Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Justyna Adamczewska

Użytkownicy
  • Postów

    6 866
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    73

Treść opublikowana przez Justyna Adamczewska

  1. Marcinie, przejmująco, acz uspokajająco. Sen... i spokój. Czarny kruk - to jest piękny ptak, jeszcze, gdy przysiada. Wiersz b. mi się podoba. Justyna. I ten obraz, kołyska z napisem z inicjałem "R". Napis na murze: "pod tym znakiem zwyciężysz”. Śmierć wyzwoleniem.
  2. Marcinie, dziękuję, pozdrawiam :)) J.
  3. A Sofokles - gdy miał 90 lat zszedł.
  4. to nowe piłeczki zakupię, bo masz rację, Witoldzie, jeśli nie będzie ping - ponga, to niczego nie będzie. Jeśli, np faraon Ramzes Wielki - żył ponad 90 lat, zdobył wszystko, co mógł, to mu się bardzo nudziło, dla swoich poddanych był rzeczywiście nieśmiertelny, ale umarł - znudzony i to na zęby, a raczej ich brak, umarł. Eh, Panie W. Pozdrawiam Justyna.
  5. Co z ulgą? Oddychaniem pełną piersią, choć uwędzoną i rozsnuwającą odór podłości, dławiącą jak kiszonka we własnym smrodku, jednak obcym. Co z niegodziwością? Chciałaby nie lękać się, ale możliwie trwać i czerpać z przodka dobroci. Zbliża się lekkość serca, zbiera zbłąkanych - pragnienie wielu zmęczonych. Już nie będzie ping - ponga. Pękła piłeczka.
  6. Cześć, Alicjo. Wiesz, teraz "same dyrektory, profesory, docenty, prezesy...". Do łożnicy zajrzałaś, aleć Eh, szkoda, tylko pretensje usłyszałaś. Dobra satyra. Fajne jest początkowe: Morał? Zawsze mnie interesowało słowo "mini - ster", dużo nad nim myślałam. Pozdrawiam J. :))
  7. Ten sam pociąg? Słowo można różnie rozumieć: 1. Pociąg - pojazd 2. Pociąg - pożądanie, (lżej) - chętka, a może i chcica? Tak więc - jak rozumieć powyższe? I tragizm - to rozumiem, tragizm egzystencjalny. Pozdrawiam J.
  8. Marysiu, cudnie, jak w tańcu. Raz krok w prawo, raz w lewo, środek, i na prawo. Fajnie. Szczególnie: A jednak wie - dorasta owa nastolatka, dojrzewa: Jest "gęsię" ale nie gęś, gąska, jeno gałązka No to trochę już o przemijaniu, tak odczytałam. Wersy ponadczasowe, tak może powiedzieć i młoda osoba, i dojrzały człowiek, filozof również. Z polubieniem Justyna.
  9. Cześć, Waldku. Zastanawiający wiersz. Tak sobie myślę, że kurwami nazywa się też często i kobiety, które nie zajmują się najstarszym zawodem świata. To przykre, ale taka prawda. Słowa "kurwa", nieraz używane jest jako przerywnik w toku wypowiedzi. Weszło ono już dawno do n. języka. Pluć na co? Na pieniądze, czy na siebie, czy na kurwę? Dość zagadkowe. Opluta miłość - to okropne uczucie/ stwierdzenie. Często też używasz słowa "warto" - nawet jest w tytule - pytaniu, na które nie znalazłam odp. w wierszu, a raczej znalazłam, bo nieco zakamuflowana - nie warto kochać się za pieniądze, a tak sobie wykoncypowałam, ponieważ pierwsza zwrotka powyższego dotyczy tematu obcowania z kurwą, a pozostałe już nie. Są one rozważaniami nt. różne - filozofia, zagubienie, żale do świata - ogólnie frustracja. Nietuzinkowy wiersz, prawda, ale wiele w nim bałaganu (wybacz). Dlatego nie warto, bo nerwy puszczają. Tu pytajnik by zdał, tak sądzę. A kto jest tym "ktosiem" w powyższym? I, wiesz, nie wszyscy walczą ze światem, choć rzeczywiście świat to pole bitwy, a Ziemia jest jednym wielkim cmentarzyskiem. Jednak żyjemy, piszemy, myślimy, kochamy się (nie tylko za pieniądze), po prostu eony mijają, a życie podąża swoja drogą. Pozdrawiam. J. A to piosnka o drodze i o miłości, taki luzik, bo lektura wiersza trudna.
  10. Dziękuję, Enigmatyczna. Miłe, że wyjaśniłaś sprawę. Życzę Weny, pozdrawiam, Justyna.
  11. To jeszcze ja, Enigmatyczna. Mam pytania: 1. Czego nie robiła? 2. Dlaczego nie wie, że nie powinna, skoro tego - jakże tajemniczego, nigdy nie robiła? 3. Takie przeżycia, a bohaterka Nie rozumiem. Pozdrawiam Justyna.
  12. Zapewne, sadzonka zakupiona, leczenie dobiega końca, ale pisanie - rozpoczęte. Pozdrawiam J.
  13. Ukwiecenie łąk na balkonach kwietniki to kwiecień i kwiat. Taki to jest świat nie tylko na świeczniku. Pozdrawiam J. :)))
