Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Enchant

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    365
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Zawartość dodana przez Enchant

  1. Enchant

    hurtownia wierszy

    Wielki plus za temat, bo jest bardzo aktualny i odbieram go osobiście :) No, ale nad formą można by popracować. Z tym że, jak napisał Marcin - warsztat warsztatem, a wrażliwość wrażliwością. Pozdrawiam :)
  2. Nieokreślony czas, a miejsce dopowiedzcie sobie sami. Tam też śnieg. Dużo, dużo śniegu, ale już mocno ubitego, po którym sanie mogą toczyć się bez przeszkód. W środku sań dziewczynka, dziewczyna właściwie. Ma na sobie niemodną już, wypłowiałą nieco suknię. Balową. Jest okutana płaszczem, będącym praktycznie jedną wielką łatą. Potem pałac. Większy, niż się spodziewała; większy niż ten, o którym marzyła. Wchodzi. Wewnątrz przede wszystkim światło. Roztańczone, tworzące miliardy cieni i igrające z okiem patrzącego. Dziewczyna sunie śmiało za nim, trącając w przelocie długi korowód par i uchylając się przed ostrzem oskarżycielskich spojrzeń. Tylko po lekkim drżeniu rąk widać, jak bardzo jest zdenerwowana. Podłoga jęczy. Kandelabry płoną. Sufit drży. Dziewczyna wymija służącego i tak samo pomija milczeniem jego kwaśną uwagę na temat błota, które rzekomo wszędzie zostawia. Zjawia się w sali. Wchodzi zakapturzona, ale tu już musi odsłonić twarz, by nie uwłaczać Jego Królewskiej Mości. Jad spojrzeń staje się bardziej znośny, aż znika. Staje się czarem i obezwładnieniem. „Niemożliwe” - syczą niektóre usta. „Te włosy, ten wzrok!” - krzyczy jeszcze więcej oczu. I wreszcie pojawia się O n. Chciała pozostać wyprostowana, ale doświadczenie każe jej paść na twarz. „ Maria?” - pyta ją. „Tycjan?” - odpowiada z podłogi. On pochyla się nad nią i pomaga wstać. Padających sobie w ramiona rozdziela ponura postać kobiety. To Królowa-matka. Rozpoczyna się sąd. By nie przerywać zabawy, królowa wiedzie swego syna i dziwną nieznajomą do własnej komnaty. „Tycjanie, przynieś mi moją szkatułkę!” - Echo nadaje temu okrzykowi mocy. Dziewczyna czeka. Królowa-matka siada i wbija w nią nieodgadniony wzrok. Sufit nie śmie zadrżeć, podłoga jęknąć, a kandelabry zgasnąć. Dziewczyna nadal czeka. Królowa-matka patrzy. Piasek w klepsydrze przesypuje się wolno i bez znaczenia. Jeden płytki oddech, pięć głębszych i On jest z powrotem. Prowadzi ze sobą mężczyznę, który jest Królem-Ojcem. W dłoniach dzierży szkatułkę. Podaje Królowej-matce. Ta ze środka wyciąga złoty kosmyk. Nieznajoma łapie swój, identyczny. To jednak wciąż za mało, by orzec pokrewieństwo. Dziewczyna domyśla się tego, więc wciąż czeka. Królowa-matka, Król-Ojciec i On natomiast wiedzą o tym doskonale. Decyzja przyjęcia do pałacu nie może być pochopna. Tutaj wygląd to za mało, by świadczyć o pochodzeniu. Pada więc szereg pytań: „ Jaka była ulubiona zabawa Tycjana w dzieciństwie?” „ A co najbardziej lubiła nucić królewna Marysia?” „W jaki pałacowy zakamarek lubiła najbardziej?” Przybyła odpowiada na wszystkie bezbłędnie. „Witaj z powrotem w domu, córko” - szepcze wzruszony ale i dumny zarazem ojciec. Matka-Królowa podchodzi, by ją uścisnąć; On przyklęka. Podłoga wzdycha. Sufit drży. A kandelabry płoną.
  3. Enchant

    Wspomnienie

    @Bolesław_Pączyński Miło mi.
  4. Enchant

    Wspomnienie

    @marcelinaapolonia druga zwrotka też jest moją ulubioną :) Dziękuję za wizytę.
  5. Enchant

    Wspomnienie

    @Alicja_Wysocka taak, brak ćwiczeń wciąż u mnie pokutuje, szczerze mówiąc wolę pisać na biało, bo bardzo ciężko mi sklecić jakieś porządne rymy :) W tym konkretny przypadku poszłam na łatwiznę, przyznaję. Mea culpa.
  6. Enchant

    Wspomnienie

    @Deonix_ dzięki za wizytę i miłe słowa.
  7. Enchant

    Wspomnienie

    @beta_b Faktycznie. Powinnam była napisać słówko wstępu. Podmiot liryczny to chłopiec, główny bohater książki, który wspomina swój brak relacji z matką. Ten "on" właściwie jest wymyślony, no ale, inspiracja to wciąż książka :) Ot, taki tam poetycki fanfik.
  8. Enchant

