Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Dziękuję za obecność :-) Przecież wiesz, że ja tylko jestem bezrobotna. Co one teraz mają w tych sklepach papierniczych! Nie wiem, jak opisać śmierć mamy na kilka dni przed rozpoczęciem nowego roku szkolnego. Nie dano jej renty, bo zabrakło jej lat pracy. Nie dano jej świadczenia na niepełnosprawne dzieci, bo nie przysługują osobie chorej, którą była. Po prostu umarła. Czy można tego się nie bać? To po co jeszcze bać się czegoś innego? Ja myślę, że umarła dopiero, gdy poukładała to, co można było. Zapewne dzieci zeszyty też mają już kupione. No i każdemu wszędzie tyle spraw, wystarczy nie straszyć się telewizją. Pomyślności Iwonko. (Cytat jest jej dzieci).
-
@Alicja_WysockaTy od razu napisz pewien Jacek co chęci miał szczere tylko rymami od rana miele nie patrząc w lustro napisał mnóstwo chyba zapchał niechcący kibelek
-
rozmowy a Alą Na parapecie ? Bez pieszczot wiatru? Zroszone wzdychań fontanną. Są jak aktorki życzeń teatru, nie kwitną przecież na marne. Widoki mają z okien rozległe na bezkres Gdańskiej Zatoki. Wieczorem gwiazdy gaworzą w niebie smakując wszystkich chwil dotyk. A może kwitną z wielką radością, której nie umiesz postrzegać. Więc otwórz oczy, obdarz miłością wszystkich od ziemi do nieba. Smutne – obleką świat szarością, doleją goryczy po cichu. Nagle depresję objawią ostro Więc zgnieć je szybko i wyrzuć Dobre – przyniosą światu kolory, w bonusie skrzydła dodadzą. Drogi prostują, aż do wieczora, potem spełnienie i radość.
-
XVIII Ogólnopolski Konkurs Poetycki „Refleksy”
Dom Kultury "Klub Skolwin" opublikował(a) utwór w Konkursy literackie
Konkurs ma charakter otwarty – jego uczestnikami mogą być wszystkie osoby tworzące w języku polskim. Warunkiem uczestnictwa w Konkursie jest nadesłanie zestawu 5 wierszy w czterech egzemplarzach, w formie maszynopisu lub wydruku w formacie A4. Każdy wiersz należy opatrzyć godłem autora. (Przez GODŁO rozumie się pseudonim autora, jednorazowo wymyślony na potrzeby udziału w Konkursie. Godłem może być dowolne słowo, ciąg słów, inicjałów, cyfr itp.). W osobnej, zaklejonej kopercie, również opatrzonej godłem autora, należy zamieścić dane autora – imię, nazwisko, wiek, dokładny adres, numer telefonu, adres poczty elektronicznej. Tak przygotowane zestawy należy przesłać w jednej kopercie zbiorczej na adres Organizatora Konkursu: Dom Kultury „Klub Skolwin”, ul. Stołczyńska 163, 71 – 868 Szczecin, z dopiskiem: „Konkurs Poetycki Refleksy”. Termin nadsyłania wierszy upływa 30 listopada 2025 roku. Każdy Uczestnik może nadesłać tylko jeden zestaw wierszy. Nadesłane wiersze nie mogą być wcześniej publikowane w formie drukowanej ani nagradzane w innych konkursach. Organizator przewiduje przyznanie następujących nagród i wyróżnień wskazanym przez Jury twórcom: I nagroda 1.500,- zł II nagroda 1.200,- zł III nagroda 1.000,- zł Trzy wyróżnienia po 800,- zł Nagrody pieniężne nieodebrane osobiście przez Laureatów w dniu rozstrzygnięcia Konkursu przechodzą na rzecz Organizatora. Rozstrzygnięcie Konkursu, ogłoszenie wyników i wręczenie nagród odbędzie się 14 lutego 2026 r. w Szczecinie w siedzibie Organizatora lub w innym wskazanym przez niego miejscu. Pełny Regulamin Konkursu dostępny jest na stronie: www.klubskolwin.pl w zakładce KONKURSY. -
@iwonaroma Dziękuję:) Tak mi się to jakoś wszystko układa :)
-
Bestie - wiersz transgeniczny.
