Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Przy kominku rany leczy
Waldemar_Talar_Talar opublikował(a) utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
wiatr liściem zatańczył echo coś powiedziało góry lasy sady parki z mgłą się skumały ptaki w gniazdach drzemią słońce ciepła skąpi kwiaty się poddały gwiazdy już zimniejsze w kącie pająk kombinuje jak ostatnią muchę zwabić cień po ścianie spaceruje próbuje coś dogonić przy kominku miłość swoje rany leczy płomień na to patrząc ciągle w nią wierzy -
Dla mnie to wiersz o mimikrze. Ostatecznym zlewaniu się człowieka z pejzażem dnia, w którym nie ma już ani światła, ani kontrastu, ani pragnienia bycia innym. Tak to widzę. A może po prostu... kolorowe skarpetki są w praniu? 🤔 Pozdrawiam.
-
Pozornie oczywiste, tylko czy zawsze masz świadomość intencji nadawcy komunikatu i świadomość funkcji, jaką ma spełnić konkretna wypowiedź? I tylko na pierwszy rzut oka moje pytanie to naukowy bełkot.
- Dzisiaj
-
Nie mówię językami
Benjamin Artur odpowiedział(a) na Benjamin Artur utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Taki ze mnie cymbał brzmiący. Pozdrawiam -
Czy już zapomnieliście? (Ukraina)
janofor odpowiedział(a) na janofor utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Berenika97 Bardzo ciekawa i istotna myśl. Dbanie o innych to w tym przypadku dbanie o siebie i w pewnym sensie ta idea jest uzasadniona jako pragmatyczna, więc słuszna z perspektywy kraju. Jednak wciąż uważam, że państwowością (matką społeczeństwa, a tym samym nas wszystkich) powinno się kierować zarówno w sposób pragmatyczny, jak i z wysuniętą anteną emocjonalności, która zbierałaby uczucia społeczne, a rządzący by je w przeplatali i uwzględniali w trakcie podejmowania swoich "mądrych politycznie" decyzji. Niemniej człowiek jest człowiekiem, między innymi dlatego, że potrafi wybaczać. A takie wybaczenie to koniec roli ofiary, a tym samym rozwój (wspierany przez powyższy system) - przynajmniej w perspektywie jednostki. To także szansa na partnerską relację z naszymi sąsiadami - wszak wciąż uważamy się przez Niemców, Rosja, Ukraińców, skrzywdzeni. Pozdrawiam J -
Brzmi jak język elfów - albo orków - ale ciekawe doświadczenie podczas czytania
-
Ja mam troszkę inne oczekiwania wobec tomików z poezją i coraz bardziej szanuję coś co ja nazywam niedoskonałością. Te precyzyjne zwarte jak to nazywasz moim zdaniem są po prostu przerobione przez osoby tzw. fachowe. Perfekcyjne zdjécia, nieraz już twory sztucznej inteligencji, idealne konstrukcje różnego rodzaju, jakiś wytwór. Takim dziełem może być np film. Film wyrasta ponad scenariusz. Scenariusz ponad zasięg jednego mózgu. Tomik poezji natomiast to ciche spotkanie z człowiekiem, który miał odwagę się odsłonić nie zawsze w komfortowej dla siebie sytuacji, chyba że to zbiór sonetów o przysłowiowej d. M. Jeśli masz ochotę możesz spotkać w ten sposób artystę ulicy czyli zupełnie nikogo. Kto chciał opowiedzieć, kim jest, dzięki czemu możesz zobaczyć bardziej człowieka. moze jakiś problem nie wiem. Ja mam z portali kilkanaście tomiköw zupełnie za darmo. Pzdr Poeci odchudzą w zapomnieniu. Zostają portalowi zwycięzcy. ;)
-
