Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. @andrew co przyniesie, to zobaczymy:) ten rok ma być ognisty jak koń, taka jest przepowiednia chińska:)
  3. chciałem przeleć wzrokiem, ale jednak zostałem na chwilę na plus, może do źdźbła redakcji, ale na plus. zwłaszcza pointa
  4. Konrad Koper

    Duszek

    Beata obchodziła urodziny. Jubilatka otrzymała ode mnie książkę o duchach i pamiątkową figurkę : zameczek, kukły, patyczki… Pierwszy prezent wyśmiała, drugim się zadziwiła. Odstawiła figurkę na komodę. Była słabo oświetlona. Stała się rzecz dziwna. Kukły zaczęły chrzęścić i poruszały się ich cienie. Gdy ktoś przeżegnał się, „czar” ustawał. Przypomniała mi się klątwa i przepowiednia… Razem z Beatą postanowiliśmy spalić przybytek. Miejsce pokropiliśmy wodą święconą. …
  5. @Manek Oj, ja również, ale chyba każdy wiek rządzi się swoimi prawami 🙂
  6. Nawet ona jest potrzebna. W ciszy można pozbierać myśli, otrzepać je z kurzu. Poukładać na nowo na półeczkach umysłu. Jednocześnie nadając im nowy sens. Większość myśli w ciszy dostaje nowe życie, zupełnie inne niż sprzed stanu zakurzenia. To wszystko jest potrzebne, ale... Po zbyt długim czasie przebywania w samotności, kiedy wszystko już jest na "swoim miejscu", rozpaczliwie próbujemy podzielić się z kimś, tym wszystkim co wymyśliliśmy podczas ciszy. Potrzeba jest tak wielka, że zaczynamy rozmawiać z psem, kotkiem, rybkami, a nawet i kwiatkiem na parapecie. - Chce ci się pić? Masz chyba delikatnie podwiędnięte liście. - O, tak! Wody, wody! - wykrzykuje kwiatek swoim po prostu istnieniem w brązowej doniczce. Pędzimy wtedy z butelką pod kran, żeby tylko zaspokoić pragnienie małej, zielonej istotki. Co prawda niezbyt rozmownej, ale zawsze skorej do wysłuchania, kiedy nie ma w pobliżu nikogo innego. Z czasem to również przestaje wystarczać. Dlatego, że w życiu, tak jak w dobrym opowiadaniu, potrzebne są dialogi. Bez nich nawet najpiękniejsze opisy w końcu się nudzą. Bez nich wszystko staje się trochę bezemocjonalne. Jak długo można zachwycać się tym samym zachodem słońca, nie wymieniając spostrzeżeń z drugą osobą? Podczas dialogu każda z takich chwil nabiera zupełnie innego znaczenia. Staje się niezwykła. A kiedy nakarmimy duszę rozmową, wtedy można znów zaszyć się w ciszy. Poukładać myśli na nowo. Opowiedzieć o wszystkim roślince z parapetu i czekać na kolejny zachód słońca. @Corleone 11 Dziękuję ☺️
  7. @violetta @Berenika97 Dziękuję bardzo. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku !
  8. w kuchennym koszyku noc rozwarła się ufnie z dala od iskier ze starego czajnika cztery pory roku Vivaldiego parami idą w gwizdek w mroźnych koronkach okien zielona herbata z cytrusami i imbirem przed małym Królem
  9. kogo ja widzę po latach tu. Podoba się. Nie czuję się na siłach na jakiś wyszukany komentarz/recenzję, bardziej pozostawię swoje wrażenie. Wiersz, do którego można wrócić i pewnie jak na to forum wybitny autor. Po trzecim czytaniu został we mnie "syk sunącego nieuchronnie piasku", które odbieram pod kątem grud rzucanych na wieko
  10. hehehehe

    O, wyżarto łup

    A dromader gza łzy ma. A my? ...
  11. @Leszczym Graty @Kwiatuszek, @Berenika97 też mnie to już raczej nie bawi chociaż nie powiem, że nie balowałem w przeszłości nigdy w taki sposób.
  12. hehehehe

    Ada już ujada

    Ada, Iwo psy ...wyspowiada
  13. Ina, wydasz oranż na ...rozsady Wani?
  14. Do wiejskiego kościółka na koncert kolęd Zjechali się brzuchaci dygnitarze z miasta O pyzatych gębach i złotych implantach. Zasiedli w pierwszych ławkach, a te aż Zatrzeszczały, choć z dębowego drewna. Chór niósł melodyjne śpiewy, na które echo Odpowiadało, odbite od gotyckich sklepień. Poruszali niemo ustami, jakby znali słowa. Jeden trzymał się za portfel, a inny rzucał Na tacę grube pliki fałszywych banknotów. A gdy umilkła ostatnia dźwięczna nutka Z organowych piszczałek i nastała cisza, Hrabiostwo w futrach wyszło do swoich aut I odjechało, skryte za ciemnymi szybami. Na klęczkach zostali ci, zniesmaczeni butą I chamstwem, w ciszy szeptali modlitwy. Wdychali ostatnie ulotne zapachy kadzidła, Jakby wciąż czekali na własne nabożeństwo. Słabnącą staruszkę przy zimnej ścianie Ujęli pod ręce, posadzili obok siebie i uściskali. Na duszach zrobiło im się raźniej, a przez Barwne witraże ujrzeli spadającą gwiazdę. I nagle, w zadumie, posłyszeli dźwięki, które Wydobywały z siebie średniowieczne cegły. Pieśni i kazania w nich utrwalone przez wieki, Jak szum morza w muszli, poniosły się wokoło. Nie chwycili za śpiewniki, lecz siebie za dłonie „Oj, Maluśki, Maluśki” na ustach nieśli. I oto kościół oddychał znów pełną piersią. Gdy zgasły reflektory, a świece lekko mrugały, Przytuleni do siebie, szczęśliwi, pełni nadziei, Poczuli, że to jest najprawdziwszy Boży dom.
  15. Andrew bawiliśmy się w wojnę damy wyprowadzały wojowników słuchaliśmy melodii marsz sokoły nie zginęły później było normalnie krew siniaki straty pieniężne źle obstawiony tucznik teraz za znośne pieniądze pozwalamy wybranym cieszyć się parkinsonem
  16. hehehehe

    Nagła groza:

    Aro, zabawa - wab Azora
  17. miałam sen że nie było Boga świat w pustkę zaczął wpadać a słowa leciały przez ręce i chwiałam się w posadach
  18. Ano bawi się i siwa Bona
  19. I karmelizowane nawozi Lem raki
  20. @violetta ... myśli nie szukają ciebie jesteś odbicie w lustrze uśmiecha się do marzeń ... Pozdrawiam serdecznie Wszystkiego dobrego w Nowym Roku
  21. @violetta 🌻
  22. @violetta Bardzo dziękuję!!! Ale bać się nie ma czego :) Pozdrawiam
  23. hehehehe

    Ada już ujada

    Jadaj u Ani i ...naujadaj
  24. To pospał Zorro. Złap Sopot!
  25. Jaka zabawa - baza, Kaj.
  26. Ada, i batem okładał! Kometa, biada!
  1. Pokaż więcej elementów aktywności


×
×
  • Dodaj nową pozycję...