Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Justyna Adamczewska

Użytkownicy
  • Postów

    6 866
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    73

Treść opublikowana przez Justyna Adamczewska

  1. Deonix_ Klejnocie. Odgadłaś? Nie zrozumiałaś, tak zrozumiałaś przesłanie wiersza. Dziękuję. Przenikliwy masz wzrok, uszy słyszą, ciało rozumie. Dziękuję. Justyna. To lobby.
  2. Wojtku, to jest wiersz. Tytuł - mówi sam za siebie. Nie chodzi o piłkę nożną, czy jakąkolwiek związana ze sportem. To nie sport, to lobby. To sztuczne forowanie. w tym przypadku, utworów. Wybacz, tak widzę czasami to, co dzieje się w świecie lit. i innych światach. Swoistego rodzaju, ze się tak wyrażę, mecenat, ale z lekka niesprawiedliwy. Jest taki film o Legii Cudzoziemskiej pt. "Kto nie maszeruje, ten ginie". Taki świat. Justyna.
  3. Cześć, Łukaszu. Jakie dni nadejdą? Bo napisałeś: Może spróbujesz dopisać ciąg dalszy? Ciekawy może być. Pozdrawiam Justyna. A.
  4. Cześć, W.M. Pi_ Dżin* Z poziomu liczby Pi wysnuł się Dżin mówiący tak, jak my. Justyna Adamczewska. Marzec 2017 r. Wojtku. Wprowadziłeś mnie w świat odwrócony, a to trudne jest. Najbardziej poruszył Mefisto. Masz, Drogi Monsieur, u mnie lampkę oliwną i smak wina.
  5. Lobby – Podrzucaj do góry tę piłeczkę, nie na bok, nie do tyłu, do góry! – Mówię. – Do góry! – Pogramy tak, jak nakazano, poproszono? – Mówisz? – E nie… Ja wiem, że rozkazano. –No dawaj, dawaj, z lewa, z prawa. Zabawa, zabawa, hurra…! – Pod chmury? Do dziury? – Nie? – A, wiem, do bramki i jest świetnie. – Mamy już konkretne wyniki, ujęte w statystyki. – Tak szybko? – A jak? – Nie będziemy czekać na jutro. Justyna Adamczewska
  6. Dziękuję, karenko. Ten wiersz jest dla mnie b. ważny. Justyna Pozdrawiam :)) Justynka.
  7. Marcinie, dlaczego wiersz w "Różnych"? To dobry wiersz. :)) J.
  8. Ważne słowa , karenko. Tytuł i powyższe wersy tworzą specyficzną klamrę w wierszu. Ciekawie ujęłaś też rozważania, nt. chaosu - tak odebrałam treść wiersza. są: krew, mur, ograniczony wzrok, nawet ściana płaczu jest; tylko może zamiast "ścianę" powinno być "ścianą"? Tutaj trochę nie rozumiem: czy chaos więdnie smutkiem, czy mur, czy też serce (struchlałe), a jednocześnie odnalazło przyjazny kąt. Pozdrawiam, karenko. Justyna.
  9. Proszę, pozdrawiam, Marcinie, Justyna.
  10. Cześć, W.M. Przeczytałam tytuł, wiersz, obejrzałam dokładnie fotografię - Twojego autorstwa. Jestem zaskoczona wielowarstwowością powyższych. Otóż wiersz nie należy do łatwych. Po pierwsze - sparafrazowałeś słowa modlitwy Nasz codzienny chleb ma być i dawany: Czyli, moim zdaniem dotrzeć do największej nędzy, największego upodlenia, wtedy nasyci głodnych, odrzuconych, niechcianych. Może złodziej nie kradłby, gdyby wcześniej dano mu możliwość, np. zarobku. A tu "obżartuchy" żrą na potęgę i nic dla innych. Tak ja to zrozumiałam. To jest też parafraza, a przy tym i pewnego rodzaju "przepowiednia" tyle, że jest słowo "może". Ono daje nadzieję na lepsze jutro. Apokalipsę opisałeś, tak grzeszność doprowadza do upadku, do tego, że w ludziach odzywają się najprymitywniejsze instynkty. Gdy człowiek głoduje - nie myśli o niczym innym, tylko, o tym, aby się najeść, gdy zbyt najedzony - ospały, leniwy - jeden i drugi przypadek doprowadza do dalszych grzechów. Też parafraza słów: syty głodnego nie zrozumie Dwa ostatnie wersy mówią o kompletnej klęsce