Migrena odpowiedział(a) na Migrena utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Alicja_Wysocka Jak jakiś Rasputin :) Dziękuję Al. -
Maliny
Alicja_Wysocka odpowiedział(a) na Wiesław J.K. utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Wiesław J.K.Zdrowiutkie bardzo - zawierają dużo antyoksydantów. Najlepsze prosto z krzaczka :) -
@Robert Witold Gorzkowski Czasami w relacjach damsko- męskich panuje rewelacyjna sielanka. Przynajmniej w relacjach żona i mąż versus organy ścigania. Z netu przyniosłem taką ciekawostkę - "Niech oskarżony powie skąd bierze pieniądze ? Z szafki ? A kto je do tej szafki wkłada ? Żona. No dobrze, a skąd żona ma pieniądze? Ja jej daje. A wy skąd je bierzecie ? Już mówiłem, z szafki ". Nie wygra państwo z małzeństwem które się kocha.
-
Nie oglądam telewizji, ale przeczytałam, że był niedawno śmiertelny wypadek polskiego pilota, który wcale nie musiał się zdarzyć, bo to nie była obrona naszych granic, a tylko pokazy. Bardzo lubię oglądać spadające liście czy to klonu czy innych drzew. Gdyby tak dało się oddzielić raz a mądrze rzeczy potrzebne od niepotrzebnych. Samolociki z gazet to też bardzo fajna zabawa dla dzieci, a nawet już tego nie uczą w szkołach, kto teraz wie, jak zrobić taki samolocik? Pzdr. Lubię proste wiersze.
-
Okruchy minionego
Waldemar_Talar_Talar opublikował(a) utwór w Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
okruchy minionych chwil raczą uśmiechem i łzą są mu bliskie okruchy tego co było do szkatułki i albumu chowa kiedyś je obudzi wróci do nich przypomni a potem podziękuje za to że były czymś czego nie żałuje -
Bestie - wiersz transgeniczny.
Alicja_Wysocka odpowiedział(a) na Migrena utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
-
@Jacek_Suchowicz Pewien Jacek z miasta Grodzisk lubił wprawiać ludzi w podziw pisał wciąż do rymu bo czuł taki przymus aż od rymów zapchał brodzik @Nata_Kruk Pewien Ludek z Orgolandii co dzień z piórem staje w szranki pióro złamał co z dramat bo atrament wypił Tancmistrz Jednej Ali ponoć z Gdyni dawno się przestałam dziwić wszystkie koty tak dla psoty znoszą pełno słówek ckliwych Widzę i czytam Natko,
-
parę słów rdzawy liść klonu przylepiony do okna starego bloku szarymi ulicami spływają strugi światła opóźniony lot milczące samoloty gazety w dłoniach list w przepełnionej skrzynce w nim parę żołnierskich słów
-
@Kamil Olszówka Tekst dotyka fragmentu naszej rzeczywistości. Ale problem zachowan ludzkich ma wymiar globalny. Naukowcy przebadali IQ wielu tysięcy ludzi z europy zachodniej. Badania trwały w latach 2006 - 2016. Okazało się, że IQ przeciętnego człowieka spadło o 12 punktów. Czyli człowiek osunął się w przepaść kretynizmu. A upokarzany przez własne państwa i potęgę kapitalizmu człowiek odciął się od hamulców. Stał się brutalną, rozczeniową istotą. Odrzucił tabu. Zabijanie dzieci w łonie matki. Bez hamulców. Eutanazja starców. Uśmiercanie ludzi szczepionką dla kasy. A kim dla nich jest dzisiaj Bóg ? Nikim. Przykazania boskie - to jakieś głupoty. Nawet tutaj , na tym portalu, niejaka Dagna nazywa innych ludzi przybłędami. Czego więc można się spodziewać ? Postepu. Postępu upadku ludzkości. W kierunku czarnych czeluści deprawacji i degrengolady. Nawet za pierdolonej komuny były jakieś zasady. Dzisiaj jest świad bez zasad.
