Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

beta_b

Użytkownicy
  • Postów

    4 906
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    63

Treść opublikowana przez beta_b

  1. @bazyl_prost Nie jestem poetką, i nie szukam w tym zarobku. Nie muszę kokietować i się dopasowywać. Czytałam tu kiedyś koment, że dziś nie ma popytu na rymy. Czy to znaczy że mam nie rymować chociaż lubię?
  2. @bazyl_prost Mówię wprost. Do odbiorcy należy decyzja czy mnie przyjmie, czy odstawi.
  3. @bazyl_prost są tacy co nie umieja unieść ciszy z bezruchu im wychodzą potwory uciekają tworząc sobie wiatr zabójczy ni dachówki nad ich głowami ni spokoju smutne może niedokonane oby niedokonane niestety prawdziwe To ciekawe, jak u mnie teraz wątek ciszy płynie szerokim strumieniem. To inkubator, Arka, zajezdnia. To dar, nie przekleństwo. A u Ciebie?
  4. @henryk_bukowski dzięki Henryku, zmiany wprowadziłam. Tekstami prostować chcę życie a nie je komplikować. Prześpię się i zobaczę: do kosza czy do poprawki.
  5. jednym słowem burzysz spokój a ja skulona obieram jarzębinę na różaniec szukam księżyca głowę w chmury chowam żeby blask nie zdradził że ja nadal zdradzam siebie jesteś bogiem ja łańcuszkiem który klei koraliki jestem chora
  6. Jakie miłe i na dykcję też gotowe. Chylę głowę.
  7. beta_b

    wiem

    szlifuję sześcian by może kiedyś poczuć się kulą
  8. beta_b

    wiem

    najtrudniej samego siebie wypuścić z klatki i stanąć z boku zachować dzikość i wpoić umiar wychować prawdziwego człowieka *** zapłodniony umysł nie czeka
  9. beta_b

    wiem

    spokojne chcę szlifuje diament kolory czyste jak myśli
  10. @bazyl_prost Niech każdy zostanie przy swoim: moja góra, moja skóra, moje bąble i widoki. Jeden lubi ćwiczyć, drugi książki czytać. To nie ring ani ranking.
  11. @bazyl_prost dobre: współczuję nieszczerze Chodząc po górach trudno wysiłkiem obarczać innych. Każdy bierze odpowiedzialność za własną kondycję, plecak i bąble.
  12. ze szczytu rozpaczy widok ponury popiołu góry ścieżka ta stroma wąska pokrętna nadziei przynęta słabe światełko pulsuje w oddali śliskie emocje rwące strumyki kamieni łez lodowe łyki powietrze w płucach drżące z zadyszki ból mięśni serca łagodnie opada ta autostrada do życia do wsparcia las rąk się kłania jaśnieje dolina przyjmuje z daleka bukietem rozkwita naskalna powieka więcej cieplej prościej na hali tęcza motyl usiadł na czubku styranego buta temperatura w dół wzrasta 0.6 st C/100 m a w schronisku na kondratowej wolna podłoga wrzątek do knorra rozmowy do rana kocham cię życie
  13. Biorę w całości jak z nieba zleciało i wrzucam do ulubionych.
  14. I dla mnie puenta to baśń o śnieżce lub o wrzecionie
  15. Żałosność może być mylnie odebrana, tak jak ja to zrobiłam. Może rozżalenie będzie bliższe?
  16. Kiedy się rodzi żałosność? Gdy chce aż do bólu i próg na kolanach całuje bo drzwi zamknięte? Ja całość rozumiem, zgadzam się także, tylko ta ocena mnie stawia w szeregu petentów po więcej.
  17. "Unieś pestkę człowieka" - zachowam w pamięci. Żałosność niesie ocenę. Ona kołkiem w drzwiach staje.
  18. Podoba mi się, nawet nie wiem co poprawić :)
  19. @stanisław_prawecki Dziękuję za mapę na szlaku jest światło
  20. Jaki plastyczny obrazek, pełen spokoju i ciepła. Obudziłaś we mnie tym wierszem tęsknotę. I za to dziękuję.
  21. Spróbuj spojrzec z innej strony, może jesteś ozimina?
  22. beta_b

    nacokomu

    w całej koafiurze znaków kucharz przyniósł danie z gwoździa na co komu ta poezja? żeby łatwiej utorować drogę do żołądka
  23. @bazyl_prost "bo" wg mnie z rytmu wybija, zbędne.
  24. Wszystko jak w bajce: i park, i most, i blask księżyca. Wtuleni w ramiona, i on i ona, i sowa co woła że pora na spanie a nie publiczne rozcałowywanie... To się w każdym wieku zdarza. Tyle, że młodzi już nie są, czterdziestka zliczona a on i ona, zdziwieni, wtuleni, przez los doświadczeni czują, że świat wiruje, że czas się zatrzymał w tej jednej chwili. I są szczęśliwi. To się w każdym wieku zdarza. Kiedy ostatni raz w parku widziałeś prawdziwie czułe spotkanie? Nie trać nadziei, że nic się nie zmieni. Na park i most, i blask księżyca co kiczem zachwyca. Na jej i jego czasu wstrzymanie. Licz a się stanie bo: to się w każdym wieku zdarza.
  25. stworzenie świata strukturę buduję dzień z nocy wydzielam sens ręcznie nadaję ścieżce szydełka oczka podliczam kolory dobieram gotowe myśli układam w pudełka jak ja się uparłam żeby wszystko nazwać jakbym była dzieckiem albo jakimś bogiem
×
×
  • Dodaj nową pozycję...