Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
@slavu Piękny obraz! Uderza mnie sposób, w jaki łączysz fizjologię drzew z duchowością - te "brązowe żyły" przepływające sokiem to niemal anatomia krajobrazu. "Paplanina korzeni" to wspaniałe określenie - jakby ziemia sama ze sobą rozmawiała pod powierzchnią.
-
Smutnieją kiedy więdną.......wtedy faktycznie lepiej wyrzucić ;)
-
@Marek.zak1 A gdzie jest zwykła gąbka?
-
@Alicja_Wysocka Tak, z krzaczka były najlepsze. Moje niezapomniane wspomnienia z wakacji na wsi. Dziękuję :) @Jacek_Suchowicz Rzeczywiście, nie obyło się bez pokłuć, taka mała cena za pyszności. Dziękuję :) @Berenika97 Pyszny, pyszne, pyszno! ;) @Berenika97 Dziękuję :)
-
@Wiesław J.K. Pyszny! :)
-
@Annna2 Dziękuję :) @violetta To prawda. Dziękuję
-
@violetta W świetle poranka wędrujesz, niosąc kosz z ciszy i wiatru, dotykasz palcami obłoków, bukiety tworzysz z kwiatów.
-
@Leszczym Mówią słuchy, że szybko, tanio i dobrze to majstersztyk. Pozdrawiam ;-)
-
@JWF To bardzo sugestywny obraz jesiennej melancholii w miejskim krajobrazie. Ciekawa jest ta kompozycja - od detalu (rdzawy liść na oknie) do szerszej perspektywy miasta, a potem znów do intymności listu. Końcówka z listem i "paroma żołnierskimi słowami" wprowadza nagle dramatyczny wymiar. Te "żołnierskie słowa" to może wiadomość z frontu, pożegnanie? Bardzo mi się podoba!
-
@Leszczym Jasne, życie to poker, w którym ktoś inny ma wszystkie asy, a ja z parą dwójek i drżącą ręką próbuję zachować twarz i wmawiam wszystkim, że to przemyślana strategia. :)))
-
Dolina Będkowska
Tymczasem odpowiedział(a) na Tymczasem utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Jacek_Suchowicz Wspomnienia są jak diamenty wierszem szlifuję kwawędzie cieszy mnie pełna szkatuła lecz nie wiem ile ich będzie.... @Berenika97 @Nata_Kruk @wierszyki dziękuję..... @Alicja_Wysocka spokojnie zasnąć na ukochanym ramieniu... czego można chcieć więcej ..... Wiersz do mnie w końcu przyszedł a już myślałam, że wpadłam w liryczną menopauzę i nic więcej już nie urodzę.... Niech się nam obficie i uroczo rymuje kochana ..... ;) -
@Annna2 Świetnie rozliczasz się z polską kulturą - odczytałam to, (może nieprawidłowo) po odniesieniach do Konrada (pewnie Mickiewicza), Teatru Narodowego i "miazmatów zbiorowych". Płaszcz zjadany przez mole, trybuny, sanktuaria - wszystko to może odnosić się do teatru jako instytucji (chociaż też do społecznych ról). Czuję w nim napięcie między wielką kulturą a "czymś potocznym" -(„Hej! Do widzenia, pa, nara”) To tekst osobisty, mądry i wzbudzający zastanowienie w pięknej, poetyckiej oprawie. Pozdrawiam.
-
Przyjaciółki wpadły na kawę, całe w skórach i makijażach. Spojrzały na mnie litościwie - "Musisz być na topie!" - stwierdziły. Moje włosy wzbudziły spory: Za gęste! Odsłoń czoło! Podkręć! Wyprostuj! Zrób loki! Otworzyły następnie szafę: Co za kolory! Niemodne! Za ciemne! Jak z zeszłej dekady! Teraz muszą być pastelowe! A fasony?! Niekobiece! Za szerokie! Już nie trendy! Tu są same modowe błędy! Szafa do wymiany! Jakie masz paznokcie? Też niezrobione! Tipsy to nasze walory! Że co, niewygodne?! Twoje są dobre dla kury domowej! Trendy? Paznokcie? Moda? Ja mam dziecko – i to jest moja uroda.