-
Twoje prawdy nigdy nie bolały
Waldemar_Talar_Talar odpowiedział(a) na Waldemar_Talar_Talar utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Witam - taki to wiersz od serca - Pzdr. Witam - niech podgląda i się cieszy że pamiętam - Pzdr. @Rafael Marius - @Berenika97 - dziękuje - -
brązowe żyły tłoczą sok ziemi na wysokość drzew, paplanina korzeni w listopadowym wąwozie czysto naturalnie, panowanie nocy tkwi w koronie gwiazd, i w glinie, i w krwi, Salve Regina!
- Dzisiaj
-
Smutny Jaś Harry Spleen
Benjamin Artur opublikował(a) utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Strachu jak cię zwą, Smutny Jaś? Jakoś tak kolesiu udręczony Latami wisisz na tym polu Spodnie masz z diverse A koszulę i kapelusz ubłocony. Strachu smutny głupi Harry Skąd twój przyćmiony ton Kaszlą okrutnie trącane struny Krwawią poszarpane zrębki dni. A ty siedzisz czasem okaleczony. Harry Spleen, który to już dzień Na polu z głową smutną tkwisz Puszczasz z rękawa kawałki swe Wszystkim mówisz, że odpoczywasz A ty Smutny Jaśku kradniesz dni. Ze wszystkich kalendarzy je zrywasz Harry Spleen dziś w nocy tu był Smutny Jaś często tu bywa O Harry Spleen o Harry Spleen Złodzieju nocy i dni, spływaj. -
@TylkoJestemOna Ja natomiast to ogólnie jestem informator zdaje się, często, najczęściej nieumyślny zresztą, w zamiarze co najwyżej ewentualnym. No takie buty niestety :)
-
-Mistrzu, mówią, że serce to jedynie pompa. -Inni mówią że anus to po prostu trąba*. *Pierwszy chwyt erystyczny wg. A. Schopenhauera
-
1
-
Bestie - wiersz transgeniczny.
Migrena opublikował(a) utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Wieczór nie jest spokojem. To nie łaska - to zawieszenie wyroku, nóż drżący nad głową, gotów runąć. Światło dogasa jak iskra w spalonym sercu, ostatni żar w popiele dawnych snów. Niebo nie zasypia. Ono patrzy. Bez powiek. Jak lustro, które pamięta każdy krzyk, każdy szept. Oni siedzą. Milczą. Nie z wyboru - każde słowo to zawleczka granatu. Między nimi: mina, niewidzialna, lecz żywa. Nad nimi: dym, gęsty jak żal. W nich: żużel pod popiołem, nie wygasły, lecz gotów eksplodować w płomień. Jej ręce nie proszą o odkupienie. Są napięte jak struny gitary, połamanej w furii, drżącej od wściekłości. Paznokcie wbijają się w dłonie, jakby modliła się o grzech, o upadek, o wszystko, co spala. On wie - widzi w jej oczach ogień, co strawił ich sen, lecz zostawił ciała nietknięte. Jego palce drżą, nie od LSD, lecz od niej. Od wspomnienia jej języka na jego żyle - ciepłego jak benzyna, palącego jak prawda. Od obrazu jej pleców, wyrytych w pamięci jak wyrok bez apelacji. Między nimi cisza, nie święta, cisza jak bezdech między strzałami. Gęsta, lepka, pulsująca jak krew, jak sperma katastrofy. Cisza jak ciemność, co zjada światło, co rodzi bestię. Patrzą na siebie jak dwie bestie, zranione, lecz związane bólem, który tylko one rozumieją. W oczach: popioły spalonego świata. W ciałach: gotowość do nowego końca, do języka skóry, co milczy przed trzęsieniem ziemi. Nie dotykają się. Lecz ich skóra już wie. Skóra szepcze: „poczekaj”. Serce ryczy: „teraz”. Gdy jego palec muska jej nadgarstek - świat zapada się w siebie. Wszystko kurczy się do tej jednej