głodu, dlatego tak ostre są. Obżarstwo i głód sobie przeciwstawiłeś. Żadnych świętości nie ma, gdy coś w przyrodzie szwankuje, a my wszak cząstką Natury jesteśmy. Jezus miał przebity prawy bok, zdjęcie pokazuje, że lewy. W.M. Odwróciłeś znaczenia. To jest b. dobry wiersz, moim zdaniem, oczywiście. Justyna. Jeszcze - hostia Hostia (łac. hostia: ofiara) – niekwaszony (przaśny) chleb, okrągły opłatek z mąki pszennej, nierzadko ozdabiany krzyżem lub motywami religijnymi, używany przy sprawowaniu mszy świętej. Zgodnie z dogmatami wiary katolickiej od momentu konsekracji hostia staje się prawdziwym ciałem Chrystusa. Wikipedia O ogromnych klęskach opowiedziałeś w wierszu. Justyna.
  11. Cześć, Marcinie. Fajnie się czyta Twój wiersz ze względu na słownictwo - jego brzmienie, kiedy czyta się na głos, np: W powyżej przytoczonych wersach jest 10 sylab? Otóż w jest 9, bo zamiast "kciuki" napisałeś "kciuk" A jaka to piosenka? I obyśmy nie musieli jej śpiewać, życzę Kibicom i Piłkarzom zwycięstw. Pozdrawiam Justyna.
  12. Rozumiem, Justyna.
  13. Cześć, Maćku. Ciekawe, a były kiedykolwiek? Wiersz jest taką, jakby apostrofą? Nie rozumiem formy, choć treść ciekawa. Tez jakby trochę z piosenki, bo refren: Ja myślę, że jest wiele światów. Pozdrawiam. Smutny wiersz. Justyna.
  14. U Posejdona także:
  15. Cześć, Andrzeju, dobre: zajęcie przednie. Urlop w galerii. Cywilizacja wdarła się w umysły "miastowych" Pozdrawiam Justyna.
  16. Tu o człowieczeństwo chodzi, tak myślę. A później rozważania, rozmaitości. takie varietate. No i mam też skojarzenie ze słowami Pana Jezusa: "Kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamień" I jeszcze to: Pozdrawiam Czarku, Justyna.
  17. No nie wiem, czy często, ale zdarza się Andrzeju. Cieszy mnie to, iż zajrzałeś do mojego wiersza. Dziękuję. Justyna.
  18. Proszę, spokojnego wieczoru. J.
  19. Proszę, Deonix_ :))
  20. No, cóż... drzewa. Ptaki gniazdować będą na karoseriach? Dlatego wytłuc i ptaki trzeba, wtedy Natura nie będzie przeszkadzać samolotom w pędzie.
  21. Tak, zamiataczu_ulic. Te ptaki srające na karoserie błyszczące też wypierdzielić, proponuję - odstrzelić.
  22. Cześś, Deonix_. Przeczytałam tę opowieść z ciekawością. Jest w niej przede wszystkim analiza psychiki. Tak, szokiem jest to, co opisujesz później, bo: Tego swojego, ukochanego, znanego Jacka. Ciekawe zdanie. Następuje "sielankowy" opis, zbieranie kwiatów, rzeka, ale jest tez wspomnienie śmierci - nie mówię, ze to coś nie tak, jednak zastanawia. Wiem, należy pamiętać, o zmarłych, równocześnie nadal cieszyć się życiem. I tak jest w Twoim opowiadaniu, Deonix_. Później, już jest dość ostro, inny świat się pojawia, nieznany świat: I opis przemocy. Tytuł mnie zastanawia i końcówka: "Nic nowego". Czyli sielanka, przeplatana przemocą. Ukazałaś, Deonix_ zależność. Trudny tekst pod względem emocjonalnym. Pewnie jeszcze powrócę do niego. Pozdrawiam Justyna.
  23. Super te oraz Fajny wiersz. Ciekawa "zabawa słowem". Pozdrawiam serdecznie. Justyna. :))
  24. Tak , jednostki się poznaje, gromady człowiek się lęka. Zresztą nie tylko człowiek. Jak z "malowanymi ptakami". Pozdrawiam Czarku. Justyna. Takie "huzia na Józia" Huzia na Józia" się krzyczy kiedy się na kogoś napada, najlepiej kilka osób na jednego. Ale tak wiesz, z rozpędu, z uniesionymi rękami i krzykiem na ustach.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...