-
Nadzieja Każdy człowiek nosi w sobie ukrytą cząstkę nadziei. Jest jak maleńkie ziarno – czasem niewidoczne, czasem zapomniane, ale zawsze obecne. Gdy trafi na sprzyjające warunki – na światło dobra, wodę miłości i glebę wiary – zaczyna kiełkować. Rozwija się powoli, cicho, aż w końcu wyrasta w drzewo. Korzenie tego drzewa to początek – zakotwiczenie w życiu, w tym, co przeszliśmy. Pień to fundament – siła, która podtrzymuje nas w chwilach zwątpienia. A korona, rozłożysta i jasna, to wiara i miłość – rozkwitające z tego, co kiedyś było tylko małym ziarnem nadziei. Ale jeśli warunki są niesprzyjające – jeśli gleba jest sucha od lęku, a światło przesłania cień rozpaczy – ziarno nie ma siły rosnąć. Wtedy nadzieja słabnie i może obumrzeć. Dlatego tak ważne jest, by pielęgnować ją nawet w najmroczniejszych chwilach, bo to ona jest początkiem wszystkiego. Bo zawsze, nawet w największym mroku, nadzieja jest pierwszym promieniem, który wskazuje drogę ku światłu. 🌿
-
@Robert Witold Gorzkowski Ale jesteś surowy dla swojej płci! Jako mężczyzna pewnie masz rację. Na razie dogłębnie poznaję jednego, jak będzie trzeba "wstrząsnę nim". Dobrze, że nie mamy telewizji, a on nie lubi piwa. :))) Może wymysli coś innego? :) Bardzo dziękuję!
-
gasiennica może ktoś ją widział przechodzą dreszcze nie ma Boga ja ty wszechświat samoistna kombinacja atomów tyłko skąd one … a z czego jest myśl gasiennica…wynik ewolucji tak myślisz czy to możliwe że z niej będzie piękny w kolorach tęczy MOTYL jak ona to robi to cud czy nauka potrafi takie cuda czy z trawy zrobi mleko z gasiennicy motyla to nie cuda to cudowny zamysł Boży pomyśl ... Jezu ufam Tobie 8.2025 andrew Piątek, dzień wspomnienia męki I śmierci Jezusa
-
„Z tatą” Najbardziej lubiłam, kiedy tata zabierał mnie w pole. Wystarczyło, że brał do ręki lejce od konika, a ja już byłam gotowa, żeby jechać z nim gdziekolwiek. Czasami udawałam, że w domu nie da się ze mną wytrzymać, żeby tylko wziął mnie ze sobą. Bo przy nim było inaczej. Nie musiał dużo mówić. Wystarczyło, że był. Miał swój spokój, taki, którego w domu często brakowało. Czasem pracowaliśmy, czasem po prostu patrzyłam, jak coś robi, a wiatr bawił się moimi włosami. Lubiłam ten zapach — mieszankę świeżej ziemi, konia i jego koszuli. Może inni mówili, że tata nie był łatwy, że bywał dziwny, że chorował. Ale dla mnie był tatą. I przy nim czułam się bezpiecznie, jakby cały świat na chwilę przestawał być głośny i nerwowy. Dziś, kiedy wracam myślami do tamtych dni, widzę wyraźniej, ile mi wtedy dawał. Może nie potrafił okazywać uczuć w sposób, w jaki robią to inni ojcowie. Może czasem choroba zabierała go w swój świat. Ale w tych chwilach w polu, przy koniku, w zapachu ziemi — był po prostu tatą. Dopiero teraz rozumiem, że to były momenty, w których uczyłam się ciszy, uczyłam się patrzeć, jak ktoś robi coś powoli i z uwagą. To były chwile, kiedy czułam, że mogę po prostu być — bez ocen, bez krzyku, bez pośpiechu. Może inni zapamiętali go inaczej. Ale ja w sercu mam jego twarz w słońcu, koszulę przesiąkniętą zapachem dnia, i to, że wtedy świat wydawał się mniej skomplikowany. I choć minęło tyle lat, ten obraz wciąż jest moim bezpiecznym miejscem.
-
Czy już zapomnieliście? (Ukraina)
Jacek_Suchowicz odpowiedział(a) na janofor utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Berenika97 jak długo można dawać serce i ciągle na nic nie licząc nie wspomnieć mordowanych matek i dzieci tysiąc :)) -
Dolina Będkowska
Jacek_Suchowicz odpowiedział(a) na Tymczasem utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
po latach przychodzą wspomnienia tęsknoty za choćby czułością a życie już nie nie pozmienia szanujmy wspomnieni z miłością :))) -
Czy już zapomnieliście? (Ukraina)
Berenika97 odpowiedział(a) na janofor utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Jacek_Suchowicz Dając serce – nie liczmy, bo dobro się mnoży w darze. Pomagać to znaczy wierzyć, że świat wciąż może być lepszy. - Dzisiaj
-
Czy już zapomnieliście? (Ukraina)
Jacek_Suchowicz odpowiedział(a) na janofor utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
ile jeszcze dać można daliśmy ze wszystkich najwięcej zapytam cicho ostrożnie co my słyszymy w podzięce pozdrawiam -
Autentyczny i szczery :)
-
co jest między życiem a śmiercią? życie! śmierć to tylko mała kropka na końcu zdania informująca że zaraz pojawi się. Nowe
-
1
-
Uczucia
Konrad Koper odpowiedział(a) na Natálie Vašutová utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Natálie Vašutová Średnio na jeża. Mało treści - egzaltowany !
-
Tematy
-
Wiersze znanych
-
Najpopularniejsze utwory
-
Najpopularniejsze zbiory
-
Inne