Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Czarek Płatak

Użytkownicy
  • Postów

    6 174
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    55

Treść opublikowana przez Czarek Płatak

  1. Bardzo nastrojowy, lekki w odbiorze wiersz, momentami gęsty od metafor wiersz.
  2. kotd dla przeciągnięcia uwagi jak delfiny gwiżdżą autobusy podmuchy wiatru przynoszą zapach mięsa z ognia wiesz tak właśnie pachną delfiny mówi kot w plamie słońca zwężając źrenice w wrzeciona bo przez całe życie marynują się w soli i tych wszystkich mikroorganizmach a tobie wąż z piórami owija kciuk ściska czy to boli boli gdy zmieniają się w kolce wtedy muszę się rozmazywać żeby pozwoliło schować w kieszeń muszlę albo kamień boli bo kiedy zapomina kolce przebijają moją skórę żeby wbić się w jego rzuca głos ja też tak mam mruczy kot kiedy słońce nalewa mi się na samo dno oczu
  3. @Nata_Kruk zdaje się, że z hukiem
  4. @Nata_Kruk aleś prehistorię odkopała 😅
  5. @wierszyki 🫂 @[email protected] pozdrawiam serdecznie! @Berenika97 a jednak chciałoby się mniej asymetrycznie @Marek.zak1 i ja mam w sobie pod tym względem więcej sceptyka niż optymisty @Gosława lepiej na pewno pod tym względem, że mając czas,ma się sposobność @Mitylene mnie nie pytaj Ja nietutejszy 😅 @Jacek_Suchowicz pozdrowienia! @Lenore Grey dzięki i pozdrawiam!
  6. @wierszyki haha,jeszcze nieeeee, ałć, ale blisko,blisko
  7. ćwiczenie z asymetrii dziecko w wózku patrzy na mnie patrzę na dziecko w wózku i myślę mam już tyle za sobą żal mi siebie masz tyle przed sobą żal mi ciebie
  8. @Waldemar_Talar_Talar @Rafael Marius @MIROSŁAW C. @KOBIETA @Berenika97 @violetta @Gosława @huzarc @Poet Ka dziękuję
  9. bloodhunter scarymovie znowu ścieżkę do naszego domu zjadły rzeki i jak zacznie się wiosna to wszystko spłynie zbutwiną z nutą geosminy zmoczy od stóp do czubków twoich kręconych włosów mnie przytul zabierz stąd gdzie mrok rozdrapuje plecy pozwól się wtulić kiedy za ścianą cienia warczenie i chrzest pazurów orzących ziemię w przedśmiertnych konwulsjach i sierść jeży mi się na grzbiecie jestem z nimi w tym lesie tulę kark od wystrzałów w skórę mam wbite igliwie łąka oddycha przedświtem ze świtem robi się cicho o świcie zwierzęta kładą źdźbła traw idąc do ciebie pozrywać już wszystkie fladry żebyś mogła zasnąć złożywszy głowę na mchu
  10. Przejmujący i dojrzale szczery - mocno wybrzmiewa spotkanie z własnym zranionym 'ja'. Najbardziej działa tu kontrast między czułym wołaniem a tym jednym, oskarżycielskim: 'ty'.
  11. eee tam. Nie odkładać nic proszę. Jedno wymaga drugiego 😉
  12. Aktualizacja zastępuje pamięć i sumienie. Technologiczne metafory tworzą chłodną, ale bardzo sugestywną wizję nadpisywanej rzeczywistości.
  13. smutne przypomina mi te chwile szoku kiedy poraz pierwszy docierało do mnie dobitnie, że to jednak dwie dusze,dwa ciała
  14. @huzarc dzięki:) @Myszolak niestety można i tak @Pisarzowiczka dziękuję serdecznie @Jacek_Suchowicz dzięki, pozdrowienia @Berenika97 dziękuję, jedno dobre z tego rozbicia, że można przeczytać takie komentarze. @Gosława a każde z miejsc złe i nie to @Nata_Kruk jest gdzieś lecz nie wiadomo gdzie @vioara stelelor zamieszka, zamieszka - tyle ile pisania kolejnego wiersza. Pozdrawiam @Natuskaa @KOBIETA @wierszyki @Waldemar_Talar_Talar @APM @sisy89 dziękuję pozdrawiam
  15. To bardzo sugestywny i współczesny wiersz. Podoba mi się kontrast między światem cyfrowym a zmysłowym, ludzkim doświadczeniem - zapach lawendy (muszę pożyczyć Ci moje malwy do wierszu:), szelest sukni, czułość. Szczególnie mocny jest obraz 'słońca zamieniającego się w martwy piksel', który dobrze oddaje poczucie oddalenia od prawdziwego życia.
  16. @MIROSŁAW C. dzięki za czytanie
  17. Bardzo poruszający wiersz. Podoba mi się, jak odwracasz sens słynnego 'exegi monumentum' - zamiast marzenia o pomniku zbudowanym ze słów pojawia się sprzeciw wobec tej martwej nieśmiertelności. Ten posąg z kruszcu, który błyszczy, ale nie potrafi kochać ani ogrzać drugiego człowieka, jest świetną metaforą próżnej sławy. Najmocniejsze jest jednak zakończenie: wybór życia i miłości zamiast literackiego pomnika. To bardzo ludzkie i bardzo prawdziwe - jakbyś przypominała, że prawdziwą nieśmiertelnością nie jest pomnik, lecz to, czy ktoś kiedyś powie o nas: - umarł kochany.
  18. To taki mit zmęczonych ludzi. Chociaż czasami tego światła wcale nie w nadmiarze.
  19. To bardzo cichy, delikatny wiersz o miłości rozumianej jako dobroć i nienaruszanie drugiego człowieka. Podmiot nie chce być gwałtowną siłą, lecz łagodną obecnością - cieniem, spokojem rzeki, myślą, której się nie boi. Kulminacja jest piękna: pragnienie stać się w kimś odpowiedzią na pytanie, którego nawet nie trzeba wypowiadać.
  20. Brzmi jak hymn bliskości i wzajemnego przenikania. 'Zorza' jest tu kimś więcej niż osobą - raczej światłem, obecnością, która daje sens i uspokaja pamięć. Wiersz mówi o miłości tak pełnej, że słowa przestają być potrzebne, zostaje tylko ciepło, oddech i wspólna przestrzeń istnienia.
  21. Ten 'nienawidzony' wiersz jest jak pęknięcie w życiu: dzieli je na jasną część (szczęście) i ciemną (to, co przyszło później a posteriori). Bardzo mocny jest obraz 'oczu jak dwa Jeziora Aralskie' - wyschnięte, słone, pełne rdzy. To sugeruje ogromny koszt emocjonalny. Końcówka robi ciekawy zwrot: podmiot jakby porzuca ludzką formę i rozpływa się w naturze - w kolorach, motylu, fali. Zostaje tylko ślad oddechu w rosie przy czyichś stopach. Brzmi to jak cicha obecność, która trwa mimo wszystko.
  22. Przyjemność czytać i samemu przenieść się spowrotem do swojej babci,na tamtą wieś. Dziękuję
  23. miejsce na ziemi słyszałaś o tym że wszędzie dobrze gdzie nas nie ma to ja właśnie jestem wszystkimi miejscami jednocześnie pewnie dlatego do dziś nie znalazłem tego mojego
×
×
  • Dodaj nową pozycję...