Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Justyna Adamczewska

Użytkownicy
  • Postów

    6 866
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    73

Treść opublikowana przez Justyna Adamczewska

  1. Modis, również, :)) J.
  2. Maja (Dewanagari: माया trl. māyā) – samo słowo oznacza coś, czego nie ma; w wedyzmie jest to nadprzyrodzona, iluzoryczna moc bóstwa w formie Dewi; manifestacja boskiej energii; w wedancie i buddyzmie ułuda zasłaniająca rzeczywistość. Maja bywa utożsamiana z Kali, Durgą itp. O i to jeszcze. Tzn. Maja imię, i maja hinduistyczna, majak, boskie dobro - te same znaczenia, tak na dobrą sprawę. Pozdrawiam Gieesz. J. Inf. o Maja za Wikipedia. Samo mi się otworzyło (przypadek?), gdy chciałam Ci odp. J.
  3. "Maja to imię o nie do końca wyjaśnionym pochodzeniu. Możliwe, że wywodzi się od hebrajskiego słowa mariam (napawać radością) lub egipskiego meri-jam (ukochana przez Boga). Ponadto może ono wywodzić się od imion greckiej nimfy Mai, najstarszej z Plejad, matki Hermesa lub od rzymskiej bogini przyrody." "Słownik imion". Gieesz, ja myślałam, że imię tu ma znaczenie, mimo że napisane małą lit. A tu maja - majak. P.S. Wybacz, ze tak się wtrąciłam pomiędzy Twoją wypowiedź, a wypowiedź Deonix_.
  4. Cześć Radio. Smok może wiele powiedzieć, ziejąc przy tym ogniem. Powołujesz się na chińską filozofię - taką smoczą. Czystość, ład, porządek - ideał, dobro, jednak nie istniałby bez zła. Ciekawe rozmyślania zapodałeś. Pozdrawiam. J.
  5. Pięknie wyjaśniłeś, modis. Dojrzale, bo ja te wersy odebrałam jako wypowiedź niedojrzałą. Jestem pełna podziwu. Pozdrawiam i gratuluję. Justyna.
  6. zabawa na sto dwa łóżko papieros ty i ja i jeszcze ktoś ciekawy więc on i ty a dopiero potem ja nie ma co idę spać modis, Cześć, ta część wiersza mnie szczególnie zainteresowała. Dziwne ujęcie tytułowej "miłości", ale możliwe, tylko, czy można taką miłość udźwignąć? To, co pogrubiłam powyżej...? Możesz wyjaśnić, jeśli to nie problem? Z góry dziękuję, modis. J.
  7. Cześć, Aisa. Ciało nie jest zmuszane do istnienia, moim zdaniem, funkcjonuje, po prostu, to cud, że funkcjonuje, jeżeli nic mu nie dolega. Miłego popołudnia. Justyna.
  8. Dziwny wiersz, to, że się czegoś chce, nie oznacza tak naprawdę niczego. Rzeczywiście, trzeba mieć ochotę na realizację owego "chcenia". Bezwolność tu odczytałam, ale, jak sama napisałaś w jednym ze Swoich komentarzy: Mam nadzieję, że 9 lat zrobiło swoje i teraz peelka ma więcej woli do działania. ;)) Pozdrawiam. J.
  9. Gieesz, E, no gra, tylko trochę jakby jedna nutka fałszować zaczęła (bez urazy), i to oczywiście moje zdanie. Jestem ciekawa, co za skarb ukryty tkwi w Twych słowach. Czekam, aż uchylisz rąbek tajemnicy. A może powinno być ukryte? Spokojnego wieczoru, J
  10. tajemniczy wiersz, Gieesz. Mam nadzieję, że nie urażę, jeśli tak zmienię - zmieni się też i znaczenie miniatury. Może moją zmianę zaakceptujesz, może będzie alter - ego Twojej. Oczywiście wszystkie Twoje słowa będą takie same oprócz: "majaczy". Tratwa na morzu kołysze się, w bezruchu majaczący ląd. Tu ląd w bezruchu a tratwa się kołysze na morzu. Pozdrawiam J.
  11. Cześć, Johny. Deszcz, deszcz i Peel jakby w jaskini, choć na ławce. Ludzie obok - tak, jakby za szybą. Wiesz to objaw ogromnego smutku, tak widzieć świat - inny niż się jest samemu. Wrócę jeszcze do tych cieni. Platon - to mi przyszło do głowy. Pozdrawiam. A i jeszcze. Peel odizolowany, ale ma poczucie własnej wartości, nawet: trochę patrzy z ironią na miotający się tłum, choć o miotaniu się (w sposób jednoznaczny) nie napisałeś. Pozdrawiam Justyna.
  12. Czarku, to piękna historia, skażona "podszeptami zawiści innych". Tak wiersz przyciąga. Justyna.
  13. Deonix_ . Cóż powiedzieć Peelce? "Nic nie może przecież wiecznie trwać" - nawet "fatalność". A co do wrażliwości? Miewam tak, jakbym skóry nie miała, jeno same nerwy na wierzchu. Spokoju życzę, J.
  14. Justyna Adamczewska

