, aby zdobyć żarcie i przedłużać gatunek, przekazywać geny, trwać następne millenia. Na wersem ostatnim trzeciej zwrotki, pomyślę, bo mi też z lekka zgrzyta, ale nie zmienię "warują", na "czekają", ponieważ wtedy zniknie 10 sylab w wersie. No może "oczekiwać"? Ale dramaturgię ten wyraz naruszy. Pozdrawiam. Justyna.
  2. Maks, podczas przeprawy przez rzekę, gnu stają się ofiarami krokodyli. Przeprawa=polowanie, wszystko na to czeka, tak jest od tysięcy lat. Afryka mnie fascynuje, od zawsze. Wiele o niej wiem (nie chwaląc się), stąd porwałam się na stworzenie owego wiersza. Dziękuję za czytanie i komentarz, pozdrawiam Justyna.
  3. Od autora: "Alpuhara" mi dopomagała. Horyzont drgnął, dźwignęło się słońce, czujna sawanna powstała, Zambezi rozpoczęła swe tańce, z agresją wody wylała. Czekają gnu na ziemi padole, naszykowane do skoku. Kopyta raźne, oczy sokole, tak śledzą wyroki losu. A ten tryska jadowitą śliną, z otwartej paszczy jaszczurzej, i cielska ciężko falują, bo nie w smak im jest warować dłużej. W ślepym szaleństwie ruszyło wszystko, błocko usuwa się z lękiem, patrząc na afrykańskie igrzysko, choć kości są takie miękkie….
  4. Oxyvio, bardzo dziękuję za komentarz. Ludzie nie zniszczą Gór, chodź niektórzy obmyślają taktykę ich zmarnowania. Acz ona rośnie, jak zdarte futro ze zwierzęcia, np. hodowlanego. Futro takowe nie moze rosnąć, boć zwierzenie żyje, o to w tym chodzi. W prawdziwie potężne Góry chodzą najlepsi i docierają na szczyty. To potęga, której nie zdobędą ci, którzy chodzą zdartymi ścieżkami. Miło mi, że wiersz przyciągnął Twoją uwagę. Justyna.
  5. Deonix_, hi, hi. Aleś napisała poranna udręka ze mnie wyleciała i nie drży już ręka. ;))
  6. Witam, m. m... Fajny wiersz. Ten Marian z flaszką i uduchowieni artysci, a wokół kłębi się życie. No to impreza potrzebna. Fajnie, ze Jesteś. :))). Justyna A.
  7. Iwo, wg mnie, najważniejsze to uchwycić uczucie, ale jego podanie wymaga już oprawy. Ja nie jestem ekspertką od poezji, często moje wiersze (jeśli w ogóle powstają) mają wiele usterek, jednak myślę, ze robię postępy, czego i Tobie życzę. Jeszcze jedno. W wierszu nie powinno się pisać zaimków typu "cię" wielką literą, choć wiem, ze użyłaś jej ze względu na szacunek do bliskiej Ci osoby. Pozdrawiam. Justyna A.
  8. Tak, Waldemarze, szacunek do Poezji - wielkiej góry, która ma serce. Ożywienie Poezji - świetny zabieg. Miło było czytać. Justyna.
  9. Cześć, Luule, piękny wiersz, a tę zwrotkę powyżej zabiorę sobie, urzekła mnie. Na pewno będzie u mnie bezpieczna. :))
  10. Maks, dialog ze starością, ciekawy pomysł. Rady i porady, opowieści o pooranym zmarszczkami czole, siwych włosach w koku. Ty to masz pomysły, Droga Koleżanko. Podoba mi się Twój wiersz, szczególnie: " Dobre. Pozdrawiam serdecznie. Justyna.
  11. Luule, dziękuję uprzejmie. Wiersz o potędze. Bardzo mi miło, że poczytałaś i napisałaś parę słów, :)) Justyna.
  12. Obejrzę, Bolku. Gratulacje dla Twoich. Dziękuję. J. Góry - w nich wszystko jest piękne.
  13. Bolesławie dziękuję. Justyna.
  14. Deonix, może przestawię, tak, jak Ty czytasz? Pomyślę, dziękuję b. za komentarz. Ważny dla mnie. Bałam sie wstawić ten wiersz, ale wstawiłam i Wy go czytacie, a juz myślałam, że z pisania przerzucę się na dzierganie. :)). Justyna.
  15. Maks, dziękuję, zrozumiałaś, oj, jak fajnie. Mądre słowa mi napisałaś, b. jestem Ci wdzięczna, bo to mój pierwszy wiersz od dłuższego czasu. Nie mogę pisać, ot co. Ale jeszcze może wystarczy mi cierpliwości i napiszę następne wiersze, opowiadania. Dziękuję, jeszcze raz. Justyna.
  16. Kocie, to przenośnia, cały utwór ukazuje nierzeczywistość, takie złudzenia w wysokich górach - halucynacje. To tyle, co mogę wyjaśnić. J.
  17. Trudno, kocie. Bywaj. Justyna.
  18. Wielkość Niepewność krwawi jak zdarte zwierzęce futro trzymane w lodówce na kształt skostniałych grani, ubranych w czapy szerpów patrzących z oddali na nizinne, wyniszczone do cna koryto. I kłębi się sierść dookoła z ochłapów wyrwanych zmarzlinie, zdychać nam przyjdzie razem, ręce ułożyć ze snem. Wielkość rozniesie nas sama szumnie rzucając kości w kotlinie. Justyna Adamczewska Może ta piosenka nieco rozjaśni obraz powyższy
  19. Lepiej z uśmiechem wstawać codziennie, niż smutną twarz mieć nieodmiennie. Lepiej świeżutkie ciasto upiec, iż suchar stary zębami łupać. :))
  20. Dziękuję, Wiktorze. Tak sobie pomyślałam, ze to Hydeparku pasuje. Miło, że Odwiedziłeś mój wiersz. :)) J.
  21. bajago , tak pewnych słów, żałujemy, czasami do końca życia. Tu piszesz o kłamstwie, ale nieraz jest obroną, przed samym sobą, przed innymi, tyle, że ja nie traktowałabym tego kłamstwa, jako czegoś, co do głębi nie jest uczciwe. Tutaj widoczne jest uczucie - w emocjach odrzucone. Smutne o relacjach bliskich sobie osób. Coś się skończyło pięknego, jakaś rysa. Tak to w życiu bywa. Justyna.
  22. ithiel. życzę pobożnie żyję ostrożnie nic się nie martwię oko otwarte ust mych korale i haustów parę powietrza gra taka. Pozdrawiam Justyna
  23. Prawda jest ciszą, Kingo? No, pewnie prawda bycia samej w ciszy , bez nikogo bliskiego. Nie wiem, czy dobrze rozumiem? Pozdrawiam J.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...