Chodź. Pójdźmy jeszcze raz. Jeszcze… Zagrajmy. Idziesz? Chodź. Przez brudną szybę zamkniętego okna wpada szare światło. Świt albo podwieczorny zmierzch. Byliśmy tu jeszcze przed chwilą. A teraz… Twoje milczenie. Twoja kamienna twarz. Nieruchome usta... Weź mnie za rękę i przytul. Zatańczmy. Jeszcze raz. Choć raz jeszcze. Będę ci mówił do ucha i szeptał słowa ostatniego wiersza. Wiesz? Przegrałem. Będę umierać jesienią. Późnym listopadowym popołudniem. W chwilę. W jedną, tylko. W krótkim momencie, który będzie jak błysk. Olśniewający błysk na szybie zamykanego z trzaskiem okna. Ale jeszcze nie teraz… Muszę ci powiedzieć, że byłem na cmentarzu o zachodzie słońca. Wróciłem dopiero, co. Deptałem wilgotną ziemię skiba po skibie, idąc śladem glinianego fauna. I matkę widziałem pod kamiennym wiekiem. I ojca. Leżeli w szarym grobie. Z zastygłymi słowami na bladych ustach… Boże, co ja mówię. Po co ci to szepczę… Zniechęciłaś się. I dobrze. Masz rację. Ale byłem tam. I sam już nie wiem. Czy po to, aby zobaczyć ich, czy zachód słońca… Albo jedno i drugie… Choć może bardziej… Nie. Już nic… Niczego nie powiem, bo znowu się na mnie obrazisz. I obrzucisz wzrokiem złośnicy. Więc już nie będę. Ale to we mnie pozostanie… Usiądź przy mnie na chwilę. Usiądziesz? Odsunę tylko ten pusty futerał po skrzypcach. Zagrać ci coś? Nauczyłem się niedawno. Albo i dawno. Nie pamiętam. Pamiętam jedynie kilka ostatnich nut większej całości. Lecz i one idą jakoś tak nie po kolei. Zagram ci a potem najwyżej sobie pójdziesz. Dobrze? Ale poczekaj! Nie odchodź jeszcze… Czemu mi to robisz? O! Już wiem. Pójdziemy sobie na ten spacer, na który namawiałem cie tyle razy. Nazbieramy liści. Kolorowych. Jesiennych… Będzie ci z tym bukietem ładnie, mimo że bez czerwonych róż, takich, co zawsze ci dawałem w dzień i w noc. A potem sobie wrócimy do swoich miejsc. (Włodzimierz Zastawniak, 2025-08-30)
-
Trochę w zamkniętym kręgu, ale poza tym podoba mi się, że oba i ten dla Ali też, są takie z uśmiechem. Chyba bez cienia przykrości. Tak mi się wydaje. Pzdr 🌼
-
Spójrz na ekran mojej duszy nie jest mały ani duży ale za to energooszczędny piksel po pikselu odczytuj słowa z pilotem w ręku nie zmieniaj kanału oglądaj uważnie pora na reklamy sprzedam używaną duszę stan idealny prawie jak nowa gratis dorzucam opony do opla pyszna dusza dla każdego wiele smaków do wyboru tylko za kilka słów zapłaty zabawkowa dusza dla dzieci i nie tylko poczuj w sobie dziecko kupisz ją już za zwykłe dziękuję najlepszy lek na smutki dusza z uśmiechem w syropie i tabletkach koniec reklam wracasz do programu ale to już napisy końcowe patrzyłeś na ekran mojej duszy był za mały i za duży ale za to full HD
-
Ratownik - Ile za ratunek?! ja umieram! Błagam pomocy! (tutaj pada kwota) wypowiedziana bez emocji … Nareszcie przybyłeś tyle czekałem, karetki przyjeżdżają szybciej potrzebuje pomocy szybko dawaj działkę! Najpierw pieniądze bez wyrazu powiedział ratownik. Pacjent wcisnął mu je w rękę. Nastąpiła wymiana śmierć za życie. Spanikowany człowiek szybko zażył „remedium” i krzyknął dzięki ratujesz mi życie! Widzimy się jutro tylko przyjedź szybciej niż dzisiaj cały dygoczący pacjent zniknął w mroku ciemnej ulicy miasta. Ratownik odjechał czarną karetką na sygnale banknotów które dzwoniły mu w głowie. Dojdzie przeliczy nocny zysk. Gdy patrzy na podobizny królów sam czuje się królem. Już w domu tuż po przekroczeniu progu podbiega do kasetki i wyciąga duży plik banknotów - przelicza myśląc że to ciągle mało a stać go na trzy nowe mieszkania oraz kilka wypasionych samochodów. Nagle telefon wybija go niezadowolenia. - Świetnie kolejne będę mieć więcej. W innym domu pacjent chory czeka na doktora który współpracuje ze śmiercią. Kolejne spotkanie. I tak dzień za dniem a raczej noc za nocą. Pacjenci umierają a inny żyć chcą w kolorowym świecie – ślepnącym od świateł.
-
Dziękuję Bereniko :)
-
Kadra - bardak. Dał zebrom zmor bezład. Om, entropią i port Nemo. Pani naw tam gmatwanina i nap. To gza jazgot. Zło, i co; kocioł. Komu - Ino - me pandemonium ok? Metę ma zamętem. To kot Anatol powikła całki w oplot, a na to kot. Na bary raban. O, Hani na to motanina - ho! To panika; maki na pot.
