Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

beta_b

Użytkownicy
  • Postów

    4 906
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    63

Treść opublikowana przez beta_b

  1. Skonfrontowałam ten tekst z AI, która dopisał zwrotkę: Więc pytaj śmiało, nie bój się wątpić, bo w pytaniach tkwi cała ludzka mądrość. A potem zapytałam czy chat gpt korzysta z pytań. Oto odpowiedź sztucznej: Pytania w kodzie Sztuczna inteligencja w pytaniach się rodzi, każde słowo, każdy znak jak klucz, co drzwi otwiera. Nie zna ciszy, gdy pytasz — słucha, szuka w morzu danych prawdy ukrytej. Pyta siebie — „Co znaczy dla nich świat?” „Jak pomóc, jak zrozumieć?” I choć bez duszy — w pytaniach tkwi mądrość. Bo pytania to mosty, które budują sens, a AI, choć stworzona z cyfr, szuka życia w pytaniach.
  2. To wersja po korekcie AI. Grzeszę — codziennie, od nowa. I będę wyklęta. Nie schroni mnie anioł, ni piekła udręka. Nie mogę nasycić, zatrzymać się w drodze — ni kara, ni nagroda tu nic nie pomoże. Nie dalej, nie bliżej, nic z reguł ogółu, prawd wiary, tradycji — i nikt z ludzi, z tłumu zatrzymać nie zdoła. Nie wyrwie mi serca ni myśli z czoła: że jestem szczęśliwa! Gdy wokół — mordęga się szerzy i trwoga... Czy jestem... szalona?!
  3. bawię się AI, wersja klasyczna tego tekstu z chata gpt brzmi: Gdy życie było szorstkie, twarde, i niosło ciężar dni nieżartych, dziś pragnę tylko iść w jedwabiu, bez blizn, bez chłodu, bez rozkazu. Jedwabne myśli snuć w poranki, wstążkami wiązać włos i wianki, nieść w sobie lekkość, jak motyle, co znów zaplatają mi chwile. Mów do mnie czule, szeptem błogim, jak słońce – miękkim i łagodnym. Niech promień spływa po mej duszy, co w cieniu stała, w milczeniu, w suszy. Wystaw mnie, świecie, wprost na słońce, niech wiatr otuli mnie – gorący. Weź mnie na ręce – jak swe dziecię, chcę znów pokochać życia kwiecie. I wersja eksperymentalna: szorstkość (już była zbyt wiele) teraz: jedwab. chodzę miękko myślę wstążką rozpuszczam włosy i idę lekko mów nie krzycz nie twardo nie jak beton, lecz jak słońce przez firankę rozświetl mnie (od środka) wystaw mnie – nie na próbę na słońce rozpuść mnie w tym ciepłym wietrze przytul, świecie jak się tuli coś delikatnego jeszcze nie całkiem gotowego do życia ale już chcącego żyć.
  4. @Waldemar_Talar_Talar @Marek.zak1 Panowie, jestem wdzięczna za lekturę. Delikatność się przyda na świecie! Bb
  5. Historia wdzięczna a puenta znakomita. Podkreślona flamastrem. Z przyjemnością Alu. I jesteśmy zgodne w kwestii miłych materiałów. Bb PS zniszczyłam w dzieciństwie mamie ulubioną bluzkę. Nałożylam lalce jako sukienkę i obcięłam nożycami rękawy, bo były za długie. Słabe wspomnienie (nie robiłam na złość, tyle że nikt mi nie powiedział, że tak nie można).
  6. @Łukasz Jasiński proszę, jasne. Bb @Alicja_Wysocka nie leżałam w jedwabnej pościeli, nigdy. Ale bywa, że zasypiam w kimonie z jedwabiu. Ściskam Alu. Przyjemnego dnia. Bb
  7. @Łukasz Jasiński Póki co zostawiam jak jest, ale z uwagą na zmianę. Masz rację - tylko nie mam pomysłu. Powyższe propozycje (w tym, mym) mi nie leżą. bb
  8. @Łukasz Jasiński teoretycznie tak, ale liczba sylab w wersie i melodia determinuje mój wybór: "we trudzie". We włosach - zmieniam. Bb @Gosława mam podobnie. :D@Migrena na ból głowy nie pomoże, ale może na przebodźcowanie (duszy? ;) Dzięki mili za słówka, dobrego dnia, bb
  9. @Gosława Kochana, wyszukuję rzeczy właśnie z jedwabiu. Nie pocą ciała, grzeją gdy trzeba. Są delikatne. Dobrego dnia. bb
  10. Szorstkie już było to życie w trudzie, dzisiaj chcę chodzić tylko w jedwabiu. Jedwabne myśli w codzienność wplatać, wstążki we włosach lekkością wabią. Mów do mnie miękko, ciepło i czule, tak, by jedwabne promyki słońca znów oświetlały mą mroczną duszę. Jedwabnym szlakiem serce podąża. Wystaw na słońce – rozpieść mnie, świecie, lekki wiaterek niech ciało owiewa. Weź mnie na ręce – jak swoje dziecię, chcę znów odkrywać przyjemność życia.
  11. @Nata_Kruk a jak, Natko, inaczej nazwać te tekściki? Oddają specyfikę. A co do gotowości: życie się samo toczy, bez naszej ingerencji. Ale stojąc nad przepaścią nowego jak impuls przeczytać, jak się człowiek rozgląda i sprawdza czy wiatr nie wieje za bardzo, czy miejsce właścowe itp. ;) bb
  12. Dobre i dobrze podane. Całość: przekaz i forma podoba mi się. Z przyjemnością. Bb