    APEL

    ja_bolku, ano z tymi kosami tak bywa. Fajną grę słów zapodałeś i dobrze jest. Tematy ważne poruszone, oby choroby były kiedyś wykoszone. Życzę tego Wszystkim. Justyna.
  15. Justyna Adamczewska

    APEL

    Cześć Polman. Tak chorować nie jest łatwo. Ale te kosy? I z Tadeuszem Kościuszko mi się kojarzą, i ze śmiercią. Dla mnie to z lekka narusza "pokojowość" apelu. Apele mają za zadanie wzywać do pomocy, do stania w szeregu, np. z kosami, to już raczej odezwy. Ale to moje zdanie, oczywiście. Justyna.
  16. Cześć Czarku. Już parę razy podchodziłam do Twojego wiersza, zagadkowy jest bardzo. Niby lekki, a jednak, np. wspomniałeś Lilith - upiorzycę groźną dla kobiet w ciąży i niemowląt. Uważana ona jest za pierwszą żonę biblijnego Adama. Ukazywana zwykle z wężem. Jest też Afrodyta. B. ciekawe. Tajemniczy utwór. To b. plastyczne. Pozdrawiam Justyna.
  17. Eh, życie jest piękne, weź je za rękę, i idźcie wspólnie do świata marzeń, poprzez witraże i słów miraże. Ach, cudnie będzie, w słońcu gałęzie, niebo przykryciem - to mym odkryciem, oceanu radości odbiciem. :))) Tak mi się ułożyło. Pa. J.
  18. :))) Spokojnej nocy, Maks. Może piosnka, jako kołysanka? Polecam: Justyna
  19. Cześć, Maks, dobre to jest. Jak łuki w katedrach. Wiesz, podziwiam piękno katedr. I jeszcze tu: No katedra przez Naturę zbudowana, pięknie. Pozdrawiam :)) Justyna
  20. Bezradność w oczekiwaniu? Purpurowa kreska - to jak "cienka czerwona linia". Cześć Deonix_ mnie poruszyło również w Twoim wierszu słowo: Sugeruje powtarzający się koszmar tej samej, trudnej sytuacji. Jakoś mi tak straszno się zrobiło. Pozdrawiam J.
  21. Energia, to tyle, Dark_Apostle. Dobry wiersz. Pozdrawiam J.
  22. Waldku, Twój wiersz można rozumieć na różne sposoby. Tak, ja podeszłam do niego od strony lojalności, przyjaźni - jednak tej "ziemskiej", że się tak wyrażę. Zrozumiałam też to, że chodzić może o śmierć - wiesz, jest takie powiedzenie: "Nie narzekajmy, że się urodziliśmy, i, co za tym idzie, umrzemy, taki jest naturalny bieg rzeczy. A więc mamy szczęście, bo ilu się nigdy nie narodzi? I dlatego nie umrze." DNA ludzkie ma nieskończoną liczbę możliwości, tylko kilka proc z nich wykorzystuje Natura, abyśmy akurat my zaistnieli. Richard Dawkins "Kroczymy ku śmierci i to właśnie czyni nas wyjątkowymi" Ale, niewątpliwie, śmierć to koniec cielesności na Ziemi. Co jest później to pozostawiam... wiadomo dlaczego. Dziękuję za słońce i spokój. J.
  23. He, he, le_mal, aleć to dobre jest. :))
  24. He, he, le_mal, aleć to dobre jest. :))
×
×
  • Dodaj nową pozycję...