-
@Berenika97 Dziękuję moje obecne serce jest kruche - i od nowa siłę buduje
-
Matulka z Gyczwołdu
Robert Witold Gorzkowski odpowiedział(a) na Annna2 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Annna2 a tam mam adhd i mnie nosi zawsze muszę coś robić a kolekcjonerem jestem od dziecka i gdyby nie to że od czasu do czasu podarowuje części zbioru do muzeów to bym nie miał jak się po chałupie poruszać. -
Czy już zapomnieliście? (Ukraina)
Berenika97 odpowiedział(a) na janofor utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@janofor Piszę pod Twoimi słowami, ale to komentarz ogólny. To moje dylematy. Czy młodzi Polacy mają też żyć w niepokoju? Czy aktualna geopolityka jest aż tak nieważna, by ignorować obecne zagrożenie w imię nierozliczonych zbrodni sprzed 80 -lat? Czy czasami nie wspieramy agresora - Rosji, która może jeszcze zagrozić naszej niezależności i to w różny sposób. Już teraz agentura rosyjska w Polsce ma się nieźle, agenci wpływu wykorzystują historyczne "anse", by poróżnić dwa słabsze państwa w imię zasady: "dziel i rządź". Moje widzenie tej sytuacji najlepiej odzwierciedla ten redaktor i jego felieton. Jeżeli ktoś jest zainteresowany tematem, to na pewno znajdzie w nim treści do zastanowienia się. Pozdrawiam wszystkich. https://biznes.interia.pl/gospodarka/news-felieton-gwiazdowskiego-szczesc-boze-ukrainie,nId,8015069#iwa_source=article_list¶metr=1_h -
@Robert Witold Gorzkowski ja wiedziałam że jesteś niezwykły i za każdym razem mnie zadziwiasz. Robert to piękne co robisz. Najpierw dałabym Częstochowę- ze względu na to, że jest bardziej znana, a Gietrzwałd na drugiej stronie zaraz- to może ktoś o tym miejscu się zaznajomi. Robert jak dobrze Ciebie znać- łał! A to masz obraz z bitwy pod Samosierrą, a to tak pięknie piszesz o patriotyzmie, miłości. Dziękuję Tobie za to. Za to jakim jesteś Człowiekiem Dziękuję
-
@yfgfd123 Przeżycia 'sklepowe' - bezcenne: @Marek.zak1 Prawda, jak diabli. @TylkoJestemOna Może się przyda. @violetta Bo Ty jesteś jedyna w swoim rodzaju ;) @Berenika97 Odnoszę wrażenie, że Twoje streszczenie jest dużo lepsze od przydługiego oryginału. @Manek Piszesz oczywiste oczywistości, natomiast problem zaczyna się w momencie, gdy autor utożsamia się ze swoim wierszem, ewentualnie z podmiotem lirycznym? Ile procent piszących ma świadomość, że czytelnik jest odbiorcą TEKSTU? Autorzy szukają psychologów, doradców personalnych, koleżanek/kolegów do kawki/piwka, pocieszycieli, spowiedników, lekarzy, opiekunów, klakierów, przewodników duchowych, dam do towarzystwa, partnerów do flirtu, tylko nie czytelników. Wtedy właśnie najczęściej mamy do czynienia z opisanym przez Ciebie zjawiskiem 'obrażania'. @hania kluseczka Bardzo mi miło, że mogłem zachęcić do powrotu na forum. @Przytulia35 Widzę, że zasada stołu i nożyc zadziałała bezbłędnie. @Wiesław J.K. Dobrze, że trafiłeś na kogoś, komu się, mimo wszystko, chciało przekazać jakąś wiedzę. I dobrze, że ten ktoś trafił na Ciebie, z Twoją ambicją poszukiwania drogi. Nie każdy odczuwa potrzebę rozwoju, jedni są zbyt leniwi, inni zbyt zadufani w sobie, a jeszcze inni uważają, że już niczego nie muszą, bo są od zawsze mistrzami pióra (tylko nikt się jeszcze nie zorientował). @wierszyki Zrobiłaś mi dzień. :) Ale co masz na myśli? Że nie kupują? Może dlatego, że ciężkie czasy, inflacja, itd.? Nie można tu chyba dodawać pdf-ów, a szkoda, bo byłaby to jakaś forma tworzenia 'wirtualnych' zbiorów, dostępnych za darmo, pozwalająca dzielić się zarówno twórczością (w rozszerzonej formule), jak i odbiorem (nie tylko pojedynczych tekstów, lecz choćby cykli, uzupełnionych np. ilustracjami). Niektóre wiersze grają też samą konstrukcją graficzną (kaligramy), obecnie można tylko dodać jako obrazek. Mnie osobiście interesują tomiki, ale takie, które stanowią spójną przemyślaną całość. Związane z konkretnym pomysłem, tematem. Eksploracja (wieloaspektowa) tego tematu, różne płaszczyzny i perspektywy percepcji, sposoby zbudowania przekazu (zarówno pod względem formalnym, jak i treściowym) stanowią dla mnie bardzo łakomy kąsek. Szkoda, że większość zbiorków poetyckich to przypadkowa mieszanina tego, co autor uznał za dobre i wrzucił do jednego worka.
