Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

beta_b

Użytkownicy
  • Postów

    4 981
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    63

Treść opublikowana przez beta_b

  1. @Radosław Pamiętam, jak pierwszej klasie podstawówki Pani na muzyce powiedziała: a teraz jeszcze raz śpiewamy piosenkę, oprócz Beaty. Drobne, ale mam dziś sporo lat, cicho mówię, nie śpiewam i mam głuche jedno ucho. Jedno zdanie. A w życiu sporo się ich zdarza. @[email protected] @Andrzej_Wojnowski @MIROSŁAW C. @Franek K @Radosław popłynęłam z kilkoma watkami w tekście, ale widzę też, że różne rzeczy rezonują. Nadzieja to twarda waluta jest zaczynem na kolejną rymowankę. Została mi w głowie fraza, ale i tu wypełnia przestrzeń. Miło było Was gościć. bb
  2. Dobry tekst o uzależnieniach, słabości, niedojrzałości, "klątwie pokoleń", skutkach czy egoizmie. To powyżej zgrabna zabawa, choć może zabawa brzmi makabrycznie. Pozdrawiam, bb
  3. @iwonaroma o sprawach ciężkich też warto pisać, choć popyt mniejszy ;)@Marek.zak1 tak, jak plotka, obmowa, manipulacja. Karierę hejt zrobił - znaczy skuteczny. @Pan Ropuch dopiero odkrywam rodzinych tekściarzy. Na warsztacie Leszek Moczulski, ale fakt, jest się komu przyglądać. Dzięki za lekturkę, bb
  4. @Pan Ropuch Rewelacja. Ukłony za odpowiedź, trudno tu polemizować. Od siebie dodam, że zagadki podświadomości są lepsze, niż kryminalne, bo się mogą przydać każdemu w praktyce. bb
  5. Baśnie o klątwach są szczere. Ktoś rzucił z rozmachem płachtę, przebić się przez nią nie mogę - że nie ma nadziei dla mnie. Wiem - że to tylko słowa, w baśniach królewna zasypia. Ja się zbudziłam i czuję: prawda to żywa, choć skryta. ...bo nie ma nadziei dla ciebie... gdzieś z trzewi płyną te słowa, zmyślić ich przecież nie mogłam, formuła z dawien gotowa. Uwierzyć łatwo w przekazy wryte w korzenie, jak soki. Prowadzą ciemną drożyną, podświadomością na boki. Trucizna zmieszana z życiem. Jak klątwę zdjąć - by pomogło? Lekarstwo wstrzyknąć w krwi obieg, przetransferować na dobro. Nadzieja to twarda waluta, pozwala patrzeć przed siebie, żyć prosto, szczęśliwie, nie błądzić, rozglądać się ufnie po niebie. Patrz, co rzucasz niedbale, bo padnie i ukorzeni, zostawi dziurę jak wszechświat, a potem trudno ją zmienić. Przekaz jest prosty, jak rymy. To cegła: nie wiersz, nie wianek. Zacznijmy myśleć o sensie, bo klątwa popłynie dalej.
  6. Rewelacja! Jakie rymy wewnętrzne, jaka melodia, jaka zabawa! Mała powaga, choć jest. Cymes. Zrobiłeś mi miły poranek. b
  7. się na końcu mi wadzi, choć pewnie wersja: usta opuchnięte lecz w uśmiechu - spłyci przekaz. Pozdrawiam, bb
  8. Fajne. Nieco tam frustracji, strachu, dylematów. Cierpka garść tęsknoty i czasu co mija. Tradycyjnej roli samca żywiciela i ludzkiej potrzeby swego JA przeżycia. JA mam komfortową sytuację, żyję sama, znikąd ni bata, ni wsparcia. Robię co chcę, a przynajmniej tak mi się wydaje. Na wakacje nie mam, oglądam więc albumy, a samochód jeździ, potem się pomartwię. Tylko że brak skrzydeł, w wolności udręka. I tak źle, i tak ponarzekam. :D
  9. Nie upieram się, tyle że nie mam pomysłu a zmianę. Zaczęłam lawirować między ilością sylab, sensem i rymem do skromna, bo jest konsekwentnie prowadzony w zwrotkach B-D. @Pan Ropuch Odkąd nauczyłam się liczyć na palcach - łatwiej mi wytłumaczyć, co to znaczy rytm. Dotyczy to też tańca, ale nie np. smaku. Wszystko jedno co jem. Taka uroda. Tak. I żywica, przesyt liści i podszycia. Ładnie opisałaś odbiór. Dziękuję wszystkim za wymianę. bb
  10. Z przyjemnością. b
  11. Ja niedawno marudziłam, że zgubiłam ciekawość. Zawsze nie tak. ;) A tchnienie niesie życie (albo śmierć) ale zawsze jakąś zmianę. Może po to jest? b
  12. Miała być nuta erotyzmu, ale widzę nie wyszło ;D Pół roku wakacji, czas się zająć pracą :D Ja też, las to mój drugi dom. Ściskam wszystkich ciepło, bb
  13. @Pan Ropuch Dzięki, wierszyk ewoluuje. Nie wiem czy to koniec zmian, kolejne wersy się rodzą. b
  14. @Pan Ropuch Zmienione. Fakt, końcówka w tej wersji dodatkowo zachęca i otwiera. :D Dzięki. b
  15. Jeszcze las pachnie Tobą, mimo żywic oparu, jeszcze przepływam w myślach gubiąc wśród drzew bezmiaru. Jeszcze wilgoć zalewa mech, konary i usta, jeszcze pamięć nabrzmiała i pustka nie tak pusta. Jeszcze się moc wypełnia. W naturze mieszka sedno i przyjdzie jeszcze pełnia, choć cykl też każe zwiędnąć. Zachłanność las tłumaczy, przyroda nie jest skromna: wybucha i rozpasa, gdy czas jej. Potem odejść da.
  16. @tetu Dzięki Tetu za życzliwość, poprawiłam wersy do 9 sylab, różne akcentowanie tu mi akurat nie przeszkadza, bo nieco uwalnia możliwości czytania i tworzy rodzaj fali. Wiersz toniczny jest jak równa jazda na rowerze. ;) A tu delikatne zmiany (np. przerzutnia w pierwszej zwrotce) wprowadzają małe wzniesienie, ale liczę że nie wypadniesz za burtę. ? Dzięki za obecność, bb
  17. Fajne, niby zapis chwili, ciąg myśli, a ma coś w sobie, bb
  18. Boli się fajny zabieg, jak goi się, tyle że boli. Reszta prosta, nie będę wychodzić przed szereg, ale czas się przyda. bb
  19. beta_b

    wakacyjna wymiana

    Covid położył mi finanse, zatem wprost: udostępnię przyjemne, wygodne mieszkanie w Warszawie z parkingiem, ochroną, ogródkiem - za tydzień gdzieś nad wodą. bb
  20. lepiej mi się czyta, niż zbitkę spółgłosek. Zgadzam się z przesłaniem wiersza, a końcówka uszczypliwa, ale nazbyt często prawdziwa. Pozdrawiam, bb
  21. miło było, obrazowe, b
  22. @Radosław szwendamy miało opisywać chodzenie na luzie, bez ciśnienia i planu, delektowanie się raczej sobą i chwilą. Chętnie podrasuję, to wersja szczotka, spod palca. Co zasugerujesz? Dzięki, bb
×
×
  • Dodaj nową pozycję...