  14. Marcinie, nic nie stoi na przeszkodzie, abym wyjaśnienie napisała tutaj: Otóż, chodzi Ci zapewne o wyraz Warto (ści). I tak (ści) - to końcówka o (ści), go (ści), ko (ści) może też być (ści) ganie, mnie chodziło o ości - jak to w rzekach po rybach bywają, rozpływają się. Fakt mogłam napisać Wart (ości), ale wtedy byłoby, że coś jest warte ości - za konkretnie, i słowo Warto byłoby urwane. Zauważ też tytuł "Warto?" jest znak zapytania po nim, i takiegoż znaku zapytania wymaga (wybacz słowo "wymaga") od odbiorcy ostatni wers - a konkretnie ostatni wyraz. No jeszcze brałam pod uwagę słowo miło (ści) - co zasugerowałam przytaczając słowa A. Osieckiej. Można też (ści) szyć głos, kończąc czytanie, a warto, zapewniam. Pozdrawiam. J. Mam nadzieję, że w sposób klarowny wyjaśniłam i wyczerpująco odpowiedziałam na Twoje pytanie. Jeżeli jeszcze mogę w czymś pomóc, to chętnie wyjaśnię. P.S. Lubię bawić się słowami. Tak jest z tytułem wiersza "Szycie życia" (ści) szyć. Ale to już głębsze rozważania, przede wszystkim nt. fonetyki i pisma fonetycznego.
  15. Czarku, no i piękny wyraz "przekwietnie", Dziękuję za wyjaśnienie, Do miłego. J.
  16. Enigmatyczna, tytuł mnie przyciągnął - "Intymność" Myślę, że użyty w znaczeniu "zażyłość", choć raczej kojarzy się z: erotyką, pożyciem, seksem, zmysłowością, ponętnością, powabem, itp - no wiesz, o co mi chodzi. Ale w Twej opowieści dostrzegam: czar, magię, nastrojowość, bliskość i braterstwo - to pod tym kątem należy, zapewne, odczytywać tytuł powyższego. tu ciekawie jest. A i rzeczywiście, jak napisał Marcin, trochę niedbale napisane, jeśli chodzi o znaki diakrytyczne i w ogóle ułożenie, ze tak się wyrażę, techniczne, ale wszystko można poprawić. Pozdrawiam J.
  17. "It" - ciekawie, i makijaż. Pozdrawiam Wiesławie.
  18. E... można się pomylić, nie bylibyśmy ludźmi, gdybyśmy się nie mylili. Wysłuchałam, poczytałam, tylko z angielska napisane, to i trochę czasu zeszło na lekturze. Wiesz, Marcinie - podziwiam ludzi, mylimy się, ale jesteśmy i genialni, pomysłowi. Fajnie. A to: Pi_ Dżin* Z poziomu liczby Pi wysnuł się Dżin mówiący tak, jak my. Nikt nie pokona go twardość w sobie ma poczęty wśród piratów slang na zawsze będzie trwać. Nie podda się nowa – torom nie oskubie się z piór indiańska preria ma ten gest upodobniła się. Granice przekroczone jak nieśmiertelny Dysk w rękach Australii znakiem jest nieskończoności zew. Maj 2017 r. J.A. *pidgin [wym. pidżin], pidżin, pidżyn 1. «język międzynarodowy o uproszczonej gramatyce i ograniczonym słownictwie, używany na obszarach wielojęzycznych»
  19. Maks, mnie najbardziej: I tytuł. Pozdrawiam J. Ładny wiersz. :))
  20. Czarku, dobry wiersz. Tak napisany, iż trzeba starać się wyłapać specyficzny rytm, bo inaczej można się pogubić w znaczeniu poszczególnych fraz.Ciekawie, zwłaszcza: Składnia również interesująca, przestawianie wyrazów, nigdy tego typu wiersza nie czytałam. I tytuł - zdrobnienie, ciekawe o jakie zwierzątko chodzi, ale milusie zapewne. I jeszcze "małym zwierzątkiem" - to fajne "prze" - nie powinno być "przez"? Pozdrawiam J.
  21. Ithiel, zamierzam. Pracuję nad warsztatem, a ten temat - jestem dorosła, jakoś mi tak podchodzi do ćwiczeń. Dobrej nocy. J.
  22. Marcinie, Trup, trupowi nierówny zapach zupy może wywołać z trumny.
  23. Lem się też kłania - tam wiele można znaleźć o stworzeniu świata. Bohaterowie Pan i Buk - bawią się różnymi pierwiastkami i tak tworzą życie. Kombinują. Ale zapomniałam na ten czas tytułu. Kłaniam się J.
  24. Czarku - bazgroty? Mnie się podoba Twój wiersz bez względu na to, jak nazywasz Swoje fajne pisanie. :))) J.
  25. Ithiel pierwszy wiersz jest, jak napisałam w jednym z komentarzy pod nim - skierowanym do MaksMary: "wiersz jest o seksie, takim spontanicznym, choć początek to gra. Gra tych, którzy pierwszy raz grają, stąd "prawica" i przestarzałe "kibić" - jakże pięknie brzmi, wg mnie." Co do Twoich informacji dotyczących j. łacińskiego - łykam je, uczą, dziękuję. Masz ogromną wiedzę, ważne dla mnie, ze się nią dzielisz, w tym przypadku, ze mną, ale i zapewne dotrze do innych czytelników. Dobra rada, będę bardziej uważna. To ciekawe jest. Jakby "mała dziewczynka", czy "bliski przyjaciel" . Uważam, ze w moim wierszu użyłam pleonazmów (wyrażeń, tu całych wersów złożonych z wyrazów o takim samym lub bardzo podobnym znaczeniu, zwykle ocenianych jako błąd, np. cofać się w tył; tautologia, tautologizm). Eh, Ithiel, dałeś mi do myślenia, ale jeszcze raz dziękuję za tak wyczerpujący komentarz. Justyna. No, ale to już jest na dłuższe rozważania, tak myślę. Miłe, że wiersz, mimo mankamentów, które słusznie wskazałeś, jednak: Jeszcze raz dziękuję, pozdrawiam Justyna.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...