Dziękuję Jemall za czas mi poświęcony.
Stało się, spadła kropla z nieba. Tak wilgotna i ciężka, że nie wiem czy uniosę.
Może wierszyk napiszę - uważaj o co prosisz, bo może być dane. ;)
bb
Znienione, dzięki.
Tak, Janku, mam kontakt z przyrodą, może
większy niż z ludźmi.
Dzięki sąsiadko.
Marcinie - nie mam zdania. Dość szybko (po napisaniu) tracę swoim tekstem zainteresowanie. Spora przywara.
Wszystkim się kłaniam, za czas i uwagę. bb
8fun - sucho w lesie było, zmoczylo ledwie mech, nawet nie ściółkę; a kurki żółtogłówki wybuchły z tej zieleniny, soczyste, jędrne. One mogą to i ja bym chciała. Stąd modlitwa.
bb
Wiktorze mój cudny,
ja chyba nie chcę się zmieniać, ścigać, podążać, błyszczeć. Mnie bardziej cieszy pisanie, doświadczanie. Mam od dziecka długie włosy. Póki nie wypadną - mentalnie nie jestem w stanie ich ściąć. One są moje. Dobrego dnia druhu.
bb
Zacznę od podziękowań dla wszystkich.
To wzruszające, że ludzie których nigdy nie spotkałam - tworzą tu grono jak rodzina.
A po drugie - tekst miał być tez erotykiem. Ale chyba za bardzo się podtekst schował. ;D
Ściskam ciepło, bb
Piękny!!!
W imieniu Beat z serca dziękuję.
(Ciekawe czy któryś odważy się podejść, choćby we śnie. A co do chcenia czy bycia z kimś to nie kwestia intencji, raczej braku umiejętności. Nagle to co proste staje się kosmiczne. I kosmicznie trudne.)
Ściskam ciepło, bb
genialne
ale:
1. robaka nakarmię ?
2. raka - w sensie nie wróci ?
3. ?
tu mnie spracowana głowa zawodzi, co autor miał na myśli (choć sporadycznie dociekam).
Zasadniczo: brawo. Jak chyba zawsze w Twoim przypadku,
bb
Zagarnij mnie do siebie
jak swoje zagarnij
pokaż mi to miejsce
gdzie bliskość się karmi
gdzie w jedno się splatają
dwa ludzkie pragnienia
gdzie instynkt się rodzi
bez cienia myślenia.
Wiersz podoba mi się ale niedbale wklejony, brak konsekwencji w znakach przestankowych. Nawet jakby tłumaczyć to zmęczonym dniem i tematyką - to raz kropka na końcu zdania, raz jej brak; raz mała litera raz duża - powoduje że czuję się olewana jako czytelnik. Nawet jeśli to warsztat i moja nadwrażliwość - warto by autorka poprawiła drobiazgi.
Pozdrawiam, bb
Wiersz wart lektury,
zastanawiam się jednak czy to punkt widzenia obserwatora czy osoby chorej (jak wskazuje podlir i 1 osoba narracji).
Nie wiem jaka jest świadomość osoby chorej i pewnie jest różnie w kolejnych etapach. Tu świadomość jest uwypuklona a w chorobie degradacji podlega również myślenie i wyciąganie wniosków.
Pozdrawiam, bb
Booosze,
jak przyjemnie czytać fajne teksty... układ rozumiem zamierzony i farfocle sylabowe. „Z czterech pup cud wybrał” itd. - pomysł genialny.
Jedynie ciężar wiersza (jak dla mnie) nierówny. Ostatnia zwrotka jest: za krótka, albo za prosta, albo to, że bez puenty. Tak czy inaczej poszedłeś na skróty bo w całokształcie odbiega od jakości wersów wcześniej.
Szacun i ukłony Mistrzu. :D bb