sekundy, chorej, pięknej, zawieszonej w wieczności, gdzie Bóg odwraca wzrok, a diabeł wstrzymuje oddech, jakby sam tęsknił za miłością i ukojeniem. Oddechy stają się ostrzami. Zmysły - wilkami, gotowymi do skoku. Cienie na ścianach tańczą jak żyły w ogniu. Oni się nie kochają. Nie pieprzą się. Oni się wydarzają - jak burza bez deszczu, jak sen, który gryzie do krwi. Jeszcze nie teraz. Ale już za późno, by się wycofać. Wieczór się kończy, a z nim kruszy się powstrzymywanie. Ona przechyla głowę, jak wyzwanie. On nie ustępuje, jak skała przed lawiną. Serce ryczy: „teraz”, jak dziki lew, który rozdziera ciszę na strzępy, gotowy rzucić się w przepaść. Ziemia drży, budząc pod ich ciałami coś desperackiego. Bez imienia, bez winy, bez końca - bestię w nich, co czeka, by wyrwać się z łańcuchów. I wtedy ciało - tylko ciało - przerywa ciszę: dość. Ona wstaje, płomień, co pożera mrok, on chwyta jej dłoń, jak hak wbijany w skałę. Ziemia pęka. Ich oczy - nie świt, lecz żar wulkanu, co nie zna litości, nie zna win. Nie kroczą w stronę światła. Oni są światłem - dzikim, pierdolonym, co spala wszystko, zostawiając tylko popiół i echo ich ryku w wieczności. Krzykiem o miłość. -
Wątek do usunięcia, już nie spamuję
-
wiersz hermetyczny. dla ciebie.
Migrena odpowiedział(a) na Roma utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Dagna Roma nie upoważniła mnie do zabierania głosu w jej imieniu. Więc ja tylko w swoim. Kogo nazywasz "przybłędami" ? Innych ludzi ? Innych niż Ty ? Gratulacje. To czysty faszyzm jest. Faszyści niemieccy nazywali tak żydów. Wielu niemców nazywa tak dzisiaj pracujących tam Polaków. Ale tu, na portalu poetyckim takie określenia innych ludzi mają specyficzny kontekst. Kontekst moralny i prawny. Jest art. 216 KK. Ale jest też kontekst ludzki. Ty, człowiek, piszesz o innym człowieku, że jest przybłędą !!!!!! Brak mi słów żeby cię określić. Najdelikatniejsze będzie takie, że jestes po prostu ......... !!!! I tylko tak przy okazji. Propagując tutaj praktyki egzorcystyczne narażasz się na śmieszność. Myślę, że Ty jestes wampirem energetycznym. Pasożytem na ofierze którą sobie wyszukujesz. Roma nie prosiła cie o rady. Sama z siebie próbujesz ją zniszczyć. Jesteś osobą bez czci i honoru. Ps. Zastanowie się jeszcze czy obrażanie publiczne grupy ludzi nie dałoby się podciągnąć pod oskarżenie przez oskarżyciela publicznego -prokuratora. Może wtedy, przez wszystko co przeżyjesz nauczy cię szacunku do innych ludzi. -
Owego świata nie ma, na karcie codzienności. Ciemne słońce wiruje i cztery są księżyce. Planeta jest magiczna, czasami zawodzi los. W powietrzu wisi moc : Leci człowiek-nietoperz. Zataczają okręgi złote, srebrne gołębie; zwiastują one szczęście. Poniżej mieszka książę. Dba o oset i różę. Czasem pasie baranki. Towarzyszą nam znaki i niedopowiedzenia.
-
@infelia :))) ależ fantazja:) Super
-
Łysek performance
iwonaroma odpowiedział(a) na Migrena utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Migrena Przeczytałam kilka Twoich tekstów. Świetnie się czytają mimo swojej długości:) Ani chwili nudy a przy tym niegłupie to wszystko. Gratuluję
-
Tematy
-
Wiersze znanych
-
Najpopularniejsze utwory
-
Najpopularniejsze zbiory
-
Inne