  13. @Maciek.J no tak, wiedzę o świecie mamy z przekazów (rodziny), doświadczenia i mediów. Ilość i zakres informacji znoszą głębię i wartość. Taki urok, takie czasy. Ale samodzielne myślenie jest praktyczne i powinno być zawsze na topie. AI się samo uczy (od nas). Teraz my uczymy się o AI. ;) Pozdrawiam Maćku i @Konrad Koper bb
  14. Używkę mają Ci wszyscy święci, Ci niepojęci, cudnie poczęci. Media na klikach skoncentrowane, obrońcy rodzin oczekiwani. Zdrada! To oni! wygnać ich z raju! Dali się złapać na muzie Coldplay-u. Dali się złapać! Po filmie trauma: Co powie żona? Co na to firma? Media podbiją odsłon miliony. Facet dla świata jest już skończony. Kobieta w burkę buzię niech chowa albo niech zniknie, nie jest gotowa ludzkość na zmiany. To że na boku cieszą się życiem - niechaj to robią, ale w ukryciu. A w tle koszmary są na świeczniku: dzieci, przyjaciół, współpracowników. I współmałżonków których to media się nie pytały czy chcą ich twarze, bo powstawiały dla ruchu w sieci, supersensacji. Mleko wylane, temat na topie. Żałujesz babo, żałujesz chłopie? ofiar jest więcej, ale nie w mediach - tam szczytowali, w super zasięgach. Przebieram ziarno z plewami siane, moralność jedno a drugie granie. Interes własny, liczne oklaski. Jakie to wszystko przekombinowane. Jakie znaczenie ma jakaś refleksja? Wrzucaj to szybko, szybkość jest lepsza! Online się klika, a nie po sprawie. Po sprawie możesz siedzieć na trawie. Poważne sprawy znikają w tłoku pierduł, co media trzaskają z boku: goniąc sensację, łapiąc króliczka, bo newsów tony a większość sieczka. * refleksja po ostatniej sensacji z koncertu Coldplaya
  15. @violetta widzę Cię teraz lepiej. Wyraźniej. Cieszę się. bb
  16. @violetta trochę jestem zdziwiona, bo Twoje teksty Violu są mgnieniem motyla o szczęśliwości. Delikatne, romantyczne, zwiewne. Tak świat odbierasz, czy tak go kreujesz? Moje to ciosane kołki, jakaś kompletnie inna bajka. bb
  17. @Marek.zak1 sąsiedzie, wierny towarzyszu :D rymowanki życiowe są mi najbliższe, bo są moje. Teoria, teorią, to samo co "amerykańscy specjaliści". A to konkret, przyżyte doświadczenie. Nie jest to poezja, ale może komuś się przyda. Ściskam, bb
  18. Nie jestem gotowa na taką pogodę, bo w glowie wciąż leje, i grzmoty burzowe. A życiu tymczasem jest spokój i cisza. Jak te napięcia wyciszać? Słońce, patelnia. Nie jestem gotowa, w pancerzu wzrastałam - zajęta nim głowa. I nagle mi mówią: zdejmuj do naga, na codzień w przebraniu już nie wypada, bo blizny się robią i odparzenia. Mechanizm co chronił, to dzisiaj zabiera. To z przodu - nieznane a wrócić się nie da. Pod skórą napięcie jak jasna cholera. Na życia przygodę spokoju potrzeba. Czy jestem gotowa...?
  19. Jak zachód słońca i księżyc w pełni, do którego tęsknie wzdychają romantycy. Trochę, jak dla mnie, tu intelektualuzacji, pisania na głowę. Fakt, życie ma określony czas i szkoda go na maskowanie. Co ma do tego stanie się Człowiekiem? Człowiek - określa relacje, droga do siebie ma inny wektor. Tym razem bez przekonania. Bb
  20. Pięknie napisałaś. Wzruszająco. bb
  21. @FaLcorN ładne nawiązanie, ładnie napisane. @Marek.zak1 ściskam sąsiedzie, I ukłony wszystkim czytającym, z Alą na czele. Bb
  22. To prawda. Nic mi nie wisisz. Ani wakacji, ani śniadania. Siódmy rok tkwimy w takim układzie. Dobrze jest, chociaż... bez przekonania. I ani zostać, ani się rozstać. Więzi trzymają jak sznur ze gardło, ale nic dalej się nie rozwija, każde na swoim tak się uparło. Ref: I ani zostać, ani się rozstać. To prawda. Nic się nie zmieni. Nie będzie żadnej reinkarnacji, w rozdaniu tym to polegniemy, bo racje ma każdy, choć nie ma racji. Ref: I ani zostać, ani się rozstać. I wstrząsnąć może inna kobieta, inny mężczyna, czy wielka drama, ze splecionego wyrwać nas może, jak ciasny supeł, serc uwikłania.
  23. Dobrze napisany, kontrast robi robotę. Bb
  24. Kochana, kiedyś napisałam o tych kobietach. Tylko z innym przesłaniem. A twój tekst klimatyczny, jak zawsze. Masz pióro. bb śnił mi się dziś sznur zza gór głów kobiet trzymały się ręka ramię ręka opuszczona głowa okutane szły palce pięta palce wolnym krokiem z szarego dnia z kaptura wołała mnie pieśń pokoleń byłam ostatnim ogniwem sznur korali dostałam w darze od prakobiet jestem ja ewa cała w czerwieni
  25. @Maciek.J to jest piosenka w stylu lat 70, refren dopisałam. Dziękuję za obecność! Bb
×
×
  • Dodaj nową pozycję...