Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Justyna Adamczewska

Użytkownicy
  • Postów

    6 866
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    73

Treść opublikowana przez Justyna Adamczewska

  1. No no nic, kończę juz te swoje wywody pod Twoim wierszem. Na razie. J.
  2. Tu jest, że Peelka wspólnie z kimś przezywa napad migreny i czytelnie to napisałaś, stad mój wniosek.
  3. Można dotkąć Księżyc? Czy też narazić się na niebiepieczeństwo upadku. Wiersz i o księżycu, i o kochaniu Ojej, dziwne. Ale fakt, ze fazy Księżyca maja wpływ na plony - jest taki kalendarz biobiologiczny. Fajne poczucie, takie dojrzałe i pełne zaufania: To sopoojnego popołudnia Justyna.
  4. Tak, prawda. Ale ja jeszcze o wierszu. Dwa razy powtórzyłaś w wierszu na początku i na końcu, wyglada to tak, jakby miał nastapić dalszy ciąg.... a tu nie ma dalszego ciagu. Będzie noc zapalać gwiazdy dla Peelki, słońce wyjrzy z cienia i rozpłynie się w morskiej toni - czy nie nastanie wtedy mrok? Góry staną się wyższe - sięgna nieba - nowy świat stworzysz? A później go zniszczysz? Chodzi znowu o to ostatnie: Wybacz jest w Twoim wierszu trochę literówek - to juz pisała @evicca J.
  5. No Waldku, tu jest pięknie. I słowo "łże" - takie ostre. Wiersz to zestawienie pewnych prawd, wydarzeń, niczym wyliczanka, ale nie przeszkadza to w odbiorze. Dziękuję za taki mądry wiersz. Justyna.
  6. Ale fajnie, Silver. Trzeba chcieć. J.
  7. Pisałyśmy równocześnie, ale przypadek, co? No, to dobrej nocy :))) J.
  8. Refleksje mnie naszły po lekturze Twojego wiersza, więc to Twoja zasługa. Może razem podziękujmy tez Staremu Rokowi zato, ze był - za wszystko, co przyniósł, nawet ból, bo żyjemy, a ból jest ostrzeżeniem, ostrzezeniem przed popełnianiem błędów, których nie popełnimy w N. R. jeśli tylko będziemy uważne i będziemy w stanie pamiętać. Oczywiście, zycie przynosi niespodzianki, na które nie mamy wpływu, to normalne, trzeba się pogodzić,bo inaczej nie będzie siły na życie dalsze. Pozdrawia serdecznie J.
  9. @WarszawiAnka, tyle pytań, to masa niepokoju. Wiesz, ja ze znajomymi, kiedy spędzamy razem Sylwestra i witamy N. R. to piszemy karteczki z życzeniami do tego N. R- u. Mam wiele takich karteczek, jedne życzenia - tzn. prośby sie spełniaja, inne nie. Ostatnia zwrotka Twojego wiersza brzmi: Zatem ta zwrotka jest sensem całego - podsumowaniem całego wiersza, tak sądzę. Los jest przewrotny, nieprzwidywalność przyszłości niesamowita - wiesz o tym. Trochę straszny wiersz. Justyna.
  10. "Krótki erotyk", no, b. krótki. Kiedyś ogladałam taki film "Motyle sa wolne", polecam. Oby, wolność najważniejsza jest, a zegar - wahadło ogranicza. Hippisi mawiali "Sex is free". To tyle. Justyna.
  11. Zapytałam, poprzedazajac pytanie wykrzyknieniem Bo miewam migreny 5, 6 razy w tygodniu, ale faktycznie o tym świetle napisałas wtedy, gdy już Peelka się z lekka znieczuliła. Migrena to strach. Wczytałam się w wiersz - takie drugie dno znalazłam. Strach. Jednak sa ludzie, np. ja, którzy wolą być w strachu sami, a Pelka pisze, że jakby dwie osoby przeżywają napad migreny Peelki. O tych śliwkach... Jak to osobnym wersem? No nic, popatrzę jeszcze na Twój wiersz. On jest Twój, a ja mam inne doświadczenia z migreną. Opisałaś ja jednak świetnie. Nie uraziłam niczym, mam nadzieję? Justyna.
  12. No, @iwonaroma Życie jest pełne niespodzianek - ot i imperatyw kategoryczny (Wg Immanuela Kanta Postępuj wedle takiej tylko zasady, co do której mógłby i jednocześnie chcieć, aby stała się prawem powszechnym. Inne tłumaczenie: Istnieje tylko jeden imperatyw kategoryczny: postępuj tylko wedle takiej maksymy, co do której możesz zarazem chcieć, żeby stała się powszechnym prawem.) Dziękuję tego nigdy za wiele. :)) Justyna.
  13. Już raz tak było, pamiętasz, napisałeś "robisz mi dzień". Eh, chopie.
  14. A ja piosnkę zapodam a'propos powyższego, taką o czasie, boć o nim traktuje Twój wiersz @ania mila milewska Cieakawe przemyślenia.
  15. A i tak @iwonaroma "Co dzień bliżej Boga" - to dla wierzących. Wybacz, nie odczytaj mojego komentarza, jako prześmiewczego. Bo nie jest taki, jeno takie słowa przyszły mi na myśl czytając powyzszy Twój wiersz. I Bareja - co do tych wierzących:))
  16. Olaboga. Koberciu. Jam nieuczona. :))
  17. tetu, to migrena. Straszna choroba. Nie dziwię się przedstawionym w wierszu zachowaniom PEEELKI. NIe ma to tamto, jak ból przeraźliwy, to trza: O! To mi coś nie pasuje z tym: To dobrze, czy źle? Pozdrowczyk. Justyna.
  18. tetu, też he, he. Te nicki.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...