    Wspomnienie

    Jakiś konkretny powód? Owszem zgodziłabym się tylko w przypadku drugiej zwrotki, gdzie jest on trochę naciągany, ale reszta czemu?
  9. Piękna puenta. Myślę, o ile dobrze zrozumiałam, to do tej drugiej partytury jeszcze nikt nie znalazł klucza :)
  10. Enchant

    Wspomnienie

    Pamiętam te złe noce śnione z książką pod pachą cuchnące niepewnością i niedojrzałym strachem pamiętam tę witrynę którą kruszyłem wzrokiem I ciebie za nią - obcą spowitą gorzkim mrokiem pamiętam wreszcie jego najgorszego złoczyńcę bo skradł mi skarb bezcenny I powiódł na ulice
  11. Enchant

    *

    @le_mal , @Jacek_Suchowicz, @Bolesław_Pączyński - dziękuję Wam za liryczną odpowiedź; ja niestety nie dorosłam jeszcze do poetyckiej szermierki, więc w szranki z Wami nawet nie próbuję stawać :) @beta_b z tym przypilnowaniem to jestem średnio zadowolona, no ale - od czegoś się zaczyna. Dziękuję za wizytę!
  12. Enchant

    *

    @Deonix_ Dziękuję za komentarz. Trochę tak i trochę nie. Tak - jeśli chodzi o błędy logiczne, gramatyczne. Nie, jeśli zestawienie jakichś słów jest niewystarczająco mocne lub wręcz przeciwnie - bije tą mocą po oczach, a ma być subtelne.
  13. Enchant

    *

    Dziękuję za bycie Alicjo. Czy była - już sama nie wiem, czasami trudno wyłapać moment, kiedy odchodzi :) I Tobie również miłego!
  14. Enchant

    *

    Cóż, to trochę taki bunt przed tym, że przed nią trzeba się czasem ukorzyć :) Tak to bywa, jak się jest upartym i ma się chorą ambicję. Przynajmniej u mnie tak jest.
  15. Enchant

    *** (Lubię metafory)

    Jakoś tak mnie ujęło. Dla mnie to wiersz o Marzeniu skontrastowanym z rzeczywistością. I to rzeczywistością sterowaną.
  16. No właśnie, wędrówkę czas zacząć :)
  17. Enchant

    Słowoterapia (?)

    Co do kawałków sado-maso... Widziałam gdzieś (tutaj mi się przewinął, chyba Twój nawet, Deonix :) ) wiersz prawie turpistyczny, i naleciała mnie ochota na takie pisanie. I cóż, od tamtej pory myślę o tym, jakby to ugryźć, albo kim się zainspirować. Proszę o poradę, o ile ten wiersz był Twój :) A co do tego - przyjemnie mi się czytało, szczerze przyznaję - mnie rymy nie drażnią - pewnie dlatego, że piszę na biało i z rymami mam problem; jednak rozumiem chwiejne nastroje, w końcu to przywilej kobiety, więc korzystajmy :))
  18. Bardzo mi przypadł do gustu. Wyobrażam sobie (nie wiem, czy słusznie) , że wiersz jest o ojcu, który tylko w dziecięcych wspomnieniach jest trzeźwy, a podmiot bardzo, ale to bardzo boi się, że nagle odkryje, iż tego ojca tak naprawdę nigdy zbyt wiele nie było.
  19. Nadal mi coś zgrzyta. Przy końcu. Ale to rytm, to już niewiele mogę pomóc. No Chyba żeby: "Kiedy ja te kilogramy zgubię? Legenda głosi: Pół godziny biegać trzeba. Będzie trudno. Lecz czas przestać marudzić I zacząć ćwiczyć -- Samo się nie zrzuci" Myślę że tak jest Chyba lepiej. Nie wiem, sama oceń :) Aha, a to -- miał być myślnik, ale mój telefon nie odróżnia :D
  20. Peel to bajera na dziewczyny? Hmm, w takim razie trzeba uważać :D
  21. Ja mogę się podzielić, sporo ich zostało, a u nas w domu 3/4 nie przepada :)
  22. Enchant

    Baśń o matce

    Jak dla mnie naprawdę wyjątkowy. Od strony technicznej, pierwszym, co rzuciło mi się w oczy, były rymy. Bardzo ciekawie ułożone, nienachalnie i nie na siłę. Końcówka mnie rozłożyła, a jeszcze ta brzytwa czerwona jak śnieg - no właśnie, bajka. Nie próbuję nawet zinterpretować, bo jestem w tym naprawdę średnia, a i widzę, że poprzednicy mnie ubiegli :)
  23. Enchant

    Wielkosyt

    A mi właśnie te zakończenia zwrotek się podobają. Ta "nieskończoność" formą wyraźnie nawiązuje do "trzęsienia ziemi".
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności