-
Postów
4 352 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
21
Treść opublikowana przez Deonix_
-
Dobre. Podjęłam kiedyś podobny temat, z tym, że mniej "miejscowo", bardziej "człowieczo". Pozdrawiam :)
-
A ja bym nic nie wycinała, też mam tendencję do zapychania tekstów, może w białych wierszach to niekonieczne, ale tutaj trzymają mi te wstawki jakąś melodię. Ale to ja tak mam, po prostu :) Pozdrawiam.
-
Lepsza jest dla mnie ta wersja, tym bardziej, że piszesz, iż prawdziwa. Trzymaj się ciepło.
-
Jeszcze nie dawno, jak dodawało się nowy utwór, można było ujrzeć komunikat: " Pamiętaj o skomentowaniu utworów innych użytkowników", albo coś podobnego, cytuję z pamięci. Może już go nie ma, a ja nie zwróciłam na to uwagi, po prostu :)
-
Zacznę od odpowiedzi na pytania: 1) Dla mnie mamy obecnie stan stabilny, potencjał nie zanika. A jeżeli momentami można mówić o twórczej regresji, to nie ma to nic wspólnego z odsłoną orga, jak dla mnie. Po prostu portal osiągnął pewien etap rozwoju, którego nie można przeskoczyć, podobnie jest z naszą ludzką cywilizacją, portalowa społeczność starzeje się, z czasem zasoby poetyczności się wyczerpują, bo wiele już napisano. 2) Z pewnością tak - za przykład podam Niewygodną (która to sama zauważyła) i MaksMarę. 3) Wg mnie dzieje się o dużo więcej, niż przed zjednoczeniem, zwłaszcza likwidacja Działu dla Wprawnych ożywiła ten portal. Nikt nie jest na podrzędnej pozycji, stąd ludzie więcej komentują, niebagatelne znaczenie ma też pewnie zachęta do wypowiedzi pojawiająca się przed publikacją swojego utworu. Być może serca ten efekt osłabiają, ale chyba jednak nieznacznie. To tyle na wstępie :) Jeśli chodzi wskazówki do utworów - często mam opory przed ich dawaniem, gdyż niedaleko od nich do naruszenia integralności tekstów, a tego nie lubię, tak u siebie, jak u innych. Wielu użytkowników tutaj to amatorzy ( i dobrze, nie należy nikogo dyskryminować), więc trudno się dziwić ich powściągliwości w doradzaniu, ja to naprawdę rozumiem. A tak już kończąc - Szaroburego mi tutaj brakuje cholernie. Wybaczcie, że się tak wymądrzam, jestem tu mniej więcej tak długo jak Marcin, więc zdążyłam liznąć starego orga, z tym że... nowy mi bardziej odpowiada. Jedynie szata graficzna była lepsza za starych czasów. Pozdrawiam wszystkich :)
-
Bardziej mi to na prozę poetycką niż wiersz sensu stricto pasuje, ale w sumie fajne. Ciekawa, obrazowa refleksja, odbieram ją tak - najlepsze jest dla nas to, co najlepiej poznane: rodzina, dom, przyjaciele, sąsiedzi, ojczyzna. Tylko... takie spojrzenie na świat grozi niekiedy zawodem życiowym, bo trzeba sobie uczciwie powiedzieć, że nie wszystko, co jest nam obce okazuje się niemiłe i niefajne, a życie bez jakichkolwiek innowacji to nuda, może cieplutka i bezpieczna, ale jednak nuda, od czasu do czasu jednak potrzeba tego stresu (radość to też stres) w życiu :) Ale to oczywiście mój punkt widzenia :) Pozdrawiam :)
-
maski
Deonix_ odpowiedział(a) na Wojciech Bieluń -Targosz utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Wiersz wciągający swoją melancholią, nawet gdy się zapomni o tytule, a może zwłaszcza wtedy - można odpłynąć wyobraźnią do innego, tajemniczego świata. Bardzo mi się podoba. Pozdrawiam ciepło ;) -
odleciała
Deonix_ odpowiedział(a) na Andrzej_Wojnowski utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Ślicznie, romantycznie, tęsknie. Podoba mi się. Choć czcionka bardzo malusia i tu masz literówkę: Pozdrawiam pięknie ;) -
Dziękuję. I pozdrawiam :)
-
@Wojciech Bieluń -Targosz Dziękuję bardzo :)
-
Rozumiem roztrzęsienie Peela po utracie ukochanej, ale forma iście irytująca. Od groma powtórzeń, rymy jak nie jednosylabowe to częstochowskie, rytm się łamie, dosłowne to do bólu, a jak się jakaś przenośnia przesmyknie, to jest niemiłosiernie banalna. Poza tym - za dużo czasowników, ciągła akcja jest męcząca w czytaniu. Za dużo też inwersji względem utrzymania rymów. I postaraj się na przyszłość unikać pleonazmów czy też quasi-pleonazmów, jak np. "doskonała idylla". Przepraszam, że Cię tak tu zjechałam, ale nie chcę chwalić niezasłużenie. Pozdrowienia najszczersze :)
-
Haha ;) Przeczytałam pierwszy wers i wiedziałam, że mi się spodoba ;) Pozdrawiam z uśmiechem :)
-
Oj, Dziękuję bardzo :)))))))) I wzajemnie :))) Pozdrawiam serdecznie :)
-
Zadziwiająca lekkość i prostota w tym wierszu, mimo oczywistej tęsknoty - to in plus. Literówkę już MaksMara wskazała. A co do pointy - mnie nie przekonuje, fajnie, że niesie nadzieję, tylko... Nowy początek kojarzy mi się na tyle pozytywnie, że nie kupuję go jako sytuacji bezpośredniej po utracie kogoś bliskiego, bez podkreślenia jakiegokolwiek cierpienia po stronie Peelki. Zaczęcie się świata od nowa po czyimś odejściu sugeruje wręcz, że dobrze, iż tej osoby nie ma (chyba że tak miało być?). Osobiście napisałabym w poincie coś w rodzaju: odeszłaś, a świat mój rodzi się od nowa albo odeszłaś, a świat mój tworzy się od nowa dla podkreślenia, że Peelka przyzwyczaja się do nowej rzeczywistości, która niekoniecznie jest dla niej pełna nadziei, perspektyw i wszystkiego, co najlepsze. Przepraszam, za to, co powyżej, zwykle nie dłubię w tak osobistych wierszach tak głęboko, ale nie chcę być też wobec Ciebie nieszczera. Pozdrawiam przyjaźnie.
-
No, ładnie, choć po tytule sądziłam, że jeszcze ładniej będzie, bo taki trochę orientalny mi się zdał. W drugim wersie drugiej zwrotki ucinam sobie "o" w "oczarowałeś", przy czytaniu, co oczywiśnie nie zobowiązuje Cię w żaden sposób. Coś mam wrażenie, że chciałaś tym wierszem odpowiedzieć na moją brudną, cuchnącą odwilż w sposób czysty i pachnący :) Ale mogę się mylić ;) Pozdrowieństwa :)
-
Dziękuję Czarku :))) Mam zamiłowanie do nieczystości po prostu :))))))))))) Miłego, piona :)))))
-
Ja również :))
-
@Niewygodna, @Anastazja Sokołowska Wielkie dzięki :)
-
Co konkretnie? Ostatnia zwrotka? Rozkład chemiczny, a rozpadanie się fizyczne to dwie różne sprawy. Dusza i ciało także.
-
Prawdę powiedziawszy nie wiem, gdzie jest u mnie aż tak arytmicznie, u Ciebie też się można potknąć, ale może mam po prostu innych odsłuch ;) Trochę zmienia to znaczenie w Twojej wersji, więc na razie nie zmieniam. Też uważam, że różnice są cenne ;) Dzięki za wpis i sercowy wyraz uznania :) Pozdrawiam ;)
-
Kurczę, zaskoczyłaś mnie z tym pytaniem, muszę się zastanowić :) Dam znać później ;) Niezmiernie mi miło czytać taki komentarz do Ciebie :)))))))) Dziękuję bardzo i pozdrawiam :)
-
Ależ się cieszę :)))))))) Może kiedyś, kiedyś, na razie odkopuję stare kawałki ;)
-
czy pamiętasz kochanie kiedy w błota mydlinach rozbiałczoną powięzią unoszona padlina przenikała przez nozdrza i aż w gardle paliła przedwiośnianym migotem ciężkiej rosy w przedświtach? w czasie zimy nietknięta czasem nienadgryziona ani zębem czy dziobem lodem w bryłę scalona tak by trwała po wieki bez uczucia na zimnie lecz w rozwarte ramiona nowe siły wstąpiły i coś wpełzło w jej mięśnie żuwaczkami przeciera nowe szlaki wśród ścięgien i od kości oddziela czy pamiętasz? tak i ty mnie odklejaj wcałowaniem od błota z ziemskich odczuć mnie wyrwij ciągnij mocno i poszarp aż ostatni kawałek się do nieba dostanie i rozpadnij się we mnie a się sama rozłożę tylko dusze nam zostaw nie daj zginąć w rozkoszy
-
Nie zwykłam uważać dzieci za istoty kryształowe, ale jednak Twój wiersz mnie rozczulił. To tłumaczenie zła wydaje mi się zaskakująco dojrzałe, tak, dojrzałe właśnie. Nie każde dziecko tak postępuje, a co dopiero dorosły... Rzadko kiedy próbujemy zrozumieć przyczyny czyjegoś złego zachowania, wybaczyć. Chociaż wszystko ma swoje wady i zalety, taka postawa też może stanowić pewnego rodzaju furtkę, przyzwolenie do zła, czasem trzeba mieć odwagę się złu aktywnie przeciwstawić, a u dzieci (i ludzi w ogóle) różnie z tym bywa, mam wrażenie, że Peelka nie potrafiła i przez to też cierpiała. A kiedy wykształciła mechanizmy obronne względem zła, tęskni za czasami, kiedy ich nie miała, chciałaby umieć wytłumaczyć i wybaczyć, dla własnego, psychologicznego spokoju. Pewnie poszłam za daleko, ale niekiedy nie umiem się powstrzymać, sorry :) Pozdrawiam :)
-
Ładnie napisane, popłynęłam przez wersy, mimo że tematyka na wskroś niewesoła. Rozumiem też Peelkę, jej emocje, ale... osobiście uważam, że rozstań nie należy przeciągać. Podać sobie dłonie, życzyć powodzenia i odejść w swoją stronę. Tak, wiem, że to tylko łatwo napisać... Pozdrawiam.