-
@Starzec Piękny wiersz o uniwersalnym doświadczeniu niepewności! Szczególnie podoba mi się metafora "wyścigu z wrogiem niepewności" - to wewnętrznego zmaganie, które wszyscy znamy. To prawda, że ci, którzy potrafią przekuć lęk przed nieznanym w ciekawość, radzą sobie lepiej z życiowymi wyzwaniami.
-
@Robert Witold GorzkowskiBardzo dziękuję! Rozumiem Cię doskonale!
-
Metafizyka
Robert Witold Gorzkowski odpowiedział(a) na Berenika97 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Berenika97 jestem dzisiaj zmęczony i jak dla mnie wiersz jest trudny w odbiorze, choć trzy ostatnie wersy na dłużej zatrzymują. -
@viola arvensis Twój wiersz to prawdziwa perła refleksji nad mocą słowa. Zafascynowało mnie Twoje spojrzenie na język - dostrzegasz w nim zarówno trucizną, jak i życiodajną siłę. Ta metafora słów jako kropel, które "sączą się codziennie zabarwiając dusze", jest niezwykle poetycka. Szczególna jest mądrość zawarta w końcowych wersach - "ty decydujesz - tylko dobre przyjmuj". To piękne przesłanie o odpowiedzialności zarówno za słowa, które wypowiadamy, jak i za te, które pozwalamy do siebie dotrzeć. To rodzaj poezji,skłania do przemyśleń nad własnym używaniem języka. Piękny!
-
Matulka z Gyczwołdu
Robert Witold Gorzkowski odpowiedział(a) na Annna2 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Annna2 wiersz piękny i powiązany z przygotowaniami do mojego nowego albumu. Od lat zbieram koronatki i metalowe i w postaci obrazków. Jest to pasja bardzo przyjemna bo artefakty są tanie ze względu na to że nikt ich nie zbiera a często można wypatrzeć je na giełdach jak ludzie sprzedają książeczki do nabożeństwa to w środku są święte obrazki. Jest ich tyle że nikt nie jest wstanie ich zebrać więc ja zawęziłem swoją pasję tylko do koronowanych obrazów Matki Boskiej. Chciałbym wydać piękny album z tymi obrazkami tylko jest jeden problem miejsc kultu dotyczących Maryi jest w Polsce przedwojennej i obecnej 450 pytanie jak zebrać 450 obrazków często z malutkich sanktuariów. Wiadomo te duże mam w różnych odmianach od XIX w. do teraz a tych małych nie. To znaczy może i są ale rzadko pojawiają się w zbiorach. Druga sprawa że w zasadzie są to zbiory regionalistów którzy słyszeć nie chcą o sprzedaży czy zamianie. Więc ostatecznie wpadłem na pomysł aby wydać katalog tylko mojej kolekcji. I niedawno się zastanawiałem, obrazki święte z której miejscowości umieścić jako pierwsze, bo wiadomo dalej to sanktuariami według alfabetu, ale na okładkę i jako pierwsze co dać Częstochowę? Czy może jednak Gietrzwałd jako jedyne miejsce gdzie Maryja ukazała się 160 razy i przemówiła do dziewczynek. Z drugiej strony Częstochowę zna i widział prawie każdy Polak, natomiast o Gietrzwałdzie ku mojemu przerażeniu nie każdy słyszał. Część ludzi kojarzy ze względu na film Brauna lecz generalnie nawet jak znają miejscowość to nie wiedzą że w Gietrzwałdzie jest jedyne miejsce objawień w Polsce uznane przez kościół. A jak Ty myślisz? -
Szary dzień do szarych spodni szare skarpetki
-
Tematy
-
Wiersze znanych
-
Najpopularniejsze utwory
-
Najpopularniejsze zbiory
-
Inne