Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. obserwuję cię wiecznie zielonego jałowca z niebieskimi ziarenkami w zimowej wędrówce pozuję ciepłą modelką z wełny i futra
  3. Weles, as, elew Góra, wsysa (ł)asy Swaróg Marzanna - panna z ram Zeus i Suez A Demeter kretem Eda Ser, ech, Ceres! Ares, Apollo pasera Asi Neptun z nut ...
  4. @hollow man no bo mężczyźni, ostatnimi czasy, mnie dezorientują ;) @KOBIETA ooo, a jaki wpływ ma wąs na psychopatię? ;) bardziej wydaje mi się, z wąsem, można mieć jakieś kulturowe skojarzenia, albo np. niehigieniczne ;)
  5. Ken? Oż, łamaga małżonek!
  6. Konrad Koper

    Jesień i zima

    @Waldemar_Talar_Talar Podtekst z starością i śmiercią. Dzięki !!
  7. @Noxen Wiesz, tak to traktujemy... Jako opinię. Pokora bywa słabo wykształconą cechą u poetów.
  8. hehehehe

    Jak ufa, fukaj

    A ino kuto kotu konia Jak Tim i mi tkaj
  9. Dzisiaj
  10. Janusz umarł od pagera noszonego w nerce na biodrze. Oczywiście nikt nie przeprowadzał tego rodzaju badań, ale Janusz był młodszy ode mnie, gdy umarł, a ja jak to powszechnie wiadomo, trzymam się świetnie. Poza tym cóż mogło mu zaszkodzić, może seks, może wóda, może nieregularny sen i jedzenie, przepracowanie, zbyt intensywny tryb życia, słowem — pager, który tykał u niego nieustannie. Jak na rasowego materialistę przystało, zawdzięczam mu kilka rzeczy zupełnie gratis, ot, zrobił coś może dla wrażenia czy lepszego humoru. Raz tylko potem zjedliśmy się wzrokiem wybuchając heurystycznie oczyszczającym wybuchem śmiechu, co z resztą odbyło się w towarzystwie, i innym też mogło się przytrafić w wyniku młodości i niecodziennych okoliczności. Zupełnie nie przystawało to do zwykłego, codziennego podchodzenia pod górkę aż pod sklep, zmęczonym, małomównym popołudniem. Odszedł dziwnie szybko jak zjazd na nartach na jednorazowym karnecie, po prostu wskoczył od razu na głęboką wodę, jak zwykł czynić wszystko. Bez prób, przygotowań, działania na zwłokę. Obok cmentarza przebiega urokliwa ścieżka rowerowa tuż nad rzeką, przeciętą kaskadami. Zabytkowy kościółek objął długowieczny patronaż. Tak niedorzecznie złożyło się tu wszystko, jakby to był tylko komputerowy chochlik, a nasz świat nie istniał nigdy naprawdę, przyszliśmy tylko zagadać do siebie przez jakiś pryzmat: zobacz mnie pod grubą warstwą skóry, dotyku, kabli, przełączników. Zmodyfikuj coś następnym razem w oprogramowaniu. Algorytm: nie noście pagerów na stałe w nerce.
  11. Okno, palisada Sama. Sad Asi, Laponko
  12. Czuję się samotna, tak bardzo samotna, jak oddalona gwiazda na niebie, odtrącona od swojego gwiazdozbioru. Jak wilk, odrzucony przez watahę, jak księżyc - niedoceniany. Czy kiedyś poznam swoją iskierkę, która podniesie mnie na duchu, użyczy mi swej empatii, i będzie patrzeć mymi oczami na blask księżyca, na taflę wody w stawie… Powiedz mi, że tak będzie, aby przynieść memu sercu ulgę.
  13. Waldemar_Talar_Talar

    Haiku

    za oknem biało zima w całej krasie cieszą się dzieci
  14. Gąska, dreszcz, serdak, sąg
  15. @hollow man Dziękuję za opinię i bardzo szczegółową interpretację wiersza. Nie będę udawać osoby wyrafinowanej ani teoretycznie przygotowanej piszę to, co czuję i co do mnie przychodzi. Miałam świadomość, że poruszam temat, który był już wielokrotnie podejmowany i może budzić kontrowersje. Doceniam jednak czas poświęcony na analizę, także wskazane wady traktuję je jako element nauki, bo dopiero zaczynam swoją drogę z pisaniem. Również życzę szczęśliwego Nowego Roku.
  16. Fajnie to opisałeś. Życie. Pozdrawiam.
  17. Witaj - mi się podoba - bo prawdziwe - Pzdr.uśmiechem.
  18. Witaj - raczej biała poduszka gdy prószy śnieg - Pzdr.
  19. Miałem kiedyś przyjaciela. Miałem kiedyś przyjaciela, który znaczył dla mnie wiele, wielki na mnie wpływ wywierał, bo tak mają przyjaciele. Byliśmy małymi dziećmi. Świat dziecięcych spraw nas łączył, czas zabawy i radości, który się niestety skończył na przedprożu dorosłości. Tak byliśmy sobie bliscy jak dwa liście w jednym krzaku, co się dobrze nie poznały. Mój przyjaciel z biegiem czasu jakby nieco się oddalił. Przyszło w końcu to rozstanie co wstrząsnęło małym światem. Choć go za nie nie winiłem, nie był więcej moim bratem, z którym tak się przyjaźniłem. Wszystko potem się zmieniało. Coraz bardziej się oddalał, aż się stał zupełnie obcy. Każdy tonął w swoich sprawach, Już dorośli, już nie chłopcy. Jednak wczoraj informacja, że na zawsze nagle odszedł jak zapewne innych wielu, ten odległy teraz człowiek. Żegnaj pierwszy Przyjacielu!
  20. Ago, bawi chciwa boga
  21. 15. Za blisko ognia (narrator: hypaspista) 1. Układam włócznie. Jakby każda pytała, czy jestem jej panem. 2. Miejsce przy królu — tak blisko ognia, że parzy. 3. Aleksander za lekko stawia stopy na kamieniach pełnych krwi. 4. Chce prowadzić, a przecież dopiero poznaje wojnę. 5. Zakładam zbroję — ona uczy mnie jak nie czuć. 6. Tyle lat w służbie, a wciąż pytam, czy jestem gotów. 7. Dzień wstaje powoli, jakby sprawdzał, kto odważy się oddychać. 8. Idę jak zawsze, choć wiem, że każda droga coś zabiera. cdn.
  22. Imć, ok, tam ćmi
  23. Ułana bele i ziele banału
  24. Iwo na nocy ci nos łapał. Soni ...
  25. A my do pana: I Bibiana podyma
  26. @Andrzej P. Zajączkowski - dziękuje -
  1. Pokaż więcej elementów aktywności


×
×
  • Dodaj nową pozycję...